
EBC podnosi stopy procentowe w odpowiedzi na powrót inflacji
Europejski Bank Centralny stał się pierwszym spośród najważniejszych banków centralnych na świecie, który zdecydował się na podwyżkę stóp procentowych w odpowiedzi na gwałtowny powrót presji inflacyjnej.
Europejski Bank Centralny stał się pierwszym spośród najważniejszych banków centralnych na świecie, który zdecydował się na podwyżkę stóp procentowych w odpowiedzi na gwałtowny powrót presji inflacyjnej. Decyzja ta, polegająca na podniesieniu stopy depozytowej o 25 punktów bazowych, kończy trwający od 2023 roku cykl luzowania lub stabilizacji kosztu pieniądza. EBC uznał, że nie może dłużej ignorować ponownego przyspieszenia dynamiki cen, które zostało wywołane przede wszystkim przez konflikt wojenny z udziałem Iranu. Kluczowym czynnikiem zmieniającym układ sił w globalnej gospodarce stało się niemal całkowite zamknięcie strategicznej cieśniny Ormuz, co natychmiast przełożyło się na drastyczny skok cen surowców energetycznych, zwłaszcza ropy naftowej.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 12.06.2026.
Sytuacja ta radykalnie zmieniła dotychczasowe plany i trajektorie polityki monetarnej nie tylko w Europie, ale i na całym świecie. Choć rynki finansowe spodziewały się takiego ruchu i podwyżka była w pełni wyceniona, ruch EBC ma ogromne znaczenie symboliczne i sygnalizuje początek nowej, trudnej fazy walki z inflacją kosztową. Podczas gdy rynki akcji zareagowały na tę decyzję relatywnie spokojnie, cena złota pozostała pod silną presją spadkową. Bankierzy z Frankfurtu dali jasno do zrozumienia, że geopolityczne zawirowania na Bliskim Wschodzie i blokada dostaw ropy przez USA i Iran wymuszają jastrzębią postawę, nawet jeśli wyższe stopy procentowe mogą schłodzić i tak osłabioną gospodarkę strefy euro.
To, co w tej sytuacji fascynuje najbardziej, to całkowite odwrócenie ról z podręczników do ekonomii. Zazwyczaj to amerykańska Rezerwa Federalna dyktuje warunki globalnej polityki monetarnej, a EBC potulnie podąża jej śladem z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Tym razem Europa musiała wyrwać się przed szereg. Dlaczego? Ponieważ strefa euro jest strukturalnie o wiele bardziej eksponowana na szoki energetyczne z Bliskiego Wschodu niż samowystarczalne energetycznie Stany Zjednoczone. Warto zwrócić uwagę na ukryty paradoks rynkowy - EBC podnosi stopy, by walczyć z inflacją wywołaną drogą ropą, ale równocześnie Chiny zaczęły importować mniej ropy. Państwo Środka prawdopodobnie intensywnie korzysta ze swoich gigantycznych zapasów strategicznych, próbując przeczekać kryzys w cieśninie Ormuz i nie kupować surowca po zawyżonych cenach. Dla Europy może to oznaczać, że stoimy na progu bardzo nieprzewidywalnego okresu stagflacyjnego.
Podsumowanie sesji w Europie i US
Inwestorzy na Starym Kontynencie wciąż reagują na zachowanie ich kolegów z Wall Street. Po wyprzedaży w piątek obserwujemy próbę odbicia w Europie. Wszystkie wiodące indeksy zyskały od 0,06% (Dax) do 0,95% (Dax).
Ostatnie dni na Wall Street mijają w rytm wypowiedzi Trumpa. Krótka notatka, że wstrzymuje wszystkie zaplanowane działania militarne w Iranie sprawiły, że indeksy wystrzeliły z wielką mocą. Dow Jones zyskał 1,86%, S&P 500 wzrósł o 1,75%, a Nasdaq 100 finiszował z zyskiem 2,54%.
W Azji wszechobecna zieleń
Dziś na giełdach w Azji panują świetne nastroje w ślad za wzrostami na Wall Street. Na razie kupujący są ostrożni, ale chętnych do hurtowej sprzedaży akcji nie ma, by nie stracić okazji do większego zarobku w przypadku nowej fali wzrostowej. Nikkei zyskuje 3,58%. Australijski S&P/ASX 200 drożeje o 2%. Południowokoreański KOSPI wzrósł o 8,5%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (1,56%), Szanghaj (0,85%), Sensex (0,87%), Singapur (0,39%).
Podsumowanie sesji na GPW
Po solidnie spadkowym tygodniu, to byki próbują kontratakować. Wczorajsza sesja upłynęła w przewadze popytu. Sytuacja na globalnym rynku ryzykownych aktywów jest mocno dynamiczna i napięta. Na razie rynki nie wyceniają kłopotów, jakim są perspektywa wzrostu inflacji i ryzyko globalnego spadku PKB. Wiele będzie zależeć od rynku obligacji USA. Wzrost ich rentowności będzie potęgował niepokój o wzrost inflacji, co w konsekwencji może prowadzić do wzrostu stóp procentowych w dalszej części roku, a to z kolei do wyższych kosztów finansowania działalności. Jednak nastroje niepewności są na razie ignorowane przez inwestorów. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalne parkiety powróci sceptycyzm, należy wziąć pod uwagę korektę, która dla uspokojenia rynku mogłaby być wręcz pożądana. Podczas sesji widać było ostrożność inwestorów. WIG20 po wysokim otwarciu przez cały dzień utrzymywał się pod kreską wspinając się na coraz to wyższe poziomy. Na razie w tym tygodniu walka popytu z podażą skupiła się wokół poziomu 3600 pkt.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 1,85 mld zł. WIG zyskał 1%. Indeks blue chipów zyskał 1,39%. WIG20fut wzrósł o 1,27%, osiągając na zamknięciu wartość 3600 pkt. Zdecydowanie słabiej spisały się średnie i małe spółki. mWIG40 zyskał skromne 0,03%. sWIG80 zakończył dzień spadkiem o 0,11%.
Złoty wciąż mocny i stabilny
GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,81.
EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,24.
USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,67.
CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,64.
PLNJPY – para handlowana jest po 43,64.

Wystartował sezon banków centralnych. Co zrobi EBC?
Rynki finansowe z niemal stuprocentową pewnością wyceniają, że podczas najbliższego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego (EBC) dojdzie do podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych. Decyzja może wpłynąć na kurs euro, rynek obligacji, europejskie giełdy oraz inwestorów handlujących kontraktami CFD.