
Dynamika zmian cen srebra kusi spekulantów.
Srebro, złoto i inne metale szlachetne, skorzystały na tendencji banków centralnych do dywersyfikacji rezerw i odejścia od dolara w następstwie zamrożenia rosyjskich rezerw walutowych w 2022 r.
Srebro, złoto i inne metale szlachetne, skorzystały na tendencji banków centralnych do dywersyfikacji rezerw i odejścia od dolara w następstwie zamrożenia rosyjskich rezerw walutowych w 2022 r. Srebro zostało przecenione przez doniesienia, że Rosja zamierza dokonać redolaryzacji swojej gospodarki. Zmienność była wizytówką srebra w ostatnich miesiącach, ale nawet jak na tamte czasy, ostatni miesiąc był niczym jazda bez trzymanki. Po osiągnięciu ceny 121 dolarów za uncję pod koniec stycznia, srebro w czwartek utrzymywało się na poziomie 85 dolarów, zanim Bloomberg poinformował, że Kreml zaoferował rządowi USA pakiet gospodarczy, aby uzyskać jego poparcie w negocjacjach dotyczących Ukrainy. Tak zwany handel deprecjacyjny, a także popyt na twarde aktywa w okresie rosnącej inflacji i jego atrakcyjność jako bezpiecznej przystani były głównymi motorami napędowymi zapierającego dech w piersiach rajdu na rynku srebra. Nawet po korekcie o jedną trzecią w lutym, jego dwunastomiesięczna stopa zwrotu nadal wynosi 138%. Niemniej jednak skala wzrostu cen srebra była tak duża, że wielu jego zwolenników twierdziło, że jego siła jest przesadzona i zalecało sprzedaż już w styczniu.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 16.02.2026.
Kontrakty terminowe na srebro na giełdzie Nymex spadły w piątek rano do 74 dolarów za uncję, po czym odrobiły część zysków, a jego cena wzrosła 78 dolarów. Wśród szeregu propozycji przedstawionych administracji Trumpa przez Rosję znalazły się oferty współpracy w zakresie wydobycia paliw kopalnych, joint venture w projektach gazu ziemnego oraz partnerstwa offshore w zakresie ropy naftowej i kluczowych minerałów. Jednak to, co przykuło uwagę traderów surowcowych, wyczulonych na gwałtowne wahania nastrojów, to sugestia, że Rosja może powrócić do dolara. Chociaż Rosja jest tylko jednym z kilku krajów, w tym Chin i Indii, które rozważają zmniejszenie zależności od dolara w handlu międzynarodowym, możliwość odwilży w stosunkach rosyjsko-amerykańskich wystarczyła, aby wywołać kolejną falę realizacji zysków i likwidacji długich pozycji w srebrze. Chociaż żadna ze stron nie potwierdziła oficjalnie tych propozycji, nastroje są obecnie tak zmienne, że na rynku srebra obserwuje się tak dużą aktywność spekulacyjną, zwłaszcza w Azji, a każdy napływ informacji ma przesadny wpływ na cenę. Choć przedstawiana propozycja nie potwierdzi przyszłej amerykańskiej hegemonii finansowej, tak jak wcześniejsze działania Rosji na rzecz dywersyfikacji nie zagroziły jej końcowi, nie ma wątpliwości, że zakończenie konfliktu na Ukrainie zmniejszyłoby część geopolitycznych turbulencji, które napędzały wzrost cen metali szlachetnych.
Podsumowanie sesji w Europie i USA
Piątkowy handel w Europie podobnie jak i w poprzednich dniach cechowała duża nerwowość, a inwestorzy mówią, że korekta byłaby pożądana dla uspokojenia nastrojów. Nad kreską zameldowały się FTSE100 (0,42%) i Dax (0,25%). Pozostałe wiodące indeksy straciły od 0,13% (Stoxx 600) do 1,71% (FTSE100).
Na Wall Street optymizm poddawany jest testom po ostatnich spadkach technologii. Indeksy utrzymują się blisko szczytów, a dane o zatrudnieniu i inflacji zniweczyły oczekiwania na obniżkę stóp przez Fed. Indeksy zakończyły dzień płasko po czwartkowych spadkach. Dow Jones zyskał 0,10%, S&P 500 wzrósł o 0,05%, a Nasdaq 100 finiszował ze stratą 0,22%.
W Azji mieszane nastroje
Tydzień na giełdach Azji i Pacyfiku rozpoczął się w mieszanych nastrojach, jednak giełdy mogą być pod presją spadków na Wall Street. Nikkei 225 spada o 0,11%. Australijski S&P/ASX 200 drożeje o 0,22%. Południowokoreański KOSPI traci 0,28%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,52%), Szanghaj (-1,26%), Sensex (0,12%), Singapur (0,02%). Indeks Asia Dow w górę o 0,25%.
Podsumowanie sesji na GPW
Na parkiecie przy Książęcej zrobiło się nerwowo. Już wcześniejsze sesje pokazały, że sytuacja na GPW jest mocno dynamiczna i pojawiają się pierwsze oznaki możliwej krótkiej korekty. Popyt, który dyktował warunki gry, stał się bardziej wybiórczy. Przez kilka dni na WIG20 trwała przepychanka, chociaż indeks wciąż radzi sobie bardzo dobrze, co było pokłosiem reakcji na decyzję Trumpa o odwołaniu karnych ceł na część krajów Europy. Niestety pogorszenie nastrojów na głównych parkietach Europy i na Wall Street zrobiło swoje. Obóz niedźwiedzi, który twierdził, że optymizm na GPW po cichu wyparowuje, może mieć rację, a realizacja zysków z długich pozycji dodatkowo może sprzyjać cofnięciu. Zatem należy być ostrożnym. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalnych parkietach pojawi się sceptycyzm, należy liczyć się z korektą, tym bardziej po tak dynamicznym wzroście. Jednak dopiero trwały spadek poniżej minimum z 29 grudnia 2025 stanowi zagrożenie dla wzrostów i może spowodować większe cofnięcia w stronę poziomu 2378 pkt. W piątek po niskim otwarciu, przez cały dzień WIG20 zsuwał się na coraz to niższe poziomy i ostatecznie WIG20 finiszował w okolicach minimum dziennego zakresu wahań.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,54 mld zł. WIG stracił 1,55%. Indeks blue chipów stracił 1,70%. WIG20fut spadł o 1,72%, osiągając na zamknięciu wartość 3370 pkt. W obraz rynku wpisały się średnie i małe spółki. mWIG40 stracił 1,45%. sWIG80 zakończył dzień spadkiem o 0,36%.
Złoty stabilny i wciąż bardzo silny
GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,83.
EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,21.
USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,54.
CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,61.
PLNJPY – para handlowana jest po 43,15.

Po ropie przyszedł czas na węgiel.
Administracja Trumpa planuje w tym tygodniu uchylenie „ustalenia dotyczącego zagrożenia” z 2009 r., które stanowi podstawę prawną federalnych regulacji dotyczących gazów cieplarnianych. Będzie to oznaczać największe jak dotąd cofnięcie się amerykańskiej polityki klimatycznej.