
Dolar pod presją.
Każda zmiana w polityce monetarnej USA poszerza zakres dostępnych opcji w sposób potencjalnie destrukcyjny, więc reakcją rynku jest wyprzedaż dolara.
Inwestorzy mają wiele powodów do zadowolenia z odbicia się rynku od najniższych poziomów z tego tygodnia — ale nie dotyczy to dolara amerykańskiego. Choć akcje i obligacje skarbowe odnotowały częściową poprawę po zmianie stanowiska prezydenta Trumpa w sprawie Grenlandii, dolar miał problemy z utrzymaniem tempa wzrostu i zanotował najgorszy tydzień od ośmiu miesięcy. Indeks dolara amerykańskiego spadł w zeszłym tygodniu o 1,9%, notując najgorszy wynik tygodniowy od 23 maja. Może to sugerować, że reputacja dolara na światowych rynkach finansowych została dodatkowo nadszarpnięta przez ostatnie groźby wprowadzenia ceł przez prezydenta Trumpa, a także jego działania za granicą od czasu ponownego objęcia urzędu rok temu. Najpierw dolar tracił po zapowiedzi nowych ceł, teraz jednak Wall Street zostało postawione w stan gotowości z powodu potencjalnego ryzyka w odniesieniu do relacji USA z Europą i Kanadą. To ostudziło optymizm związany z potencjalnym odbiciem dolara w tym roku. Można zaobserwować, że każda zmiana w polityce monetarnej poszerza zakres dostępnych opcji w sposób potencjalnie destrukcyjny, a reakcją rynku jest wyprzedaż dolara. Ostatnie wydarzenia w Japonii przyczyniły się do słabości dolara, a widać to było w piątek. Bank Japonii utrzymał stopy procentowe bez zmian, zgodnie z oczekiwaniami – ale japoński jen umocnił się o 1,6% na skutek spekulacji rynkowych, że Bank Japonii zamierza interweniować na rynku walutowym, aby wzmocnić jena, który ostatnio traci na wartości w stosunku do innych walut. Wydarzenia rynkowe, które miały miejsce w tym roku, raz zmieniają sytuację na korzyść umocnienia się to znów osłabienia dolara. Część analityków prognozuje, że dolar będzie miał trudną przyszłość, zwłaszcza jeśli „sprzedaż Ameryki” nabierze tempa. Dolar znajduje się w trzy- lub pięcioletnim cyklu, który rozpoczął się na początku ubiegłego roku a zatem w ciągu najbliższych dwóch do czterech lat indeks dolara może dalej spadać, a rotacja z USA do Europy jest najbardziej obiecującą rotacją od ponad dekady, ze względu na dodatkowe bodźce fiskalne w Europie.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 27.01.2026.
Podsumowanie sesji w Europie i USA
Wczorajszy handel w Europie zakończył się w nieco lepszych nastrojach. Inwestorzy mówią, że korekta byłaby pożądana dla uspokojenia nastrojów. Poza CAC40 (-0,15%), pozostałe wiodące indeksy zyskały od 0,05% (FTSE100) do 0,78% (IBEX 35).
Na Wall Street po kilku sesjach pełnych optymizmu, po tym jak Donald Trump wycofał się z ceł nałożonych na niektóre kraje Europy, piątek pokazał ostrożne podejście na przyszły tydzień. Wczoraj znów było optymistycznie. Dow Jones zyskał 0,94%, S&P500 wzrósł o 0,50%, a Nasdaq 100 finiszował z zyskiem 0,43%.
W Azji przewaga wzrostów
Dziś na giełdach Azji i Pacyfiku zdecydowana przewaga zieleni w ślad za poprawą globalnych nastrojów. Nikkei 225 rośnie o 0,76%. Australijski S&P/ASX 200 drożeje o 0,92%. Południowokoreański KOSPI zyskuje 2,66%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (1,27%), Szanghaj (0,36%), Sensex (0,12%), Singapur (0,94%). Indeks Asia Dow w górę o 1,46%.
Podsumowanie sesji na GPW
Na GPW bez zmian. Popyt wciąż dyktuje warunki gry, a próby zawracania rynku kończą się bólem głowy i cieńszym portfelem. Parkiet przy Książęcej wciąż ma się nad wyraz dobrze, choć przez przez kilka dni stycznia na WIG20 trwała przepychanka wokół poziomu 3260 pkt. Od ubiegłego czwartku indeks radzi sobie bardzo dobrze, co jest pokłosiem reakcji na decyzję Trumpa o odwołaniu karnych ceł na część krajów Europy. Mimo, że piątkowa sesja przyniosła spore cofnięcie wymazując połowę czwartkowych zysków, dobrą wiadomością dla byków jest to, że udało się osiągnąć nowe roczne maksimum, a piątkowy spadek można traktować jako realizację solidnych zysków. Obóz niedźwiedzi, który twierdził, że optymizm na GPW po cichu wyparowuje, został zmuszony do zmiany narracji. Niemniej należy być ostrożnym. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalnych parkietach pojawi się sceptycyzm, którego na razie nie ma, należy liczyć się z korektą po tak dynamicznym wzroście. Jednak dopiero trwały spadek poniżej minimum z 29 grudnia 2025 stanowi zagrożenie dla wzrostów i może spowodować większe cofnięcia w stronę poziomu 2378 pkt. Wczoraj po niepewnych dwóch godzinach benchmark ruszył na północ i ostatecznie finiszował w okolicach dziennego maksimum.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,18 mld zł. WIG zyskał 1,50%. Indeks blue chipów zyskał 1,71%. WIG20fut wzrósł o 1,18%, osiągając na zamknięciu wartość 3358 pkt. W obraz rynku wpisały się średnie i małe spółki. mWIG40 zyskał 1,19. sWIG80 zakończył dzień wzrostem o 0,11%.
Złoty stabilny i wciąż bardzo silny
GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,84.
EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,20.
USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,54.
CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,55.
PLNJPY – para handlowana jest po 43,61.
