Czego spodziewać się po fantastycznym drugim kwartale?

Silne zyski spółek wspierają hossę, lecz rebalansowanie portfeli, wysoka dźwignia i polityka Fed mogą sprowokować techniczne cofnięcie indeksów już latem w USA.

Po rewelacyjnych wynikach z drugiego kwartału 2026 roku, na Wall Street zaczynają pojawiać się obawy. Nawet najwięksi giełdowi optymiści z niepokojem patrzą w nadchodzące tygodnie, obawiając się nieuchronnej korekty rynkowej. Choć fundamenty zysków korporacyjnych pozostają wyjątkowo silne, na horyzoncie pojawiają się czynniki ryzyka. Niepewność związana z dalszą polityką Rezerwy Federalnej oraz obawy o nadmierny poziom dźwigni finansowej, która w ostatnim czasie mocno napędzała wyceny akcji.

Analitycy rynkowi wskazują, że za znakomitymi wynikami mijającego kwartału stały przede wszystkim rewizje prognoz zysków spółek w górę – wywołane m.in. przez zatory w łańcuchach dostaw oraz rosnące ceny ropy naftowej. Dane FactSet pokazują nietypowy dla rynku wzorzec - oczekiwania co do zysków rosły w miarę upływu kwartału, podczas gdy zazwyczaj pod koniec tego okresu prognozy są obniżane. Szacowane tempo wzrostu zysków dla indeksu S&P 500 sięgnęło imponujące 23,1%. Mark Hackett z Nationwide podkreśla, że choć fundamenty hossy są mocne, to czynniki techniczne – takie jak kwartalne bilansowanie portfeli przez fundusze emerytalne, okresy zakazu skupu akcji własnych przez korporacje oraz wysoki stopień lewarowania – mogą wywołać chwilowe cofnięcie indeksów.

Inni eksperci podchodzą do sytuacji z jeszcze większym dystansem. David Laut z Kerux Financial sugeruje, że czerwcowa zmienność na rynkach to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Jego zdaniem rynek dojrzał do głębszej, sięgającej od 10% do 20%, zwłaszcza że od ponad roku na giełdzie w USA nie odnotowano spadku o wartości dwucyfrowej. Dodatkową presję podażową na rynku akcji generuje konieczność rebalansowania aktywów przez wielkich graczy instytucjonalnych, którzy po ogromnych wzrostach akcji muszą sprzedać ich część i dokupić obligacje, aby utrzymać wymagane proporcje w portfelach.

Mechanizm kwartalnego równoważenia portfela to przykład tego, jak sztywne zasady instytucjonalne potrafią zdominować logikę rynkową. Kiedy akcje rosną jak szalone, ich procentowy udział w portfelach gigantycznych funduszy emerytalnych czy norweskiego państwowego funduszu majątkowego automatycznie rośnie. Co to oznacza w praktyce? Nawet jeśli zarządzający funduszem uważa, że dana spółka technologiczna będzie dalej rosła i jest genialną inwestycją, musi ją sprzedać pod koniec kwartału tylko po to, by zgadzały się tabelki w Excelu (np. sztywny podział 60% akcji / 40% obligacji). Ta wymuszona podaż o wartości miliardów dolarów na przełomie półrocznych okresów tworzy tzw. efekt okna, w którym świetne spółki spadają nie z powodów fundamentalnych, ale z czystej matematyki portfelowej. Dla inwestorów indywidualnych takie momenty technicznych przecen bywają najlepszymi okazjami do zakupów po obniżonej cenie.

Indeks SP 500, Źródło: CMC Markets 02.07.2026

Podsumowanie sesji w Europie i USA

Giełdy na Starym Kontynencie są na etapie poszukiwania kierunku, a podwyżka stóp procentowych w strefie euro i jastrzębi zwrot Fed może ciążyć ewentualnym wzrostom. Wczorajsza sesja zakończyła się z przewagą czerwieni. Poza Dax (0,18%) wiodące indeksy straciły od 0,15% (FTSE MIB) do 0,79% (CAC40).

Na Wall Street wciąż utrzymuje się spora dawka optymizmu. pomimo, że indeksy zaliczyły lekki cofnięcie. Dow Jones stracił 0,03%, S&P500 spadł o 0,22%, a Nasdaq 100 zakończył dzień spadkiem 0,66%.

W Azji mieszane nastroje

Tydzień na giełdach w Azji rozpoczął się w mieszanych nastrojach i taka też była dzisiejsza sesja. Nikkei traci 1,8%. Australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,1%. Południowokoreański KOSPI spadł o 5,5%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (1,19%), Szanghaj (-0,9%), Sensex (0,38%), Singapur (0,38%).

Podsumowanie sesji na GPW

Wczorajsza sesja ponownie zakończyła się wzrostami, ale korekta na parkiecie przy Książęcej wciąż trwa. Technicznie spadki zostały powstrzymane na lokalnym wsparciu w okolicach 3553 pkt., ale to co może niepokoić, to rysująca się formacja RGR-a. Czerwiec przyniósł przecenę indeksów. Niepewność widać też w notowaniach europejskich indeksów oraz S&P500 i Nasdaq 100. Sytuacja na globalnym rynku ryzykownych aktywów jest mocno dynamiczna i napięta. Największym problemem dla rynków i bezpośrednio dla Wall Street w krótkim terminie nie jest widmo podwyżek stóp procentowych, lecz gwałtownie kurcząca się płynność finansowa. Fed drastycznie ograniczył swój program zarządzania rezerwami (z 40 miliardów do zaledwie 10 miliardów dolarów miesięcznie), a Departament Skarbu zmniejszył skalę skupu obligacji o połowę. Przy jednoczesnym przyspieszeniu akcji kredytowej tworzy to drenaż kapitału z systemu. Wiele będzie zależeć od rynku obligacji USA. Wzrost ich rentowności będzie potęgował niepokój o wzrost inflacji, co w konsekwencji może prowadzić do wzrostu stóp procentowych w dalszej części roku, a to z kolei do wyższych kosztów finansowania działalności. Jednak nastroje niepewności są na razie ignorowane przez inwestorów. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalne parkiety powróci sceptycyzm, należy wziąć pod uwagę pogłębienie korekty.

Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,02 mld zł. WIG zyskał 76%. Indeks blue chipów zyskał 0,68%. WIG20fut wzrósł o 0,42%, osiągając na zamknięciu wartość 3584 pkt. W obraz nerwowy obraz rynku wpisały się średnie i małe spółki. mWIG40 zyskał 1,02%. sWIG80 zakończył dzień wzrostem o 0,74%.

Złoty zaczyna tracić, ale technicznie wciąż jest w szerokim trendzie bocznym

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,00.

EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,29.

USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,76.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,65.

PLNJPY – para handlowana jest po 43,10.


:
Starlink Rocket Launch

Rocket Lab - rośnie konkurencja dla SpaceX

Przejęcie Iridium ma zmienić Rocket Lab w orbitalnego giganta. Czy spółka zagrozi Starlinkowi i przełamie dominację kosmicznego imperium Elona Muska na orbicie?