Koniec chipowego szaleństwa? Akcje półprzewodników na skraju rynku niedźwiedzia

Sektor półprzewodników, który przez wiele miesięcy był niekwestionowanym liderem giełdowych wzrostów na Wall Street i głównym motorem napędowym hossy związanej ze sztuczną inteligencją, znalazł się na krawędzi rynku niedźwiedzia.

Daniel Kostecki - Headshot (600x600)
Autor
Daniel Kostecki

CMC Markets Polska

19 lip 2026, 22:00

Sektor półprzewodników, który przez wiele miesięcy był niekwestionowanym liderem giełdowych wzrostów na Wall Street i głównym motorem napędowym hossy związanej ze sztuczną inteligencją, znalazł się na krawędzi rynku niedźwiedzia. Indeks PHLX Semiconductor, zrzeszający 30 największych producentów czipów i podzespołów, zanotował bolesny, niemal 20-procentowy spadek od swojego historycznego szczytu. Wyprzedaż ta drastycznie schłodziła nastroje inwestorów, skłaniając rynek do zadania fundamentalnego pytania: czy ekscytacja wokół handlu półprzewodnikami bezpowrotnie minęła? Gwałtowny odwrót kapitału zbiegł się w czasie z publikacją rekordowych wyników finansowych przez giganta Taiwan Semiconductor Manufacturing Co. Mimo że spółka podniosła prognozy przychodów i zapowiedziała rekordowe wydatki inwestycyjne, oczekiwania rynkowe wobec sektora technologicznego okazały się wyśrubowane do granic możliwości, co wywołało klasyczną realizację zysków i paniczny pęd inwestorów ku wyjściu.

Analitycy wskazują, że obecna korekta to efekt zbiegu kilku kluczowych czynników ryzyka, wykraczających poza same wyceny giełdowe. Inwestorzy zaczynają coraz mocniej powątpiewać, czy obecne, zawrotne tempo wydatków wielkich korporacji na infrastrukturę AI będzie możliwe do utrzymania w dłuższej perspektywie, zwłaszcza w obliczu braku natychmiastowych, gigantycznych zysków z komercjalizacji tej technologii. Sytuację dodatkowo zaostrzyły doniesienia o przełomie technologicznym ze strony chińskiego startupu AI Moonshot, co wzmogło obawy o wzrost globalnej konkurencji i potencjalne ryzyko nadpodaży na rynku czipów. W obliczu narastających napięć geopolitycznych i widma nowych ograniczeń handlowych, fundusze instytucjonalne zaczęły masowo rotować kapitał z przewartościowanego sektora technologicznego w kierunku bardziej defensywnych i cyklicznych gałęzi gospodarki. Choć fundamenty wielu producentów półprzewodników pozostają silne, rynek wysyła jasny sygnał, że okres ślepego optymizmu dobiegł końca, a sektor czeka powrót do tradycyjnej dla tej branży cykliczności.

Obecne tąpnięcie w sektorze półprzewodników idealnie wpisuje się w mechanikę rynkową, którą obserwowaliśmy podczas każdej historycznej rewolucji technologicznej. Rynek znalazł się w fazie, w której same obietnice i wizjonerskie zapowiedzi o potędze AI przestały inwestorom wystarczać. Wall Street zaczęło twardo pytać o zwrot z inwestycji – fundusze chcą widzieć realne dolary zarobione na oprogramowaniu AI, a nie tylko miliardowe faktury za infrastrukturę wystawiane przez Nvidię czy TSMC.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 20.07.2026.

Warto zwrócić uwagę na paradoks: TSMC publikuje genialny raport finansowy, podnosi prognozy na resztę roku, a ich akcje i tak spadają przez kilka dni z rzędu. To klasyczny dowód na tzw. asymetrię oczekiwań. Kiedy rynek wycenia spółki pod absolutną perfekcję, nawet idealne wyniki nie są w stanie zaskoczyć inwestorów na plus – stają się jedynie pretekstem do zamykania pozycji i zabezpieczania gotówki. Dodatkowo informacja o chińskim startupie Moonshot podkopała dotychczasową narrację, że Zachód ma totalny i niezagrożony monopol na innowacje w tej dziedzinie.

Ten głęboki spadek o blisko 20% w niecały miesiąc to kubeł zimnej wody, ale z perspektywy zdrowia całego rynku giełdowego to bardzo potrzebne oczyszczenie. Zdejmuje ono z sektora czipów gigantyczną premię spekulacyjną. Prawdziwym testem dla rynków będzie teraz odpowiedź na pytanie, czy fundusze zaczną traktować ten odwrót do rynku niedźwiedzia jako okazję do agresywnego kupowania dołka, czy też kapitał na dłużej przeniesie się w kierunku tradycyjnego przemysłu i spółek typu value. Sentyment na technologii został mocno nadszarpnięty i powrót do dynamicznych wzrostów może zająć sektorowi dłuższą chwilę.

Podsumowanie sesji w Europie i USA

Od dłuższego czasu europejskie parkiety poszukują kierunku. Piątkowa sesja na głównych giełdach Starego Kontynentu zakończyła się zdecydowana przewagą podaży. Poza FTSE100 (0,27%), wszystkie wiodące indeksy straciły od 0,34% (Dax) do 0,94% (FTSE MIB).

Również na Wall Street panowały gorsze nastroje, głównie za sprawą wyprzedaży akcji spółek związanych z sektorem sztucznej inteligencji. Dow Jones stracił 0,77%, S&P500 spadł o 1,01%. Technologiczny Nasdaq został przeceniony o 1,4%.

Giełdy w Azji w poszukiwaniu kierunku

Przez poprzednie trzy tygodnie na giełdach w Azji panowały mieszane nastroje. Bieżący tydzień również rozpoczyna się w podobnej atmosferze, choć widać próbę odreagowania piątkowej wyprzedaży. Giełda w Japonii zamknięta z powodu święta. Australijski S&P/ASX 200 drożeje o 0,2%. Południowokoreański KOSPI spada o 3%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (2,08%), Szanghaj (1,18%), Sensex (-0,6%), Singapur (0,06%).

Podsumowanie sesji na GPW

Cofnięcia można było się spodziewać, po tym jak WIG i WIG20 wspięły się w minionym tygodniu na nowe szczyty. Na naszym parkiecie dominuje optymizm i pewnie byczo nastawieni gracze z reszty Europy zazdroszczą bykom z Książęcej. Na WIG20 czerwcowe spadki zostały powstrzymane na lokalnym wsparciu w okolicach 3553 pkt., skąd widać było solidną reakcję popytową. Wczorajsza sesja zakończyła się solidnym wzrostem wartości indeksów. Czerwiec przyniósł przecenę indeksów, co stało się okazją do zakupów po promocyjnej cenie. Na razie strachu nie widać. Natomiast niepewność widać w notowaniach europejskich indeksów oraz S&P500 i Nasdaq 100. Sytuacja na globalnym rynku ryzykownych aktywów jest mocno dynamiczna i napięta. Największym problemem dla rynków i bezpośrednio dla Wall Street w krótkim terminie nie jest widmo podwyżek stóp procentowych, lecz gwałtownie kurcząca się płynność finansowa, a Departament Skarbu zmniejszył skalę skupu obligacji o połowę. Przy jednoczesnym przyspieszeniu akcji kredytowej tworzy to drenaż kapitału z systemu. Wiele będzie zależeć od rynku obligacji USA. Wzrost ich rentowności będzie potęgował niepokój o wzrost inflacji, co w konsekwencji może prowadzić do wzrostu stóp procentowych w dalszej części roku, a to z kolei do wyższych kosztów finansowania działalności. Jednak nastroje niepewności są na razie ignorowane przez inwestorów. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalne parkiety powróci sceptycyzm, należy wziąć pod uwagę pogłębienie korekty.

Obrót na szerokim rynku wyniósł 3,15 mld zł. WIG stracił 0,78%. Indeks blue chipów stracił 0,77%. WIG20fut spadł o 0,85%. W obraz rynku wpisały średnie i małe spółki. mWIG40 stracił 0,87%. sWIG80 zakończył dzień spadkiem o 0,47%.

Złoty pozostaje pod presją

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,10.

EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,33.

USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,78.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,69.

PLNJPY – para handlowana jest po 42,84.


:
Why is the Nasdaq falling? Wall Street tests AI and tech valuations

Cofnięcie na spółkach technologicznych. Czy Wall Street wybiera zwycięzców i przegranych AI?

Nasdaq i S&P 500 zakończyły jeden z najsłabszych tygodni w tym roku. Sprawdź, dlaczego inwestorzy ograniczają ekspozycję na spółki AI i czy korekta na Wall Street może być początkiem rotacji kapitału.

Nvidia earnings could test Wall Street's AI rally

Nvidia earnings could test Wall Street's AI rally

Nvidia reports after the US close on 20 May with the stock near record highs and carrying huge weight in the Nasdaq 100 and S&P 500. Expectations are demanding, options are pricing only a limited move, and that leaves an asymmetric risk if the chipmaker merely meets consensus rather than delivers another major upside surprise.

DAX extends losses as selling pressure in technology stocks persists

DAX extends losses as selling pressure in technology stocks persists

The DAX remains under pressure as technology and semiconductor stocks sell off, with investors balancing Middle East risk, higher oil prices, resilient US data and the prospect of tighter monetary policy.