Pimco ostrzega przed powrotem bankructw na rynku długu i przedstawia plan działania.

Gigant rynku obligacji, fundusz Pimco zarządzający aktywami o wartości 2,27 biliona dolarów, ostrzega inwestorów przed nadchodzącym końcem ery „bezwysiłkowych zysków”. Według zespołu analiz, rynek finansowy wkracza właśnie w fazę wyraźnego cyklu strat kredytowych.

Gigant rynku obligacji, fundusz Pimco zarządzający aktywami o wartości 2,27 biliona dolarów, ostrzega inwestorów przed nadchodzącym końcem ery „bezwysiłkowych zysków”. Według zespołu analiz, na którego czele stoi były wiceprzewodniczący Rezerwy Federalnej Richard Clarida, rynek finansowy wkracza właśnie w fazę wyraźnego cyklu strat kredytowych. Eksperci prognozują znaczny wzrost fali niewypłacalności, która uderzy przede wszystkim w instrumenty dłużne niższej jakości, takie jak pożyczki lewarowane oraz bezpośrednie finansowanie prywatne. Sytuację pogarsza fakt, że na rynku długu prywatnego zaczyna przyspieszać inżynieria finansowa oparta na ratingach i płynności, podczas gdy szeroki rynek wciąż wycenia optymistyczny, łagodny scenariusz makroekonomiczny.

Choć Pimco nie przewiduje powtórzenia systemowego kryzysu kredytowego na miarę baniek z lat 2005–2007, to zaleca daleko idącą ostrożność i unikanie długu korporacyjnego przedsiębiorstw silnie uzależnionych od cykli koniunkturalnych. Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest sztuczna inteligencja, która zdaniem funduszu zrewolucjonizuje i potencjalnie doprowadzi do upadku wiele tradycyjnych firm starej gospodarki – zwłaszcza tych wysoko zadłużonych. Daniel Ivascyn, dyrektor ds. inwestycji w Pimco, zauważa niepokojący powrót praktyk znanych z lat 90. i okresu sprzed wielkiego kryzysu finansowego. Chodzi o kreatywne strukturyzowanie ryzyka związanego z finansowaniem wyścigu technologicznego wokół AI, gdzie aktywa o podwyższonym ryzyku otrzymują najwyższe oceny ratingowe, które mogą okazać się fikcją. W związku z tym Pimco rekomenduje powrót do tradycyjnego modelu portfela 60/40 (60% akcji, 40% obligacji) i sugeruje budowanie pozycji w bezpieczniejszych, publicznie notowanych obligacjach rządowych, papierach zabezpieczonych hipotekami oraz finansowaniu opartym na realnych aktywach, gwarantujących stabilne stopy zwrotu na poziomie 5–7%.

To ostrzeżenie od Pimco dotyka jednej z najbardziej fascynujących i jednocześnie ukrytych tykających bomb we współczesnym świecie finansów: rynku Private Credit. Po kryzysie z 2008 roku tradycyjne banki dostały mocno po łapach i narzucono im surowe regulacje. W efekcie przestały chętnie pożyczać pieniądze ryzykownym, średnim firmom. Tę lukę wypełniły prywatne fundusze (takie jak BlackRock, Blackstone czy właśnie Pimco), tworząc gigantyczny, warty biliony dolarów rynek pożyczek pozabankowych.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 15.06.2026.

Gdzie leży haczyk i dlaczego to jest ciekawe? Rynek długu prywatnego działa w cieniu. W przeciwieństwie do giełdy czy publicznych obligacji, te pożyczki nie są codziennie wyceniane przez rynek. Jeśli firma ma kłopoty z płynnością, fundusz może po cichu renegocjować warunki, zamieść problem pod dywan i udawać przed swoimi inwestorami, że wszystko jest w porządku. Pimco wrzuca teraz kamyk do tego ogródka i mówi wprost: „Zaczyna się kreatywna księgowość wokół AI”. Dokładnie tak samo jak w 2007 roku pakowano toksyczne kredyty hipoteczne w „bezpieczne” paczki z ratingiem AAA, tak dziś fundusze zaczynają pakować ryzykowne pożyczki dla startupów i spółek technologicznych zajmujących się AI w rzekomo bezpieczne produkty strukturyzowane.

Sztuczna inteligencja to potężne narracyjne paliwo, które maskuje gigantyczne zadłużenie. Inwestorzy znowu dają się łapać na magię liter AI oraz wysokie oceny agencji ratingowych, zapominając, że wysokie stopy procentowe w końcu zmuszą te przelewarowane podmioty do ogłoszenia upadłości. Historia kołem się toczy – zmienia się tylko technologiczny żargon, a ludzka chciwość i mechanizmy inżynierii finansowej pozostają bez zmian.

Podsumowanie sesji w Europie i USA

Inwestorzy na Starym Kontynencie wciąż reagują na zachowanie ich kolegów z Wall Street. W piątek skala odbicia odbicie w Europie nie była widziana od dawna. Wszystkie wiodące indeksy zyskały od 1,63% (FTSE100) do 2,59% (IBEX 35).

Ostatnie dni na Wall Street mijają w rytm wypowiedzi Trumpa. Krótka notatka, że wstrzymuje wszystkie zaplanowane działania militarne w Iranie najpierw sprawiła, że indeksy wystrzeliły, a w piątek optymizm związany z debiutem SpaceX napędzał wzrost. Dow Jones zyskał 0,7%, S&P 500 wzrósł o 0,5%, a Nasdaq 100 finiszował z zyskiem 0,31%.

W Azji wszechobecna zieleń

Dziś na giełdach w Azji panują świetne nastroje po tym jak Trump stwierdził, że USA osiągnęły porozumienie z Iranem. Na razie chętnych do hurtowej sprzedaży akcji nie ma, by nie stracić okazji do większego zarobku w przypadku nowej fali wzrostowej. Nikkei zyskuje 4,85%. Australijski S&P/ASX 200 drożeje o 1,2%. Południowokoreański KOSPI wzrósł o 5%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,45%), Szanghaj (1,45%), Sensex (0,87%), Singapur (1%).

Podsumowanie sesji na GPW

Za nami tydzień, w którym to byki kontratakowały sytuację. Piątkowa sesja upłynęła w zdecydowanej przewadze popytu przy bardzo wysokim obrocie. Sytuacja na globalnym rynku ryzykownych aktywów jest mocno dynamiczna i napięta. Na razie rynki nie wyceniają kłopotów, jakim są perspektywa wzrostu inflacji i ryzyko globalnego spadku PKB. Wiele będzie zależeć od rynku obligacji USA. Wzrost ich rentowności będzie potęgował niepokój o wzrost inflacji, co w konsekwencji może prowadzić do wzrostu stóp procentowych w dalszej części roku, a to z kolei do wyższych kosztów finansowania działalności. Jednak nastroje niepewności są na razie ignorowane przez inwestorów. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalne parkiety powróci sceptycyzm, należy wziąć pod uwagę korektę, która dla uspokojenia rynku mogłaby być wręcz pożądana. WIG20 po wysokim otwarciu wystrzelił na północ i przez cały dzień utrzymywał się w okolicach dziennego maksimum. W tym tygodniu walka popytu z podażą skupi się wokół poziomu 3700 pkt.

Obrót na szerokim rynku wyniósł 3 mld zł. WIG zyskał 2,31%. Indeks blue chipów zyskał 1,69%. WIG20fut wzrósł o 2,47%, osiągając na zamknięciu wartość 3689 pkt. w Obraz rynku słabiej spisały się średnie spółki. mWIG40 zyskał 2,35%. sWIG80 zakończył dzień symbolicznym wzrostem o 0,08%.

Złoty wciąż mocny i stabilny

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,91.

EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,23.

USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,64.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,60.

PLNJPY – para handlowana jest po 43,84.


:
ECB raises rates as Eurozone stagflation risk deepens

EBC podnosi stopy procentowe w odpowiedzi na powrót inflacji

Europejski Bank Centralny stał się pierwszym spośród najważniejszych banków centralnych na świecie, który zdecydował się na podwyżkę stóp procentowych w odpowiedzi na gwałtowny powrót presji inflacyjnej.

Loading...
Loading...