Rynek wołowiny między rekordowymi cenami a lupą prokuratora.

Ceny detaliczne tego mięsa oscylują wokół historycznych rekordów, co wywołuje frustrację konsumentów i niepokój administracji rządowej.

Obecna sytuacja na amerykańskim rynku wołowiny przypomina napięty thriller ekonomiczny. Ceny detaliczne tego mięsa oscylują wokół historycznych rekordów (np. mielona wołowina osiągnęła poziom 6,32 USD za funt), co wywołuje frustrację konsumentów i niepokój administracji rządowej. Departament Sprawiedliwości USA, wszczął szeroko zakrojone śledztwo antymonopolowe, by sprawdzić, czy za tymi wzrostami nie stoi coś podejrzanego. Pod lupą znalazła się tzw. „Wielka Czwórka” przetwórców mięsa (Tyson Foods, JBS, Cargill i National Beef), która kontroluje aż 85% rynku. Śledczy analizują miliony dokumentów, szukając dowodów na zmowę cenową lub nielegalne porozumienia dotyczące stawek płaconych hodowcom na aukcjach bydła.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 06.05.2026.

Sytuacja jest jednak złożona, ponieważ branża zmaga się z realnymi problemami podażowymi. Pogłowie bydła w USA spadło do poziomów nienotowanych od lat 50-tych XX wieku. Jest to efekt wieloletnich susz, które zniszczyły pastwiska, oraz wysokich kosztów utrzymania gospodarstw. W tym miejscu kluczową rolę odgrywają nośniki energii. Ceny benzyny i oleju napędowego stały się potężnym hamulcem dla całego łańcucha dostaw. Wysoki koszt diesla bezpośrednio uderza w rentowność ranczerów, którzy muszą transportować zwierzęta na ogromne dystanse oraz zasilać maszyny rolnicze. Gdy cena oleju napędowego rośnie, wzrastają koszty pasz i logistyki, co ostatecznie ląduje w rachunku klienta przy kasie. Choć przetwórcy twierdzą, że ich marże cierpią z powodu wysokich cen skupu żywca, Departament Sprawiedliwości chce sprawdzić, czy giganci nie wykorzystują ogólnej inflacji jako zasłony dymnej do sztucznego windowania cen powyżej kosztów operacyjnych.

Niezwykle interesującym, a rzadko poruszanym w mediach głównonurtowych aspektem jest tzw. „cykl biologiczny krowy”, który sprawia, że walka z inflacją w tym sektorze jest znacznie trudniejsza niż w innych. W przeciwieństwie do kurczaka, który rośnie kilka tygodni, czy wieprzowiny, odbudowa stada bydła trwa lata. Nawet jeśli dziś cena benzyny spadłaby o połowę, a rząd rozbiłby monopole, fizyczny brak krów na pastwiskach sprawi, że wołowina pozostanie towarem luksusowym jeszcze przez długi czas. Jesteśmy świadkami rzadkiego momentu, w którym polityka (śledztwo DOJ), geopolityka (ceny ropy) i biologia (brak cieląt) zderzają się, tworząc sytuację patową dla portfela przeciętnego zjadacza burgerów.

Podsumowanie sesji w Europie i USA

Inwestorzy na Starym Kontynencie wciąż mają problemy z kontynuacją wzrostów. Brak impulsu do kupowania akcji widoczny jest gołym okiem, przynajmniej na razie. Na zmianę to sesja spadkowa, to znów wzrostowa. Poza FTSE100 (-1,4%), pozostałe wiodące indeksy zyskały od 0,7% (Stoxx 600) do 2,27% (FTSE MIB).

Za to na Wall Street wciąż sporo optymistów, a dobre nastroje napędzają rajd na nowe historyczne szczyty. Dow Jones zyskał 0,73%, S&P 500 wzrósł o 0,81%, a Nasdaq 100 finiszował z zyskiem 1,03%.

W Azji powrót zieleni

Część giełd w Azji otwarła się poświątecznych przerwach. W Japonii ostatni dzień wolny Złotego tygodnia. Na działających parkietach dominują dziś wzrosty w ślad za wzrostami na Wall Street. Australijski S&P/ASX 200 drożeje o 1,06%. Południowokoreański KOSPI wystrzelił o 6,33%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,96%), Szanghaj (1,21%), Sensex (0,34%), Singapur (0,11%). Indeks Asia Dow w górę o 3,72%.

Podsumowanie sesji na GPW

Za nami ważna technicznie sesja po dwóch z rzędu tygodniach spadków. Od piątku trwała obrona wsparcia w okolicach 3400 pkt., a wczorajszy ruch wzrostowy otworzył drogę do kolejnego poziomu 3500 pkt. Patrząc wstecz, cofnięcie od szczytów na WIG20 najpierw przebiło kilkudniowe lokalne techniczne wsparcia, a test jego “ważności” dał sygnał do głębszej realizacji zysków i utworzenia korekty kwietniowego, dynamicznego wzrostu. Pomimo wczorajszego wzrostu, należy być ostrożnym, bowiem sytuacja jest mocno dynamiczna. Sytuacja na globalnym rynku ryzykownych aktywów była mocno napięta. Na razie rynki nie wyceniają kłopotów, jakim są perspektywa wzrostu inflacji i ryzyko globalnego spadku PKB. Wiele będzie zależeć od rynku obligacji USA. Wzrost ich rentowności będzie potęgował niepokój o wzrost inflacji, co w konsekwencji może prowadzić do wzrostu stóp procentowych w dalszej części roku, a to z kolei do wyższych kosztów finansowania działalności. Jednak nastroje niepewności są na razie ignorowane przez inwestorów. Na parkiecie przy Książęcej sytuacja jest mocno dynamiczna. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalne parkiety powróci sceptycyzm, należy wziąć pod uwagę korektę, która dla uspokojenia rynku byłaby wręcz pożądana, tym bardziej po tak dynamicznym wzroście. WIG20 po neutralnym otwarciu indeks skierował się na północ i ostatecznie finiszował na dziennym maksimum.

Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,22 mld zł. WIG zyskał 0,92%. Indeks blue chipów zyskał 1,08%. WIG20fut wzrósł o 0,99%, osiągając na zamknięciu wartość 3472 pkt. W obraz rynku wypadły wpisały się średnie i małe spółki. mWIG40 wzrósł o 0,75%. sWIG80 zakończył dzień wzrostem 0,05%.

Złoty wciąż mocny i stabilny

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,91.

EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,24.

USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,61.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,63.

PLNJPY – para handlowana jest po 43,21.


:
DAX slips as oil prices rise and US tech expectations reset

Rynek ropy w cieniu konfliktu: Bliski Wschód dyktuje ceny.

Bank Światowy ostrzega, że obecny szok energetyczny jest najpoważniejszym od 2022 roku, a prognozowany wzrost cen energii o 24% w skali roku bezpośrednio przekłada się na koszty życia konsumentów na całym świecie.

Loading...
Loading...