
Wall Street skupiona na jenie.
Wall Street pozostaje w stanie podwyższonej gotowości na wszelkie oznaki działań rządu zmierzających do zmiany kursu wymiany dolara wobec jena, po tym jak Departament Skarbu podjął w piątek kroki, które wywołały spekulacje o możliwości wzmocnienia japońskiej waluty względem amerykańskiego dolara.
Wall Street pozostaje w stanie podwyższonej gotowości na wszelkie oznaki działań rządu zmierzających do zmiany kursu wymiany dolara wobec jena, po tym jak Departament Skarbu podjął w piątek kroki, które wywołały spekulacje o możliwości wzmocnienia japońskiej waluty względem amerykańskiego dolara. Interwencje USA na rynkach walutowych są rzadkie, w ostatnich dekadach takich posunięć było zaledwie kilka. Jednak wejście na rynek wpisywałoby się w znacznie bardziej aktywne podejście administracji Trumpa do zarządzania globalnymi relacjami finansowymi Ameryki.
Dlaczego USA miałyby chcieć wzmocnić jena? Jednym z możliwych wyjaśnień zaangażowania USA jest to, że administracja Trumpa chce osłabić dolara ogólnie, a w szczególności wobec walut azjatyckich, aby pobudzić amerykańską produkcję i eksport. Spadek wartości jena zagroziłby temu celowi. Niektórzy analitycy spekulują, że Waszyngton dąży do wzmocnienia pozycji lidera, nowej premier Japonii Sanae Takaichi, która opowiada się za bliskimi stosunkami z USA i wzmocnieniem japońskiej armii. W zeszłym roku Departament Skarbu interweniował, aby wzmocnić argentyńskie peso, próbując wesprzeć prezydenta Argentyny Javiera Milei, sojusznika Trumpa, przed wyborami.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 28.01.2026.
Jaka jest motywacja Japonii? Władze Japonii obawiają się, że słabszy jen może spowodować wzrost cen importu. Kraj w dużej mierze opiera na imporcie podstawowych dóbr, takich jak energia i żywność. Obawy te wysuwały się na pierwszy plan w ostatnich dniach, gdy Takaichi prowadzi kampanię przed przedterminowymi wyborami, które ogłosiła na początku lutego. Jej Partia Liberalno-Demokratyczna obiecuje kosztowny program fiskalny, który mógłby pogłębić i tak już wysokie obciążenie Japonii długiem. Perspektywa ta ograniczyła popyt na japońskie obligacje rządowe i groziła spadkiem wartości jena. Japonia interweniowała na rynku w 2024 r., gdy jen osłabił się do podobnego poziomu.
Dlaczego to jest ważne dla rynków? Jednym z powodów, dla których inwestorzy interesują się kursem dolara do jena, jest to, że wielu z nich chętnie zaciąga pożyczki w jenach, aby kupować akcje amerykańskie i inne aktywa. Gwałtowne odbicie jena może skłonić ich do wycofania się z tej transakcji, co doprowadzi do spadków na giełdzie amerykańskiej. Niektórzy analitycy uważają, że w obliczu powszechnie oczekiwanej interwencji, jen może ponownie się osłabić, jeśli Skarb Państwa i japońskie Ministerstwo Finansów nie podejmą działań.
Podsumowanie sesji w Europie i USA
Wczorajszy handel w Europie ponownie zakończył się w lepszych nastrojach. Inwestorzy mówią, że korekta byłaby pożądana dla uspokojenia nastrojów. Poza Dax (-0,15%), pozostałe wiodące indeksy zyskały od 0,27% (CAC40) do 1,09% (FTSE MIB).
Na Wall Street wciąż optymizm, po tym jak Donald Trump wycofał się z ceł nałożonych na niektóre kraje Europy. S&P500 na ATH, jednak wczoraj pod presja znalazł się Dow Jones, któremu ciążyły spółki ubezpieczeniowe. Dow Jones stracił 0,83%, S&P500 wzrósł o 0,41%, a Nasdaq 100 finiszował z zyskiem 0,91%.
W Azji przewaga wzrostów
Dziś na giełdach Azji i Pacyfiku zdecydowana przewaga zieleni w ślad za poprawą globalnych nastrojów. Nikkei 225 spadł o 0,04%. Australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,09%. Południowokoreański KOSPI zyskuje 1,74%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (2,38%), Szanghaj (0,53%), Sensex (0,56%), Singapur (-0,40%). Indeks Asia Dow w górę o 0,86%.
Podsumowanie sesji na GPW
Na GPW bez zmian. Popyt wciąż dyktuje warunki gry, a próby zawracania rynku kończą się bólem głowy i cieńszym portfelem. Parkiet przy Książęcej wciąż ma się nad wyraz dobrze, choć przez przez kilka dni stycznia na WIG20 trwała przepychanka wokół poziomu 3260 pkt. Od ubiegłego czwartku indeks radzi sobie bardzo dobrze, co jest pokłosiem reakcji na decyzję Trumpa o odwołaniu karnych ceł na część krajów Europy. Mimo, że piątkowa sesja przyniosła spore cofnięcie wymazując połowę czwartkowych zysków, dobrą wiadomością dla byków jest to, że udało się osiągnąć nowe roczne maksimum, a piątkowy spadek można traktować jako realizację solidnych zysków. Obóz niedźwiedzi, który twierdził, że optymizm na GPW po cichu wyparowuje, został zmuszony do zmiany narracji. Niemniej należy być ostrożnym. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalnych parkietach pojawi się sceptycyzm, którego na razie nie ma, należy liczyć się z korektą po tak dynamicznym wzroście. Jednak dopiero trwały spadek poniżej minimum z 29 grudnia 2025 stanowi zagrożenie dla wzrostów i może spowodować większe cofnięcia w stronę poziomu 2378 pkt. Wczoraj po niepewnych dwóch godzinach benchmark ruszył na północ, jednak słaby początek za oceanem spowodował ostry zjazd, ale ostatecznie finiszował na plusie.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,81 mld zł. WIG zyskał 0,45%. Indeks blue chipów zyskał 0,28%. WIG20fut wzrósł o 0,74%, osiągając na zamknięciu wartość 3383 pkt. Świetnie spisały się średnie i małe spółki. mWIG40 zyskał 1,02%. sWIG80 zakończył dzień wzrostem o 1,12%.
Złoty stabilny i wciąż bardzo silny
GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,83.
EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,19.
USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,50.
CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,57.
PLNJPY – para handlowana jest po 43,61.
