Krzyż śmierci na dolarze. Dlaczego Trump będzie zadowolony.

Na wykresie indeksu dolara amerykańskiego oraz kluczowych parach walutowych zapachniało odwróceniem trendu, a na parze USD/JPY, uformował się złowrogo brzmiący sygnał analizy technicznej znany jako krzyż śmierci.

Na wykresie indeksu dolara amerykańskiego oraz kluczowych parach walutowych zapachniało odwróceniem trendu, a na parze USD/JPY, uformował się złowrogo brzmiący sygnał analizy technicznej znany jako krzyż śmierci. Ten krzyż śmierci pojawia się w idealnym momencie — dokładnie wtedy, gdy rynkowe napięcie wokół jena i obligacji osiąga apogeum. Zjawisko to występuje w momencie, gdy 50-dniowa średnia krocząca przecina od góry i spada poniżej 200-dniowej średniej kroczącej, co w klasycznym podejściu rynkowym zwiastuje długoterminową zmianę trendu na spadkowy. Choć dla inwestorów trzymających aktywa w amerykańskiej walucie taki układ graficzny jest sygnałem ostrzegawczym przed dalszą przeceną, w obecnych realiach polityczno-gospodarczych osłabienie dolara wpisuje się w dążenia amerykańskich władz. Donald Trump oraz jego doradcy ekonomiczni od dawna otwarcie opowiadali się za tańszym dolarem, postrzegając silną walutę jako główną przeszkodę w odbudowie krajowego przemysłu i ograniczaniu deficytu handlowego USA.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 01.10.2026.

Słabszy dolar bezpośrednio zwiększa konkurencyjność amerykańskiego eksportu na rynkach globalnych, czyniąc towary z USA tańszymi dla zagranicznych odbiorców, co idealnie rezonuje z programem wspierania rodzimej produkcji. Dodatkowo spadek wartości dolara wywołuje silne presje deflacyjne na partnerach handlowych, a w przypadku pary USD/JPY wywołuje gwałtowne odwrócenie strategii carry trade. Choć analitycy techniczni przypominają, że krzyż śmierci bywa czasem opóźnionym wskaźnikiem i miewa charakter fałszywego sygnału, jego pojawienie się w momencie zmian w polityce monetarnej Rezerwy Federalnej i narastających napięć fiskalnych wzmacnia rynkowe przekonanie, że wieloletni okres dominacji i siły amerykańskiej waluty dobiega końca.

Formacja krzyża śmierci na parze USD/JPY to doskonały, techniczny stempel na tym, o czym rynki od dawna dyskutują. Samospełniająca się przepowiednia algorytmów - Choć średnie kroczące (50 i 200 SMA) bazują na danych historycznych, ogromna część automatycznych systemów transakcyjnych i funduszy CTA ma wbudowane reguły, które aktywują zlecenia sprzedaży w momencie przecięcia tych linii. W efekcie sygnał techniczny wywołuje fizyczną presję podażową, zmuszając spóźnionych graczy do ewakuacji z długich pozycji na dolarze. Radość dla Banku Japonii. Gdy USD/JPY mocno spada (co oznacza gwałtowne umocnienie jena), japońscy eksporterzy automatycznie tracą na rentowności. Jednak dla globalnego systemu finansowego ważniejsze jest to, co dzieje się po stronie długu. Umacniający się jen oznacza, że spłata pożyczek zaciągniętych w Tokio staje się automatycznie droższa. Wyrysowanie tej formacji na USD/JPY to sygnał ostrzegawczy dla wszystkich, którzy wciąż utrzymują longa z dźwignią na Yen Carry Trade. Do tego dołożyć trzeba polityczne błogosławieństwo kontra rynkowy chaos. Słaby dolar może i cieszy polityków chcących chronić amerykański przemysł, ale dla rynku finansowego gwałtowna przecena zielonego to spadek wartości zabezpieczeń dłużnych na całym świecie. Pytanie brzmi: czy kapitał uciekający z dolara trafi do pękających w szwach akcji na Wall Street, czy zaczną się gwałtowne przenosiny do “namacalnych” aktywów jak metale szlachetne, surowce strategiczne i przemysłowe, Infrastruktura krytyczna i fizyczny przemysł oraz gotówki?

Podsumowanie sesji w Europie i USA

Na giełdach Starego Kontynentu tydzień rozpoczął się w sporej zmienności, a wczorajszy handel zakończył się z przewaga podaży. Nie brakuje negatywnych sygnałów płynących z rynku obligacji, a ich rosnące rentowności mogą niepokoić. Wszystkie wiodące indeksy straciły od 0,29%. (FTSE100) do 0,89% (CAC40).

Na Wall Street inwestorzy mierzą się z rotacją kapitału. Spółki związane z AI wciąż są wysoko wyceniane, ale tradycyjne sektory znalazły się pod presją. Środa zakończyłą sie spadkami. Dow Jones stracił 0,86%, S&P500 spadł o 0,28%. Jedynie technologiczny Nasdaq zyskał 0,24%.

Giełdy w Azji bez kierunku

Przez poprzednie dziesięć tygodni na giełdach w Azji trwa poszukiwanie kierunku. Dzisiejszy przebiega w lepszych nastrojach. Inwestorzy zwracają uwagę na niestabilność na Bliskim Wschodzie, która ogranicza dostawy ropy jak i perspektywy kolejnych podwyżek stóp w tym roku. Nikkei 225 zyskuje 2,9%. Australijski S&P/ASX 200 tanieje o 1,8%. Południowokoreański KOSPI rośnie o 1,1%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,4%), Szanghaj (0,3%), Sensex (-0,1%), Singapur (0,2%).

Podsumowanie sesji na GPW

Po trzech dniach spadków, ostatnia sesja września zakończyła się odrabianiem strat. Chociaż na globalnych parkietach można dostrzec oznaki zmęczenia hossą, to i tak WIG i WIG20 pokusiły się w minionym tygodniu o nowe szczyty. Trend wzrostowy rozpoczęty w lipcu wydaje się na ten moment niezagrożony. Na WIG20 czerwcowe spadki zostały powstrzymane na lokalnym wsparciu w okolicach 3553 pkt, skąd widać było solidną reakcję popytową. Wczorajsza sesja zakończyła się solidnym wzrostem wartości indeksów. Czerwiec przyniósł przecenę indeksów, co stało się okazją do zakupów po promocyjnej cenie. Na razie strachu nie widać. Natomiast pojawia się niepewność w notowaniach europejskich indeksów. Sytuacja na globalnym rynku ryzykownych aktywów jest mocno dynamiczna i napięta. Największym problemem dla rynków i bezpośrednio dla Wall Street w krótkim terminie nie jest widmo podwyżek stóp procentowych, lecz gwałtownie kurcząca się płynność finansowa, a Departament Skarbu zmniejszył skalę skupu obligacji o połowę. Przy jednoczesnym przyspieszeniu akcji kredytowej tworzy to drenaż kapitału z systemu. Wiele będzie zależeć od rynku obligacji USA. Wzrost ich rentowności będzie potęgował niepokój o wzrost inflacji, co w konsekwencji może prowadzić do wzrostu stóp procentowych w dalszej części roku, a to z kolei do wyższych kosztów finansowania działalności. Jednak nastroje niepewności są na razie ignorowane przez inwestorów. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalne parkiety powróci sceptycyzm, należy wziąć pod uwagę korektę.

Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,9 mld zł. WIG zyskał 0,56%. Indeks blue chipów zyskał 0,59%. WIG20 fut wzrósł o 0,84%. wzrost odnotowały średnie spółki. mWIG40 zyskał 0,6%. Jedynie sWIG80 zakończył dzień symbolicznym spadkiem o 0,01%.

Złotego od początku roku pod presją

GBPPLN - para aktualnie handlowana jest po 5,10.

EURPLN - dziś euro wycenione jest na 4,36.

USDPLN - dolar jest dziś handlowany po 3,85.

CHFPLN - aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,60.

PLNJPY - para handlowana jest po 41,04.


:
FTSE 100 trades lower as investors monitor UK economy and Middle East developments

Brutalny wrzesień dla obligacji zapowiada jeszcze ciemniejszy październik.

Inwestorzy, którzy liczyli na szybkie złagodzenie polityki monetarnej przez banki centralne, zostali zmuszeni do brutalnego zweryfikowania swoich założeń. Przekaz jest jasny, stopy procentowe pozostaną na wysokim poziomie przez znacznie dłuższy czas.

US car demand weakens as affordability pressures bite

Dealerzy samochodowi czekają na nowe modele. Czy branżę motoryzacyjną czeka dalsze spowolnienie?

Amerykański rynek motoryzacyjny mierzy się z problemem braku nowych i odświeżonych modeli, które tradycyjnie napędzały ruch w salonach oraz sprzedaż samochodów. Jednocześnie wysokie stopy procentowe podnoszą koszty kredytów i leasingu. Połączenie słabszej oferty z drogim finansowaniem może zwiększać presję na dealerów i największych producentów aut w USA.

Market update: what’s next for US and European equity markets? Hero

Złoty pod presją mimo wyższych stóp. Co osłabia polską walutę?

Złoty traci wobec euro, choć rynek coraz mocniej wycenia podwyżki stóp procentowych w Polsce. Od wrześniowego posiedzenia RPP kurs EUR/PLN wzrósł o około 1,3%, a kontrakty FRA wskazują na wyraźny wzrost oczekiwanych stawek. Dlaczego perspektywa wyższych stóp nie wspiera PLN i co może zdecydować o dalszym kierunku polskiej waluty?