Kto zarabia miliardy na szokach energetycznych?

Kluczem do sukcesu Venture Global jest strategia oparta na sprzedaży znacznej części surowca na rynku spotowym, zamiast wiązania się wyłącznie długoterminowymi kontraktami.

Świat po raz drugi w ciągu ostatnich czterech lat zmaga się z potężnym szokiem energetycznym, a amerykański eksporter gazu ziemnego, Venture Global, wyrasta na jednego z głównych beneficjentów tej sytuacji. Dzięki specyficznemu modelowi biznesowemu, który pozwala firmie czerpać zyski z globalnych zakłóceń, spółka zanotowała gwałtowny wzrost wartości. Od momentu rozpoczęcia konfliktu z Iranem pod koniec lutego, akcje Venture Global podrożały o około 65%, osiągając poziom blisko 16 dolarów. To ponad dwukrotny wzrost w porównaniu z notowaniami z połowy grudnia, co daje firmie wycenę rynkową na poziomie około 39 miliardów dolarów.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 08.04.2026.

Kluczem do sukcesu Venture Global jest strategia oparta na sprzedaży znacznej części surowca na rynku spotowym, zamiast wiązania się wyłącznie długoterminowymi kontraktami. Obecnie ponad 30% ładunków firmy jest dostępnych do natychmiastowej sprzedaży, co przy gwałtownie rosnących cenach gazu w Azji i Europie – które niemal podwoiły się od wybuchu wojny – przynosi gigantyczne zyski. Choć strategia ta wiąże się z wyższym ryzykiem, w obliczu blokady cieśniny Ormuz i uszkodzeń katarskich instalacji skraplających przez irańskie pociski, wolne moce przerobowe Venture Global stały się towarem deficytowym. Analitycy Goldman Sachs szacują, że każdy wzrost cen gazu w Europie o 5 dolarów powyżej prognoz może przynieść spółce dodatkowe 3 miliardy dolarów zysku.

Sukces rynkowy firmy ugruntował pozycję jej założycieli, Mike’a Sabela i Roberta Pendera, jako tytanów branży. Obaj posiadają łącznie około 80% udziałów w spółce, a wartość pakietu każdego z nich wycenia się na ponad 15 miliardów dolarów. Venture Global, założone w 2013 roku z wizją budowy terminali z prefabrykowanych modułów, stało się drugim co do wielkości eksporterem LNG w USA, ustępując jedynie Cheniere Energy. W dobie paraliżu tradycyjnych szlaków dostaw z Bliskiego Wschodu, amerykańskie terminale na Wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej stają się dla Europy i Azji krytycznym źródłem bezpieczeństwa energetycznego, co trwale zmienia układ sił na globalnym rynku paliw.

Podsumowanie sesji w Europie i USA

Pierwsza sesja po świątecznej przerwie zakończyła się spadkami, ale nie przesądza to o kierunku dla całego tygodnia. Z jednej strony mamy obawy związane z wojną w Iranie, a z drugiej szansę na jej zakończenie. Wszystkie wiodące indeksy straciły od 0,64% (IBEX 35) do 1,08% (Dax).

Za to handel na Wall Street przebiegał w spokojnej atmosferze w oczekiwaniu na wynik ultimatum Trumpa wobec Iranu. Wczorajsza sesja ponownie zakończyła się w niewielkiej zmienności. Dow Jones stracił 0,18%, S&P 500 wzrósł o 0,08%, a Nasdaq 100 finiszował z zyskiem 0,10%.

W Azji wybuch euforii

Dziś na giełdach w Azji panują mieszane fantastyczne nastroje. Trump zgadza się na dwutygodniowe zawieszenie broni, jeśli Cieśnina Ormuz pozostanie otwarta. Iran zasygnalizował, że utrzyma kontrolę nad tym szlakiem wodnym. Nikkei 225 zyskuje 5,11%. Australijski S&P/ASX 200 drożeje o 2,64%. Południowokoreański KOSPI zyskuje 7,29%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (3,02%), Szanghaj (2,02%), Sensex (3,59%), Singapur (0,82%). Indeks Asia Dow w górę o 5,28%.

Podsumowanie sesji na GPW

Za nami ważny dzień dla GPW. Pomimo strachu panującego na giełdach, WIG20 wspiął się na roczne maksimum. Jednak pierwsza sesja po świątecznej przerwie ponownie zakończyła się umiarkowanymi spadkami. Noc przyniosła powiew euforii po wstrzymaniu przez Trumpa ataków na Iran. Czy kwiecień będzie pomyślny dla popytu? Nasz parkiet podąża za głównymi giełdami globu. Sytuacja globalnie na rynku ryzykownych aktywów jest mocno napięta. “Strach” rozlał się nie tylko w Warszawie, ale i na całym globie. Kiedy na rynkach leje się krew, to Emerging Markets znajdują się pod presją sprzedających. Rosnące rentowności obligacji USA potęgowały niepokój o wzrost inflacji, co w konsekwencji może prowadzić do wzrostu stóp procentowych w dalszej części roku, a to z kolei do wyższych kosztów finansowania działalności. Nastroje w ciągu kilku tygodni odwróciły się o 180 stopni. Na parkiecie przy Książęcej sytuacja jest mocno dynamiczna i pojawiły się oznaki korekty. Popyt, który dyktował warunki gry, ustąpił naporowi podaży. Niestety pogorszenie nastrojów na głównych parkietach Europy i na Wall Street zrobiło swoje. Obóz niedźwiedzi, który twierdził, że optymizm na GPW po cichu wyparowuje, wydaje się mieć rację, a realizacja zysków z długich pozycji dodatkowo może sprzyjać cofnięciu. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalnych parkietach utrzyma się sceptycyzm, należy liczyć się z korektą, tym bardziej po tak dynamicznym wzroście. Jednak dopiero trwały spadek poniżej minimum z 4 grudnia 2025 stanowi poważne zagrożenie i może spowodować większe cofnięcia w stronę poziomu 2378 pkt. WIG20, po neutralnym otwarciu, już po dwóch godzinach handlu utworzył roczne maksimum. jednak od tego czasu nastąpiłą realizacja zysków i benczmark zakończył dzień na minusie.

Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,36 mld zł. WIG stracił 0,43%. Indeks blue chipów stracił 0,49%. WIG20fut spadł o 0,44%, osiągając na zamknięciu wartość 3402 pkt. W obraz rynku wpisały się średnie i małe spółki. mWIG40 spadł o 0,23%. Jedynie sWIG80 zakończył dzień spadkiem o 0,44%.

Złoty wciąż stabilny

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,89.

EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,25.

USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,64.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,61.

PLNJPY – para handlowana jest po 43,50.


:
Financial analysis on S&P 500 index

Kwiecień - ważny miesiąc dla akcji.

Kwiecień w świecie finansów jest tradycyjnie postrzegany jako jeden z najbardziej łaskawych miesięcy dla inwestorów giełdowych, jednak bieżący rok stawia pod znakiem zapytania tę wieloletnią prawidłowość.

Loading...
Loading...