Ukryte mechanizmy rynkowe a hossa na giełdzie

Głównym czynnikiem napędzającym giełdową koniunkturę w ostatnim czasie była niespotykana wcześniej aktywność na rynku opcji.

Ostatnie rekordowe wzrosty na rynkach akcji były napędzane nie tylko fundamentami gospodarczymi, ale przede wszystkim specyficzną dynamiką instrumentów pochodnych, która obecnie może zacząć działać na niekorzyść inwestorów. Głównym czynnikiem napędzającym giełdową koniunkturę w ostatnim czasie była niespotykana wcześniej aktywność na rynku opcji, w szczególności agresywne kupowanie opcji kupna (call). Według analizy zespołu SpotGamma, ostatnie tygodnie przyniosły prawdziwą furię zakupową, napędzaną mieszanką autentycznego optymizmu, strachu przed przegapieniem okazji oraz przymusowego zabezpieczania pozycji przez instytucje finansowe. Szczególną rolę odegrały tu opcje typu 0DTE (zero dni do wygaśnięcia), które stały się narzędziem masowych, krótkoterminowych spekulacji.

Mechanizm ten opiera się na tzw. neutralności delta. Gdy inwestorzy detaliczni i fundusze masowo kupują opcje call, dealerzy (biura maklerskie i banki), którzy te opcje wystawiają, muszą zabezpieczyć swoje ryzyko. Aby pozostać neutralnymi rynkowo, są zmuszeni do kupowania kontraktów terminowych na indeks S&P 500. W miarę jak rynek rośnie, wartość tych opcji rośnie jeszcze szybciej, co zmusza dealerów do dokupowania jeszcze większej liczby kontraktów, by utrzymać odpowiedni poziom zabezpieczenia. Tworzy to samonapędzającą się pętlę sprzężenia zwrotnego, która sztucznie podtrzymuje popyt i wypycha ceny akcji w górę, niezależnie od napływających danych makroekonomicznych. Skalę tego zjawiska obrazuje fakt, że w połowie kwietnia dzienne zapotrzebowanie na hedging wynikający z opcji sięgało miliardów dolarów.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 21.04.2026.

Sytuacja uległa jednak zmianie po ostatnim wygaśnięciu opcji (tzw. OPEX), które miało miejsce w miniony piątek. Moment ten jest kluczowy, ponieważ aż 90% wygasających opcji na S&P 500 stanowiły pozycje typu call. Wygaśnięcie tych kontraktów powoduje dwa negatywne skutki dla dalszych wzrostów. Po pierwsze, znika presja na dealerów do utrzymywania długich pozycji w kontraktach terminowych – ich przymusowy popyt nagle wyparowuje. Po drugie, rynek traci „poduszkę”, która stabilizowała kurs w trakcie rajdu. Jeśli nowe pozycje call nie zostaną otwarte z taką samą intensywnością, ukryte dotąd mechanizmy, które windowały rynek, mogą teraz odsłonić jego słabość i doprowadzić do głębszej korekty, gdy wsparcie techniczne wynikające z hedgingu przestanie obowiązywać.

Podsumowanie sesji w Europie i USA

Inwestorzy na Starym Kontynencie i nie tylko tutaj reagują na każdą wiadomość płynącą z Bliskiego Wschodu. Tym razem bliskość terminu końca zawieszenia broni wpłynęła na ich ostrożną postawę. Wszystkie wiodące indeksy straciły od 0,55% (FTSE100) do 1,36% (FTSE MIB).

Również na Wall Street handel przebiegał w dobrych nastrojach pomimo niewielkiego cofnięcia spod piątkowych szczytów. Dow Jones stracił 0,01%, S&P 500 spadł o 0,24%, a Nasdaq 100 finiszował ze stratą 0,26%.

W Azji kontynuacja wzrostów

Na giełdach w Azji dominują dziś wzrosty, gdy inwestorzy z nadzieja odebrali przekaz Trumpa, że rozmowy w sprawie porozumienia kończącego wojnę trwają. Czy to tylko zaklinanie rzeczywistości, czy rzeczywisty przełom? Nikkei 225 zyskuje 1,23%. Australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,15%. Południowokoreański KOSPI zyskuje 2,4%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,42%), Szanghaj (-0,09%), Sensex (0,73%), Singapur (0,22%). Indeks Asia Dow w górę o 0,56%.

Podsumowanie sesji na GPW

Na GPW bez zmian, pomimo że poniedziałek zakończył się minusie, podobnie jak na giełdach w całej Europie. Z sesji na sesję WIG20 bił roczne rekord, a dynamika wzrostu była wręcz imponująca. Szeroki rynek i WIG20 wspięły się na rekordy. Mieli nosa ci gracze, którzy od dwóch tygodni obstawiali kupno akcji. Wiele wskazuje na to, że kwiecień będzie pomyślny dla popytu, a powiew optymizmu już wyznacza drogę pod przyszłe rekordy WIG i WIG20. Jednak należy być ostrożnym bowiem sytuacja jest mocno dynamiczna. Nasz parkiet podąża za głównymi giełdami globu. Sytuacja globalnie na rynku ryzykownych aktywów była mocno napięta. “Strach” rozlał się nie tylko w Warszawie, ale i na całym globie. Kiedy na rynkach leje się krew, to Emerging Markets znajdują się pod presją sprzedających. Rosnące rentowności obligacji USA potęgowały niepokój o wzrost inflacji, co w konsekwencji może prowadzić do wzrostu stóp procentowych w dalszej części roku, a to z kolei do wyższych kosztów finansowania działalności. Jednak nastroje niepewności w ciągu kilku dni odeszły w zapomnienie. Na parkiecie przy Książęcej sytuacja jest mocno dynamiczna. Strach, który dyktował warunki gry, ustąpił naporowi popytu. Inwestorzy przestali obawiać się recesji i nie zwracają uwagi na potencjalne zagrożenia. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalne parkiety powróci sceptycyzm, należy liczyć się z korektą, tym bardziej po tak dynamicznym wzroście. WIG20 po spadkowym otwarciu przez cały dzień poruszał się niewielkiej zmienności.

Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,09 mld zł. WIG stracił 0,83%. Indeks blue chipów stracił 0,91%. WIG20fut spadł o 1,12%, osiągając na zamknięciu wartość 3634 pkt. W obraz rynku wpisały się średnie spółki. mWIG40 spadł o 0,72%. jedynie sWIG80 zakończył dzień wzrostem o 0,06%.

Złoty wciąż mocny i stabilny

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,85.

EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,23.

USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,59.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,61.

PLNJPY – para handlowana jest po 44,23.


:
US CPI at 14:30 may act as a near-term catalyst for the USD and S&P 500

Czy Kevin Warsh zaostrzy debatę o bilansie Fed? Dziś przesłuchanie nominacyjne

Rynek będzie dziś słuchał nie tylko politycznej otoczki przesłuchania Kevina Warsha, ale przede wszystkim tego, jak widzi przyszłość bilansu Fed. Kluczowe pytanie dotyczy tempa wygaszania pomostu płynnościowego i roli MBS w dalszej redukcji portfela.

Loading...
Loading...