Analitycy o perspektywach dla S&P500.

Jedną z popularnych prognoz, która zyskała popularność na Wall Street, jest przekonanie, że gospodarka USA wkracza w okres ekspansji napędzanej produktywnością. Może to doprowadzić do przyspieszenia wzrostu PKB i wesprzeć akcje.

Jeden ze strategów z Wall Street sprzeciwia się powszechnemu przekonaniu i przewiduje, że w 2026 r. ceny akcji będą poruszać się w trendzie bocznym. W miarę jak raj z ostatnich trzech lat wyhamowuje, inwestorzy powinni przygotować się na powolny wzrost w 2026 roku, napisał Barry Bannister, główny strateg ds. akcji w Stifel w swoim raporcie. Bannister uważa, że istnieje realne ryzyko recesji w USA w tym roku, jeśli rynek pracy będzie się nadal osłabiał – pogląd ten stawia go w sprzeczności z wieloma jego kolegami z innych dużych firm. Ale nawet jeśli uda się uniknąć recesji, to i tak najprawdopodobniej nie uda się w kolejnym roku osiągnąć dwucyfrowych zysków na giełdzie. Ekonomiści i stratedzy inwestycyjni są niemal jednomyślni. Jednak Stifela uważa, że gospodarka amerykańska rozwija się nierównomiernie – gdzie zamożniejsi konsumenci odpowiadają za większość wzrostu wydatków. Uważa, że jeśli rynek pracy będzie się nadal osłabiał, w pewnym momencie konsumenci odczują skutki, co zagrozi kluczowemu filarowi amerykańskiej gospodarki. W obliczu optymizmu gospodarczego, są przeciwne stanowiska. Wraz ze spadkiem łącznych dochodów z pracy w 2026 roku należy spodziewać się spowolnienia realnej konsumpcji osobistej (to około 70% PKB). Choć Bannister spodziewa się w tym roku znacznego wzrostu zysków przedsiębiorstw (13% wzrost zysków spółek z indeksu S&P 500) wszelkie bycze skutki mogą zostać zniwelowane przez niechęć inwestorów do płacenia tak dużej premii za akcje, ponieważ coraz trudniejsze warunki finansowe odciskają swoje piętno.

W rezultacie indeks S&P 500 może w tym roku poruszać się głównie w trendzie bocznym. Bannister powiedział, że spodziewa się spadku lub wzrostu indeksu o około 500 punktów – pozostawiając korytarz scenariuszy dla indeksu między 6500 a 7500. Jedną z popularnych prognoz, która zyskała popularność na Wall Street, jest przekonanie, że gospodarka USA wkracza w okres ekspansji napędzanej produktywnością. Może to doprowadzić do przyspieszenia wzrostu PKB, nawet jeśli rynek pracy pozostanie słaby, co pomoże utrzymać inflację na niskim poziomie. Jednak po przeanalizowaniu danych ekonomicznych, Bannister argumentował, że jak dotąd niewiele jest dowodów na możliwość cyklicznego ożywienia w od dawna borykających się z problemami sektorach gospodarki amerykańskiej, takich jak sektor wytwórczy i rynek nieruchomości. Indeks menedżerów ds. zakupów w sektorze wytwórczym Instytutu Zarządzania Podażą (ISM) nadal wskazuje na słabą aktywność, a zamówienia na dobra trwałe, z wyłączeniem sektora technologicznego, również nie wskazują na scenariusz boomu.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 15.01.2026.

Podsumowanie sesji w Europie i USA

Wczorajszy handel w Europie zakończył się w mieszanych nastrojach, a inwestorzy mówią, że korekta byłaby pożądana dla uspokojenia nastrojów. Spadek odnotowały Dax (-0,53%) i CAC40 (-0,19%). Pozostałe wiodące indeksy zyskały od 0,05% (FTSE MIB) do 0,46% (FTSE 100).

Na Wall Street na początku roku panuje optymizm, jednak wczorajsza sesja ponownie zakończyła się na minusie, po tym jak NFP i dane o inflacji wskazały, że Fed powstrzyma się w styczniu od cięcia stóp procentowych. Dow Jones stracił 0,09%, S&P500 spadł o 0,53%, a Nasdaq 100 finiszował ze stratą 1%.

W Azji Mieszane nastroje

Po dwóch sesjach spadkowych, kolejne cztery dni na większości giełd Azji i Pacyfiku przebiegały pod dyktando byków, jednak dziś panują mieszane nastroje. Nikkei 225 spada o 0,42%. Australijski S&P/ASX 200 drożeje o 0,47%. Południowokoreański KOSPI zyskuje 1,53%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,59%), Szanghaj (-0,55%), Sensex (-0,29%), Singapur (0,03%). Indeks Asia Dow w górę o 0,52%.

Podsumowanie sesji na GPW

Na GPW bez zmian. Parkiet przy Książęcej wciąż wygląda prowzrostowo. Poniedziałkowy handel wybił z głowy niedźwiedzi pomysł grania “pod prąd” i dużo za wcześnie by twierdzić, że optymizm na GPW wyparował. Lekkie potknięcie na dwóch ostatnich sesjach należy raczej rozpatrywać jako coś naturalnego w dynamicznej fali wzrostowej, a sprzedający chcąc kontynuacji przeceny, muszą się bardziej postarać. Indeks WIG20 odnotowywał w styczniu z sesji na sesję najwyższe poziomy od roku. Oczywiście, po tak dynamicznym wzroście, należy liczyć się z możliwością wystąpienia korekty w ramach realizacji solidnych zysków. Jednak dopiero trwały spadek poniżej minimum z 29 grudnia 2025 stanowi zagrożenie dla wzrostów i może spowodować większe cofnięcia w stronę poziomu 2378 pkt. Jednak wczoraj pogorszenie nastrojów na Wall Street odcisnęło swoje piętno. Po niskim otwarciu, przez połowę sesji WIG20 zsuwał się na coraz to niższe poziomy. Przebudzone w południe byki wzięły się do roboty i do końca notowań odrobiły straty. Ostatecznie zamknął się na niewielkim minusie.

Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,73 mld zł. WIG stracił 0,39%. Indeks blue chipów stracił 0,37%. WIG20fut spadł o 0,45%, osiągając na zamknięciu wartość 3290 pkt. W obraz rynku wpisały się średnie i małe spółki. mWIG40 stracił 0,50%. sWIG80 zakończył dzień spadkiem o 0,19%.

Złoty stabilny i wciąż bardzo silny

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,86.

EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,21.

USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,61.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,51.

PLNJPY – para handlowana jest po 43,81.


:
New york skyline

Propozycje Trumpa w celu obniżenia kosztów życia. Gra pod wybory w listopadzie?

Trump stoi przed trudnym zadaniem, czy dać Amerykanom ulgę od cen przed wyborami parlamentarnymi w listopadzie. Ekonomiści twierdzą, że nowe propozycje prawdopodobnie nie będą miały dużego wpływu na panującą sytuację gospodarczą, która wpędziła konsumentów w pesymizm.

Loading...
Loading...