
Co z amerykańskim rynkiem nieruchomości?
Dane o rozpoczętych budowach domów wzrosły do najwyższego poziomu od pięciu miesięcy, co sugeruje dynamikę na nadchodzący rok.
Dane o rozpoczętych budowach domów wzrosły do najwyższego poziomu od pięciu miesięcy, co sugeruje dynamikę na nadchodzący rok. Sektor budownictwa mieszkaniowego utknął w martwym punkcie na przestrzeni ostatnich kilku lat, ale ostatnie wskazania techniczne, zarówno w ujęciu względnym, jak i bezwzględnym, wskazują na początek nowego okresu wzrostowego. Fakt, że sygnały na wykresach zaczynają się synchronizować z poprawiającymi się danymi fundamentalnymi, może potwierdzać tę tezę. Dane rządowe pokazały, że budowa nowych domów wzrosła w grudniu o 6,2%, co stanowi wzrost wyższy niż oczekiwano, osiągając najwyższy poziom od pięciu miesięcy. Deweloperzy borykają się z problemami z dostępnością mieszkań, oraz z nadpodażą po okresie nadmiernej rozbudowy, gdy stopy procentowe kredytów hipotecznych zaczęły rosnąć. W rezultacie deweloperzy mają trudności ze znalezieniem odpowiedniej równowagi między rosnącymi zachętami do wzrostu sprzedaży a ochroną rentowności.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 20.02.2026.
Pomimo odbicia na początku roku, fundusz iShares US Home Construction ETF zakończył styczeń mniej więcej na tym samym poziomie co dwa lata temu. Jednak od tego czasu ETF odnotował wzrost, wystarczający do przebicia kilku kluczowych poziomów oporu, co sugeruje, że impet jest teraz po stronie byków. Powodem, dla którego inwestorzy, a także ekonomiści, powinni zwrócić uwagę, jest fakt, że firmy budowlane są historycznie postrzegane jako liderzy wczesnego cyklu. Oznacza to, że sektor budowlany zazwyczaj porusza się jako pierwszy, a szerszy rynek akcji w końcu podąża jego śladem. Ożywienie na amerykańskim rynku nieruchomości, to dobry moment dla inwestorów, aby przyjrzeć się sektorowi budownictwa mieszkaniowego. Akcje tych spółek są tanie w porównaniu z oczekiwanymi zyskami. Nawet jeśli lokalny rynek jest słaby, długoterminowe fundamenty pozostają takie same – brakuje mieszkań.
Jednym ze sposobów inwestowania w firmy budowlane jako grupę jest fundusz iShares US Home Construction ETF. Posiada on akcje 46 spółek z branż związanych z budownictwem mieszkaniowym, w tym 18 firm budowlanych i spółek z branż pokrewnych, takich jak Home Depot, sieć sklepów z artykułami remontowo-budowlanymi.
Podsumowanie sesji w Europie i USA
Europejskie indeksy wciąż bardzo wysoko, a przepowiednie o chociaż płytkiej korekcie na razie nie chcą się ziścić. Wczorajszy handel w Europie zakończył się spadkami, wymazując środowe wzrosty, a inwestorzy mówią, że korekta byłaby pożądana dla uspokojenia nastrojów. Wszystkie wiodące indeksy straciły od 0,55% (FTSE100) do 1,22% (FTSE MIB).
Na Wall Street optymizm poddawany jest testom po ostatnich spadkach technologii. Indeksy utrzymują się blisko szczytów, a ostatnie dane o zatrudnieniu i inflacji zniweczyły oczekiwania na obniżkę stóp przez Fed. Indeksy zakończyły dzień na czerwono. Dow Jones stracił 0,54%, S&P 500 spadł o 0,28%, a Nasdaq 100 finiszował ze stratą 0,31%.
W Azji przewaga spadków
Tydzień na giełdach Azji i Pacyfiku rozpoczął się w mieszanych nastrojach. Z powodu obchodów Lunar New Year nie odbywa się handel na giełdach w Chinach. Dziś również panują mieszane nastroje w ślad za spadkami na Wall Street. Nikkei 225 spada o 1,12%. Australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,05%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,64%), Sensex (0,51%), Singapur (0,34%). Indeks Asia Dow traci 0,64%.
Podsumowanie sesji na GPW
Parkiet przy Książęcej od początku lutego zrobiło się nerwowo, indeksy podążają w ślad za globalnymi giełdami. Już wcześniejsze sesje pokazały, że sytuacja na GPW jest mocno dynamiczna i pojawiają się pierwsze oznaki możliwej krótkiej korekty. Popyt, który dyktował warunki gry, stał się bardziej wybiórczy. Przez kilka dni na WIG20 trwała przepychanka, chociaż indeks wciąż radzi sobie dobrze, co było pokłosiem reakcji na decyzję Trumpa o odwołaniu karnych ceł na część krajów Europy. Niestety pogorszenie nastrojów na głównych parkietach Europy i na Wall Street zrobiło swoje. Obóz niedźwiedzi, który twierdził, że optymizm na GPW po cichu wyparowuje, może mieć rację, a realizacja zysków z długich pozycji dodatkowo może sprzyjać cofnięciu. Zatem należy być ostrożnym. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalnych parkietach pojawi się sceptycyzm, należy liczyć się z korektą, tym bardziej po tak dynamicznym wzroście. Jednak dopiero trwały spadek poniżej minimum z 29 grudnia 2025 stanowi zagrożenie dla wzrostów i może spowodować większe cofnięcia w stronę poziomu 2378 pkt. Wczoraj po wysokim otwarciu, WIG20 zsuwał się na na coraz to niższe poziomy, i dopiero płaski start za oceanem pozwolił wrócić nad kreskę. Ostatecznie WIG20 finiszował w okolicach środka dziennego zakresu wahań.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 1,87 mld zł. WIG stracił 0,11%. Indeks blue chipów zyskał 0,22%. WIG20fut wzrósł o 0,33%, osiągając na zamknięciu wartość 3391 pkt. Zdecydowanie słabiej spisały się średnie i małe spółki. mWIG40 stracił 1,05%. sWIG80 zakończył dzień spadkiem o 0,68%.
Złoty stabilny i wciąż bardzo silny
GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,83.
EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,22.
USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,59.
CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,63.
PLNJPY – para handlowana jest po 43,18.

Rotacja w portfelu Berkshire.
W czwartym kwartale Berkshire kontynuowało redukcję swoich udziałów w Bank of America i Apple, a w tym okresie zwiększyło swoje udziały w Chevron Corp. i Chubb Ltd. Berkshire Hathaway Inc. zmniejszyło w czwartym kwartale swoje udziały w Amazon.com. o ponad 75%, jednocześnie zwiększając udziały w New York Times.