
Spółki private-credit pod presją.
Akcje Blue Owl od czwartku mocno spadły, podobnie jak akcje innych gigantów sektora kredytów prywatnych, kiedy rosną obawy o wypłaty z funduszy.
Wall Street z zapałem promuje kredyty prywatne jako atrakcyjną okazję dla inwestorów indywidualnych. Sygnały ostrzegawcze dla sektora kredytów prywatnych pojawiły się po sprzedaży aktywów Blue Owl Capital. Firma, będąca wizytówką branży, ogłosiła, że likwiduje aktywa o wartości 1,4 miliarda dolarów, aby pozyskać środki na wypłaty dla osób, które zainwestowały w niektóre z jej funduszy w okresie ich świetności, ale teraz chcą się z nich wycofać. Firma miala nadzieję, że to wzmocni chwiejne zaufanie inwestorów. Zamiast tego stało się odwrotnie. Akcje w branży funduszy prywatnych spadły, ponieważ wywołało to pytania na ile zarządzający funduszami mogą liczyć na to, że osoby prywatne pozostaną inwestorami w trudno zbywalnych aktywach w dłuższej perspektywie. Akcje Blue Owl od czwartku mocno spadły, podobnie jak akcje innych gigantów sektora kredytów prywatnych takich jak Apollo Global Management czy Blackstone.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 23.02.2026.
Fundusze kredytów prywatnych wykorzystują pieniądze klientów do udzielania pożyczek, głównie firmom o ratingach śmieciowych, zarabiając na wysokich odsetkach, które są wypłacane inwestorom w formie dywidend. Akcje tych spółek zarządzających funduszami gwałtownie wzrosły w ostatnich latach, częściowo dzięki optymizmowi, że uda im się pozyskać biliony dolarów od inwestorów indywidualnych. Dzieje się tak już w przypadku funduszy skierowanych do zamożnych inwestorów. Branża podejmuje również kroki w celu udostępnienia inwestycji w fundusze prywatne za pośrednictwem planów oszczędnościowych 401(k). Sprzedaż Blue Owl to kolejny dowód na brak porozumienia między zarządzającymi funduszami a inwestorami indywidualnymi. W sektorze kredytów prywatnych firmy kupują aktywa trudniejsze do sprzedania na dłuższe okresy, wiedząc, że ich klienci będą skłonni znieść pewne turbulencje w ich trakcie. Inwestorzy indywidualni są jednak przyzwyczajeni do wycofywania się z inwestycji, kiedy tylko zechcą. Według badań agencji Fitch Ratings, napływy do „półpłynnych” spółek rozwoju biznesu, które Blue Owl i inne firmy agresywnie sprzedawały zamożnym osobom, spadły średnio o 15% w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Miesięczne napływy do największego tego typu funduszu, zarządzanego przez Blackstone, spadły w styczniu do 600 milionów dolarów z 1,1 miliarda dolarów w listopadzie. Firma spotkała się z niepokojem inwestorów i żądaniami wykupu, po tym jak inwestorzy zostali zaniepokojeni falą głośnych bankructw korporacyjnych.
Podsumowanie sesji w Europie i USA
Europejskie indeksy wciąż bardzo wysoko, a przepowiednie o chociaż płytkiej korekcie na razie nie chcą się ziścić. jednak widać nerwowość na rynku. Po czwartkowych spadkach piątkowy handel w Europie zakończył się wzrostami, a inwestorzy mówią, że korekta byłaby pożądana dla uspokojenia nastrojów. Wszystkie wiodące indeksy zyskały od 0,56% (FTSE100) do 1,48% (FTSE MIB).
Na Wall Street optymizm poddawany jest testom po ostatnich spadkach technologii. Indeksy utrzymują się blisko szczytów, a piątek przyniósł zmienność po decyzji Sądu Najwyższego, uchylającej cła Trumpa. Dow Jones zyskał 0,47%, S&P 500 wzrósł o 0,69%, a Nasdaq 100 finiszował z zyskiem 0,90%.
W Azji lekka przewaga wzrostów
Tydzień na giełdach Azji i Pacyfiku rozpoczął się w mieszanych nastrojach. Z powodu obchodów Lunar New Year nie odbywa się handel na giełdach w Chinach. Dziś panują mieszane nastroje w ślad, a jedynym pozytywnym wyróżnikiem jest giełda w Hong Kongu. Nikkei 225 spada o 1,12%. Australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,05%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (2,58%), Sensex (0,39%), Singapur (0,12%). Indeks Asia Dow zyskuje 2,60%.
Podsumowanie sesji na GPW
Na parkiecie przy Książęcej od początku lutego zrobiło się nerwowo, indeksy podążają w ślad za globalnymi giełdami. Już wcześniejsze sesje pokazały, że sytuacja na GPW jest mocno dynamiczna i pojawiają się pierwsze oznaki możliwej krótkiej korekty. Popyt, który dyktował warunki gry, stał się bardziej wybiórczy. Przez kilka ostatnich dni na WIG20 trwa przepychanka, chociaż indeks wciąż radzi sobie dobrze, co było pokłosiem reakcji na decyzję Trumpa o odwołaniu karnych ceł na część krajów Europy. Niestety pogorszenie nastrojów na głównych parkietach Europy i na Wall Street zrobiło swoje. Obóz niedźwiedzi, który twierdził, że optymizm na GPW po cichu wyparowuje, może mieć rację, a realizacja zysków z długich pozycji dodatkowo może sprzyjać cofnięciu. Zatem należy być ostrożnym. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalnych parkietach pojawi się sceptycyzm, należy liczyć się z korektą, tym bardziej po tak dynamicznym wzroście. Jednak dopiero trwały spadek poniżej minimum z 29 grudnia 2025 stanowi zagrożenie dla wzrostów i może spowodować większe cofnięcia w stronę poziomu 2378 pkt. W piątek po niskim otwarciu, WIG20 próbował wyjść nad kreskę, ale już po godzinie zanurkował i od połowy sesji oscylował wokół dziennego minimum. Dopiero w ostatniej godzinie w reakcji na uznanie ceł Trumpa za niezgodne z prawem udało się odrobić większość strat. Ostatecznie WIG20 finiszował w okolicach poziomu odniesienia.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 1,75 mld zł. WIG stracił 0,16%. Indeks blue chipów stracił 0,04%. WIG20fut spadł o 0,38%, osiągając na zamknięciu wartość 3378 pkt. Ponownie zdecydowanie słabiej spisały się średnie i małe spółki. mWIG40 stracił 0,46%. sWIG80 zakończył dzień spadkiem o 0,30%.
Złoty stabilny i wciąż bardzo silny
GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,83.
EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,22.
USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,57.
CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,63.
PLNJPY – para handlowana jest po 43,23.
