Powrót sektora przemysłowego i boom w centrach danych.

Texas Instruments pozytywnie zaskoczył inwestorów wynikami za pierwszy kwartał 2026 roku wskazując, że sektor przemysłowy pozostaje silny, to jest to najlepszy dowód na to, że globalna gospodarka realna zaczyna wychodzić z dołka.

Texas Instruments, jeden z kluczowych producentów układów scalonych o najszerszej ekspozycji na sektor produkcyjny, pozytywnie zaskoczył inwestorów wynikami za pierwszy kwartał 2026 roku. Choć rynek technologiczny żyje głównie tematem sztucznej inteligencji, raport TI dowodzi, że fundamenty wzrostu spółki są znacznie szersze. Firma odnotowała przychody na poziomie 4,83 miliarda dolarów, co znacząco przebiło oczekiwania analityków wynoszące 4,53 miliarda. Jeszcze większe wrażenie zrobił zysk na akcję, który wyniósł 1,68 dolara, deklasując konsensus rynkowy na poziomie 1,36 dolara.

Głównym motorem wzrostu, poza oczywistym boomem w obszarze centrów danych, okazało się nieoczekiwane ożywienie w szeroko rozumianym przemyśle. Prezes Haviv Ilan podkreślił, że sygnały płynące z sektora przemysłowego są obecnie znacznie silniejsze i szersze niż w poprzednich miesiącach. Po blisko półrocznym okresie stabilnego wzrostu w tym segmencie, TI z optymizmem patrzy na kolejne kwartały, co zaowocowało podniesieniem prognoz na drugi kwartał 2026 roku. Warto zauważyć, że choć sektor AI wygenerował imponujący, 90-procentowy wzrost rok do roku w segmencie centrów danych, to właśnie dywersyfikacja i powrót popytu na tradycyjne układy analogowe stanowią o sile obecnego rajdu giełdowego spółki.

Mimo że Texas Instruments nie korzystało w ostatnim czasie z podwyżek cen swoich produktów, firma zasygnalizowała możliwość ich korekty w górę w drugiej połowie roku. Inwestorzy zareagowali na te doniesienia entuzjastycznie – kurs akcji, a analitycy czołowych banków, takich jak Bank of America czy Robert W. Baird, błyskawicznie podnieśli ceny docelowe dla walorów spółki. TI udowadnia tym samym, że cykl ożywienia w półprzewodnikach nabiera tempa, a firma jest doskonale spozycjonowana, by czerpać korzyści zarówno z rewolucji AI, jak i z odbudowy globalnej aktywności przemysłowej.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 24.04.2026.

To, co rzuciło mi się w oczy w tym raporcie, a co często umyka w krótkich informacjach giełdowych, to wskaźnik wykorzystania mocy produkcyjnych i zapasów. Texas Instruments od dwóch lat szło "pod prąd" – w czasie gdy inni cięli koszty, oni budowali gigantyczne fabryki.

Kluczowe są dwa aspekty. Po pierwsze efekt dźwigni operacyjnej: TI posiada teraz ogromne, nowoczesne moce przerobowe, które były niewykorzystane podczas spowolnienia w 2024 i 2025 roku. Teraz, gdy popyt wraca, każdy dodatkowy sprzedany dolar generuje u nich znacznie wyższą marżę niż u konkurencji, bo stałe koszty fabryk są już "opłacone". To dlatego ich zysk (EPS) tak drastycznie przebił oczekiwania – produkcja na własnych waflach 300mm jest po prostu o ok. 40% tańsza niż u konkurencji korzystającej z zewnętrznych dostawców. Po wtóre to przemysł jako "papierek lakmusowy". TI ma dziesiątki tysięcy klientów. Jeśli oni mówią, że "sygnał przemysłowy jest szerszy", to jest to najlepszy dowód na to, że globalna gospodarka realna (nie tylko ta wirtualna od AI) zaczyna wychodzić z dołka. To może być zwiastun hossy nie tylko dla technologicznych gigantów, ale dla całego sektora produkcyjnego. Krótko mówiąc: TI staje się "maszynką do robienia pieniędzy" dzięki temu, że nie bali się inwestować w fabryki, gdy wszyscy inni bali się recesji.

Podsumowanie sesji w Europie i USA

Inwestorzy na Starym Kontynencie i nie tylko tutaj reagują na każdą wiadomość płynącą z Bliskiego Wschodu. Zarówno jastrzębi ton kandydata na stanowisko szefa Fed i brak porozumienia z Iranem nie sprzyja wzrostom. Wczorajsza sesja zakończyła się w mieszanych nastrojach. Na plusie finiszowały, Stoxx 600, CAC40 i FTSE MIB. Pozostałe wiodące indeksy straciły od 0,16% (Dax) do 0,67% (IBEX 35).

Również na Wall Street handel przebiegał w gorszych nastrojach. Dow Jones stracił 0,36%, S&P 500 spadł o 0,41%, a Nasdaq 100 finiszował ze stratą 0,89%.

W Azji trwa korekta ostatnich wzrostów

Na giełdach w Azji dominują dziś spadki, w ślad za spadkami amerykańskich kontraktów. Jedynie Nikkei 225 zyskuje 0,76%, głównie dzięki słabości jena. Australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,21%. Południowokoreański KOSPI traci 0,26%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,11%), Szanghaj (-0,71%), Sensex (-1,06%), Singapur (-0,53%). Indeks Asia Dow w dół o 0,31%.

Podsumowanie sesji na GPW

Na GPW zapachniało korektą, gdzie indeksy od początku tygodnia meldują się na minusie, może poza sWIG80 gdzie realizacji zysków z długich pozycji na razie nie widać. Podobnie jest na giełdach w całej Europie. Cofnięcia to przebiło kilkudniowe lokalne techniczne wsparcia, a test jego “ważności” może dać sygnał do realizacji zysków i utworzenia korekty kwietniowego, dynamicznego wzrostu. Wciąż wiele wskazuje na to, że kwiecień będzie pomyślny dla popytu, gdy powiew optymizmu skierował WIG i WIG20 na nowe rekordy. Jednak należy być ostrożnym bowiem sytuacja jest mocno dynamiczna. Nasz parkiet podąża za głównymi giełdami globu. Sytuacja globalnie na rynku ryzykownych aktywów była mocno napięta. Na razie rynki nie wyceniają kłopotów jakim są perspektywa wzrostu inflacji i ryzyko globalnego spadku PKB. Wiele będzie zależeć od rynku obligacji USA. Wzrost ich rentowności będzie potęgował niepokój o wzrost inflacji, co w konsekwencji może prowadzić do wzrostu stóp procentowych w dalszej części roku, a to z kolei do wyższych kosztów finansowania działalności. Jednak nastroje niepewności są na razie ignorowane przez inwestorów. Na parkiecie przy Książęcej sytuacja jest mocno dynamiczna. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalne parkiety powróci sceptycyzm, należy wziąć pod uwagę korektę, która dla uspokojenia rynku byłaby wręcz pożądana, tym bardziej po tak dynamicznym wzroście. WIG20 po spadkowym otwarciu do południa schodził na coraz to niższe poziomy, a druga część notowań przebiegała dość płasko w okolicach dziennego minimum.

Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,28 mld zł. WIG stracił 0,99%. Indeks blue chipów stracił 1,02%. WIG20fut spadł o 1,03%, osiągając na zamknięciu wartość 3555 pkt. W obraz rynku wypadły wpisały się średnie i małe spółki. mWIG40 spadł o 1,10%. sWIG80 zakończył dzień spadkiem o 0,22%.

Złoty wciąż mocny i stabilny

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,89.

EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,24.

USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,63.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,61.

PLNJPY – para handlowana jest po 44,00.


:
Apple Store Iphone 16

Wyzwania przed nowym szefem Apple.

Decyzja o przekazaniu sterów w Apple Johnowi Ternusowi, wieloletniemu szefowi inżynierii sprzętowej, wywołała na Wall Street falę dyskusji na temat przyszłego kierunku giganta z Cupertino.

Loading...
Loading...