Citigroup w centrum uwagi przed nietypowym wtorkiem na Wall Street

Przed otwarciem wtorkowej sesji giełdowej, swoje raporty przedstawi aż pięć banków z Wielkiej Szóstki: JPMorgan Chase, Bank of America, Citigroup, Wells Fargo oraz Goldman Sachs.

Rozpoczynający się sezon publikacji wyników kwartalnych w sektorze bankowym przyniesie w tym tygodniu rzadko spotykane zjawisko. Zazwyczaj raportowanie wyników finansowych przez największe amerykańskie instytucje jest rozłożone w czasie, a pierwszego dnia na placu boju pojawia się JPMorgan Chase w towarzystwie jednego lub dwóch konkurentów. Tym razem jednak, przed otwarciem wtorkowej sesji giełdowej, swoje raporty przedstawi aż pięć banków z Wielkiej Szóstki: JPMorgan Chase, Bank of America, Citigroup, Wells Fargo oraz Goldman Sachs. Choć uwaga inwestorów będzie rozproszona na wiele podmiotów, analitycy wskazują, że instytucją, którą należy obserwować ze szczególnym zainteresowaniem, jest Citigroup. Bank ten ma bowiem odnotować największą poprawę kluczowych wskaźników efektywności, choć wciąż pozostaje mu długa droga do osiągnięcia własnych celów długoterminowych.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 14.07.2026.

Obecny klimat makroekonomiczny sprzyja sektorowi bankowemu ze względu na solidny wzrost akcji kredytowych oraz utrzymujące się przez dłuższy czas wysokie stopy procentowe. Czynniki te pozytywnie wpływają na marże odsetkowe netto, czyli różnicę między oprocentowaniem kredytów a kosztem pozyskania depozytów. Z drugiej strony banki muszą mierzyć się z intensywną konkurencją cenową o depozyty klientów, co stanowi główny hamulec dla ich rentowności. W nadchodzących raportach kluczowe znaczenie będzie miało to, jak poszczególne instytucje radzą sobie z presją kosztową oraz dynamicznym rynkiem fuzji i przejęć oraz debiutów giełdowych, które w ostatnich miesiącach napędzały segment bankowości inwestycyjnej. Mimo że prognozy dla większości gigantów przewidują wzrost zysku na akcję w ujęciu rocznym, część analityków zaleca ostrożność i przesunięcie kapitału w stronę bardziej stabilnych i przewidywalnych banków komercyjnych o charakterze regionalnym.

Warto zwrócić uwagę na głębszy kontekst tego skumulowanego „super-wtorku” wyników. Sytuacja, w której pięć potęg raportuje jednocześnie, tworzy ogromny szum informacyjny i może wywołać potężną zmienność na całym indeksie S&P 500, dla którego sektor finansowy jest jednym z głównych filarów.

Dlaczego właśnie Citigroup jest tak ciekawy? Bank ten od dłuższego czasu przechodzi głęboką, bolesną restrukturyzację – upraszcza struktury i tnie koszty. Inwestorzy traktują go trochę jak brzydkie kaczątko. Wall Street, co widać po bardzo niskim wskaźniku P/E w porównaniu do np. JPMorgan. Oznacza to, że oczekiwania wobec Citi są relatywnie niskie, a rynek bardzo surowo wycenia jego aktywa. Właśnie w takich sytuacjach kryje się największy potencjał pozytywnego zaskoczenia wynikami. Jeśli Citigroup pokaże, że jego marża odsetkowa i wskaźnik zwrotu z kapitału rosną szybciej niż zakładano, ich akcje mogą zaliczyć potężny rajd w górę – i odwrotnie, każdy sygnał, że restrukturyzacja grzęźnie w miejscu, zostanie bezlitośnie ukarany przez inwestorów.

Podsumowanie sesji w Europie i USA

Giełdy na Starym Kontynencie rozpoczęły tydzień w mieszanych nastrojach. Inwestorzy oczekują raportów spółek właśnie rozpoczętego sezonu. Podczas wczorajszej sesja lekkie wzrosty odnotowały FTSE 100, Dax, CAC 40 i FTSE MIB. Pozostałe wiodące indeksy straciły od 0,01% (Stoxx 600) do 0,25% (IBEX 35).

Wczorajsza sesja na Wall Street zakończyła się z przewagą sprzedających. Dow Jones stracił 0,26%, S&P500 spadł o 0,79%. Nasdaq 100 zakończył sesję na minusie tracąc 1,55%.

Giełdy w Azji poszukują kierunku

Przez poprzednie dwa tygodnie na giełdach w Azji panowały mieszane nastroje. Bieżący tydzień również rozpoczyna się w dużo gorszych nastrojach w ślad za spadkami na Wall Street. Dzisiejsza sesja przebiega w niewielkiej zmienności. Nikkei zyskuje 0,3%. Australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,2%. Południowokoreański KOSPI rośnie o 0,3%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,2%), Szanghaj (0,2%), Sensex (-0,5%), Singapur (0,1%).

Podsumowanie sesji na GPW

Na naszym parkiecie dominuje optymizm i pewnie byczo nastawieni gracze z Europy zazdroszczą bykom z Książęcej. WIG wspiął się nowe szczyty, co daje impuls do dalszych zakupów. Na WIG20 wcześniejsze spadki zostały powstrzymane na lokalnym wsparciu w okolicach 3553 pkt., skąd widać było solidną reakcję popytową. Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem wartości indeksów. Czerwiec przyniósł przecenę indeksów, a jaki będzie lipiec? Na razie strachu nie widać. Natomiast niepewność widać w notowaniach europejskich indeksów oraz S&P500 i Nasdaq 100. Sytuacja na globalnym rynku ryzykownych aktywów jest mocno dynamiczna i napięta. Największym problemem dla rynków i bezpośrednio dla Wall Street w krótkim terminie nie jest widmo podwyżek stóp procentowych, lecz gwałtownie kurcząca się płynność finansowa, a Departament Skarbu zmniejszył skalę skupu obligacji o połowę. Przy jednoczesnym przyspieszeniu akcji kredytowej tworzy to drenaż kapitału z systemu. Wiele będzie zależeć od rynku obligacji USA. Wzrost ich rentowności będzie potęgował niepokój o wzrost inflacji, co w konsekwencji może prowadzić do wzrostu stóp procentowych w dalszej części roku, a to z kolei do wyższych kosztów finansowania działalności. Jednak nastroje niepewności są na razie ignorowane przez inwestorów. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalne parkiety powróci sceptycyzm, należy wziąć pod uwagę pogłębienie korekty.

Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,36 mld zł. WIG zyskał 0,2%. Indeks blue chipów zyskał 0,08%. WIG20fut wzrósł o 0,05%. W obraz wczorajszego rynku wpisały się średnie i małe spółki. mWIG40 zyskał 0,67%. sWIG80 zakończył dzień wzrostem o 0,25%.

Złoty traci czwarty tygodzień z rzędu

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,08.

EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,33.

USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,80.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,67.

PLNJPY – para handlowana jest po 42,67.


:
Before Jackson Hole  img

Niepokojące sygnały z rynku nieruchomości w USA. Czy wysokie stopy procentowe zatrzymały sprzedaż domów?

Amerykański rynek nieruchomości pozostaje pod silną presją. Rekordowo wysokie stopy procentowe, drogie kredyty hipoteczne oraz utrzymujące się wysokie ceny domów skutecznie ograniczają popyt i odsuwają perspektywę trwałego ożywienia sektora.