
NFP w centrum uwagi. Zwiększona zmienność na akcjach spółek obronnych.
W środę akcje spółek z branży obronnej były wyprzedawane, po tym jak prezydent zapowiedział, że zabroni firmom zbrojeniowym skupu akcji własnych i wypłaty dywidendy.
Amerykańska gospodarka nie tworzy prawie żadnych nowych miejsc pracy — to pozostałość burzliwego roku naznaczonego rosnącymi taryfami celnymi USA, masowymi zwolnieniami w rządzie, represjami wobec imigracji i rosnącym wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Ratunkiem jest stosunkowo niski poziom zwolnień. Chociaż stopa bezrobocia wzrosła, nadal jest wyjątkowo niska i wynosi 4,6%. Ekonomiści przewidują, że zatrudnienie zacznie stopniowo rosnąć w 2026 r., jednak rynek pracy prawdopodobnie pozostanie słaby przez jakiś czas. W zasadzie jest okej. Jednak być może nie dostrzegamy pewnego ważnego niuansu dla gospodarki USA. Wzrost i zyski zależą od tego, ile pieniędzy ludzie mają do wydania, a nie tylko od tego, ilu z nich otrzymuje regularną pensję. Inwestorzy będą patrzyć na ten raport pod względem przyszłych działań Fed. Wzrost produktywności napędzany sztuczną inteligencją utrudnia Fedowi działania mające na celu pobudzenie rynku pracy. Fed stoi obecnie w obliczu 5 potężnych sił, które napędzają gospodarkę i rynki. Po pierwsze bezrobocie jest wciąż niskie. Firmy były w stanie dokonać ponownej kalibracji planów biznesowych na 2026 rok. Tempo oszczędności kosztów wynikających z wdrażania sztucznej inteligencji utrzyma się w 2026 roku. Oczekuje się, że rewolucja w dziedzinie AI będzie znacząca, ale ograniczenia po stronie podaży, utrudniające rozbudowę ekosystemu AI w najbliższej przyszłości, są ogromne. Po czwarte, inflacja ma spadać, ale w powolnym tempie. Może nastąpić pewne spowolnienie spadku inflacji, ponieważ firmy wprowadzą podwyżki cen na początku roku. I wreszcie ograniczenie presji kosztowej będzie wspierane przez stosunkowo niskie ceny ropy naftowej, benzyny i oleju napędowego.
Donald Trump nie byłaby sobą, gdyby nie namieszał na rynku. W środę akcje spółek z branży obronnej, takich jak Lockheed Martin (-4,82%), czy Northrop Grumman (-5,50%) były wyprzedawane, po tym jak prezydent zapowiedział, że zabroni firmom zbrojeniowym skupu akcji własnych i wypłaty dywidendy. Jednak niedługo po tym, jak na Wall Street zabrzmiał gong kończący sesję, Trump napisał, że chce zwiększyć wydatki wojskowe o ponad 50%, zwiększając budżet z obecnych 901 miliardów dolarów do 1,5 biliona dolarów. Proponowany wzrost wydatków na obronę skłoniło inwestorów do powrotu do sektora, a akcje Lockheed Martin i Northrop Grumman wymazały całość strat. Doniesienia o proponowanym zwiększeniu budżetu wojskowego spowodowały również wzrost akcji spółek obronnych w Europie.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 09.01.2026.
Podsumowanie sesji w Europie i USA.
Wczorajszy handel w Europie przebiegał w pewnej bojaźni o dalsze wzrosty, po tym jak dzień wcześniej spora ilość indeksów giełdowych odnotowała historyczne maksima. Pod kreską finiszowały Stoxx 600 (-0,19%) i FTSE100 (-0,04). Pozostałe wiodące indeksy zyskały od 0,02% (Dax) do 0,33% (IBEX 35).
Na Wall Street na początku roku optymizmem, ale ostatnie dwie sesja to niepewność w oczekiwaniu na dzisiejsze payrollsy, w wyniku czego Fed będzie dalej ciął stopy procentowe. Dow Jones zyskał 0,55%, S&P500 wzrósł o 0,01%, a Nasdaq 100 finiszował ze stratą 0,44%.
W Azji powrót do wzrostów.
Po dwóch sesjach spadkowych, dzisiejszy handel na większości giełd Azji i Pacyfiku przebiega pod dyktando byków. Nikkei 225 rośnie o 1,55%. Australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,03%. Południowokoreański KOSPI zyskuje 0,64%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,24%), Szanghaj (0,66%), Sensex (-0,52%), Singapur (0,03%). Indeks Asia Dow w górę o 0,06%.
Podsumowanie sesji na GPW.
Pomimo wczorajszego cofnięcia, parkiet przy Książęcej wciąż wygląda prowzrostowo. Wczorajszy handel, od samego początku ułożył się po myśli niedźwiedzi. Jednak dużo za wcześnie twierdzić, że optymizm na GPW wyparował. Wczorajsze potknięcie należy raczej rozpatrywać jako naturalną korektę dynamicznej fali wzrostowej. Indeks WIG20 odnotowywał z sesji na sesję najwyższe poziomy od roku. Jeszcze przed otwarciem wydawało się, że byki mogą mieć problem w marszu na północ, bowiem europejskie indeksy nie mogły znaleźć kierunku. Póki co można oczekiwać, że czwartkowy handel raczej był to tylko przystanek w dalszym marszu na północ. Oczywiście po tak dynamicznym wzroście należy liczyć się z możliwością wystąpienia korekty w ramach realizacji solidnych zysków. Dopiero trwały spadek poniżej minimum z 29 grudnia 2025 stanowi zagrożenia dla zatrzymanie wzrostu i może spowodować większe cofnięcia w stronę poziomu 2378 pkt. Wczoraj po spadkowym otwarciu, przez prawie cały dzień WIG20 zsuwał się na coraz to niższe poziomy. Ostatecznie WIG20 zamknął się w okolicach dziennego minimum.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,71 mld zł. WIG zyskał 2,01%. Indeks blue chipów stracił 2,36%. WIG20fut spadł o 2,51%, osiągając na zamknięciu wartość 3226 pkt. Mniejsze spadki dotknęły średnie i małe spółki. mWIG40 stracił 1,15%. sWIG80 zakończył dzień spadkiem o 0,46%.
Złoty stabilny i wciąż bardzo silny.
GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,85.
EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,21.
USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,61.
CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,52.
PLNJPY – para handlowana jest po 43,53.

Czy AI zmiażdży firmy związane z oprogramowaniem biznesowym?
Wykres Trivariate Research pokazał, że rewizje mediany szacunków sprzedaży i zysków firm z branży oprogramowania z indeksu Russell 3000 stały się zdecydowanie negatywne. To znak, że wyprzedaż akcji nie była wyłącznie wynikiem sentymentu.

Akcje spółek sprzedających lub inwestujących w oprogramowanie na fali spadkowej.
Obawy inwestorów, że nowe osiągnięcia w dziedzinie sztucznej inteligencji zastąpią oprogramowanie, odbiły się echem na giełdzie we wtorek, powodując spadek wartości akcji spółek, które opracowują, licencjonują, a nawet inwestują w kod i systemy.
