Raport kwartalny Intela nie napawa optymizmem na kolejne kwartały.

Intel poniósł straty w czwartym kwartale i przewiduje dalsze straty w pierwszym kwartale tego roku, ponieważ wydaje ogromne środki na rozbudowę produkcji najnowszych układów scalonych.

Najnowszy raport o zyskach jasno pokazał, że firma produkująca chipy wciąż pracuje nad poprawą swojej sytuacji. Akcje – których wartość wzrosła ponad dwukrotnie w ciągu ostatnich sześciu miesięcy – zamknęły się w piątek spadkiem o 17%. Firma poniosła straty w czwartym kwartale i przewiduje dalsze straty w pierwszym kwartale tego roku, ponieważ wydaje ogromne środki na rozbudowę produkcji najnowszych układów scalonych, zmagając się jednocześnie z niedoborami zapasów. Niedobór utrudnia firmie Intel wykorzystanie wzrostu popytu na serwery centrów danych wykorzystujące jej układy. Giganci chmury obliczeniowej, którzy znacząco inwestowali w infrastrukturę sztucznej inteligencji, modernizują teraz również niektóre ze swoich starszych linii serwerów. Intel wyczerpał swoje zapasy tych produktów i dąży do ich zwiększenia, poinformowali przedstawiciele firmy podczas telekonferencji poświęconej wynikom za czwarty kwartał. Przyznali się do błędnej oceny popytu, a dyrektor finansowy David Zinser stwierdził, że firma nie zarządzała podażą w sposób, który zakładał znaczący wzrost sprzedaży w segmencie centrów danych. Niedobór chipów Intela może stworzyć więcej możliwości dla Advanced Micro Devices, jego głównego rywala na rynku tego typu układów serwerowych.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 26.01.2026.

Oczekiwania na znaczący wzrost sprzedaży centrów danych spowodowały wzrost ceny akcji Intela o ponad 130% w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Ten wzrost sprawił, że cena akcji Intela była wielokrotnością około 88-krotności prognozowanych zysków firmy na ten rok. Piątkowy spadek był najgorszą wyprzedażą akcji Intela od prawie 18 miesięcy. Kolejnym ważnym czynnikiem wpływającym na wzrost akcji w ostatnim czasie były nadzieje związane z rozwijającą się działalnością firmy w zakresie odlewnictwa, gdzie Intel dąży do zostania producentem kontraktowym układów scalonych projektowanych przez inne firmy. Intel potrzebuje dużego klienta dla tej działalności, aby uczynić ją ekonomicznie opłacalną. Segment odlewniczy Intela odnotował ponad 10 miliardów dolarów strat operacyjnych w 2025 roku. Intel pozostaje w tyle za rywalami, Nvidią i AMD, w wyścigu o opracowanie układów scalonych napędzających boom na rynku centrów danych AI. Jego działalność w zakresie odlewni pozostaje daleko w tyle za gigantami w produkcji układów scalonych, takimi jak Taiwan Semiconductor Manufacturing Co. i Samsung Electronics.

Podsumowanie sesji w Europie i USA

Wczorajszy handel w Europie zakończył się w dużo gorszych nastrojach, po tym jak na początku tygodnia decyzje Trumpa dały pretekst do zakupów. Inwestorzy mówią, że korekta byłaby pożądana dla uspokojenia nastrojów. Poza Dax (0,18%), pozostałe wiodące indeksy straciły od 0,07% (FTSE100) do 0,67% (IBEX 35).

Na Wall Street po kilku sesjach pełnych optymizmu, po tym jak Donald Trump wycofał się z ceł nałożonych na niektóre kraje Europy, piątek pokazał ostrożne podejście na przyszły tydzień. Dow Jones stracił 0,58%, S&P500 wzrósł o 0,03%, a Nasdaq 100 finiszował z zyskiem 0,28%.

W Azji przewaga spadków

Dziś na giełdach Azji i Pacyfiku zdecydowana przewaga czerwieni w ślad za pogorszeniem globalnych nastrojów. Nikkei 225 spada o 0,22%. Australijski S&P/ASX 200 drożeje o 0,13%. Południowokoreański KOSPI traci 0,81%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,08%), Szanghaj (0,05%), Sensex (-0,94%), Singapur (0,73%). Indeks Asia Dow w dół o 0,06%.

Podsumowanie sesji na GPW

Czwartek na GPW przyniósł przełom. Po dwóch tygodniach poszukiwania przez WIG20 kierunku, gdzie rynek pozostawał w równowadze, wczorajsza sesja to solidny impuls wzrostowy. Parkiet przy Książęcej wciąż nad wyraz dobrze, choć ostatnie dziesięć sesji na WIG20 to była przepychanka wokół poziomu 3260 pkt. Od czwartku indeks radził sobie bardzo dobrze, co jest pokłosiem reakcji na decyzję Trumpa o odwołaniu karnych ceł na część krajów Europy. Jednak piątkowa sesja przyniosła spore cofnięcie wymazując połowę czwartkowych zysków. Dobrą wiadomością dla byków było to, że udało się osiągnąć nowe roczne maksimum, a piątkowy spadek można traktować jako realizację solidnych zysków. Obóz niedźwiedzi, który twierdził, że optymizm na GPW po cichu wyparowuje, został zmuszony do zmiany narracji. Niemniej należy być ostrożnym. Indeks WIG20 odnotowywał w pierwszych dniach stycznia niemal z sesji na sesję najwyższe poziomy od roku. Oczywiście, po tak dynamicznym wzroście, należy liczyć się z możliwością wystąpienia korekty w ramach realizacji solidnych zysków. Jednak dopiero trwały spadek poniżej minimum z 29 grudnia 2025 stanowi zagrożenie dla wzrostów i może spowodować większe cofnięcia w stronę poziomu 2378 pkt. Kondycja naszego parkietu będzie też zależała od nastrojów na globalnych parkietach. W piątek po niskim otwarciu przez cały dzień benchmark zsuwał się na coraz to wyższe poziomy i ostatecznie finiszował w okolicach dziennego minimum.

Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,12 mld zł. WIG stracił 1,04%. Indeks blue chipów stracił 1,27%. WIG20fut spadł o 1,13%, osiągając na zamknięciu wartość 3319 pkt. W obraz rynku wpisały się średnie i małe spółki. mWIG40 straci 0,64%. sWIG80 zakończył dzień spadkiem o 0,39%.

Złoty stabilny i wciąż bardzo silny

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,85.

EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,20.

USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,55.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,57.

PLNJPY – para handlowana jest po 43,38.


:
Collection of physical bitcoins

Bitcoin traci na wartości.

Od szczytu bitcoina 6 października, kryptowaluta straciła 31%, a akcje Strategy spadły o 53%. Czy zobaczymy pogłębienie ruchu?

Loading...
Loading...