ETF-y oparte na bitcoinie tracą miliardy.

Rynek kryptowalut znalazł się w trudnym położeniu, a amerykańskie ETF-y spot oparte na bitcoinie, które na początku 2024 roku napędzały hossę, obecnie notują drastyczne odpływy kapitału liczone w miliardach dolarów.

Bitcoin nie może złapać oddechu. Po spadku z poziomu 90 000 dolarów do 60 000 dolarów, kryptowaluta od dwóch tygodni utrzymuje się w przedziale od 60 000 do 70 000 USD. Według danych Dow Jones Market Data, w ciągu tych pięciu tygodni z funduszy ETF opartych na bitcoinie odpłynęło około 4,3 miliarda dolarów.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 25.02.2026.

Rynek kryptowalut znalazł się w trudnym położeniu, a amerykańskie ETF-y spot oparte na bitcoinie, które na początku 2024 roku napędzały hossę, obecnie notują drastyczne odpływy kapitału liczone w miliardach dolarów. Największe z nich, jak iShares Bitcoin Trust należący do BlackRock czy Fidelity Wise Origin Bitcoin Fund, odnotowały w ostatnim czasie rekordowe spadki wartości, sięgające nawet kilkunastu procent w skali jednego dnia. Sytuacja ta sprawiła, że wielu inwestorów, którzy weszli na rynek w okolicach szczytów (powyżej 80 000 USD), obecnie mierzy się z dotkliwymi stratami.

Głównymi przyczynami obecnej wyprzedaży są czynniki makroekonomiczne oraz zmiana nastrojów wśród inwestorów instytucjonalnych. Po pierwsze, stopy procentowe w USA nie spadają tak szybko, jak oczekiwał rynek, co wzmacnia dolara i uderza w aktywa ryzykowne. Po drugie, niepewność związana z nowymi taryfami celnymi i napięciami handlowymi skłania kapitał do ucieczki w stronę bezpiecznych przystani, takich jak metale szlachetne czy defensywne sektory giełdowe, kosztem spekulacyjnych instrumentów cyfrowych. Analitycy podkreślają, że Bitcoin stał się obecnie instrumentem skrajnie wrażliwym na dane o inflacji i nagłówki prasowe. Aby doszło do trwałego odwrócenia trendu, rynek musi spełnić kilka warunków: 1. Utrzymanie wsparcia cenowego - kluczowym poziomem psychologicznym i technicznym jest strefa 64 000 – 65 000 USD. Jej trwałe przebicie w dół może pogłębić kapitulację. 2. Powrót adopcji instytucjonalnej - według ekspertów, paliwem dla kolejnej fali wzrostów nie będą już tylko dane makro, ale realne wdrożenia kryptowalut w gospodarce oraz powrót dużych graczy, którzy obecnie traktują ten okres jako fazę konsolidacji. 3. Korelacja z rynkiem akcji - bitcoin porusza się obecnie w ścisłej korelacji z sektorem technologicznym i spółkami związanymi z AI. Stabilizacja w tych sektorach będzie niezbędna do uspokojenia nastrojów na rynku krypto. Obecnie rynek znajduje się w fazie wyczekiwania. Choć wskaźniki sugerują, że Bitcoin zbliża się do poziomu wyprzedania, presja podażowa ze strony funduszy ETF pozostaje silna. Inwestorzy powinni uważnie obserwować cotygodniowe raporty o przepływach kapitału w funduszach ETF, gdyż to one stały się głównym barometrem sentymentu dla całej branży.

Podsumowanie sesji w Europie i USA

Europejskie indeksy wciąż bardzo wysoko, a przepowiednie o chociaż płytkiej korekcie na razie nie chcą się ziścić. jednak widać nerwowość na rynku. Zyskały jedynie CAC40 (0,26%) i Stoxx 600 (0,23%). Pozostałe wiodące indeksy straciły od 0,04% (FTSE100) do 0,54% (IBEX 35).

Na Wall Street optymizm poddawany jest testom po ostatnich spadkach technologii. Indeksy utrzymują się blisko szczytów, a po spadku w poniedziałek przyszedł czas na odrabianie strat. Dow Jones zyskał 0,76%, S&P 500 wzrósł o 0,77%, a Nasdaq 100 finiszował z zyskiem 1,04%.

W Azji wraca optymizm

Tydzień na giełdach Azji i Pacyfiku rozpoczął się w mieszanych nastrojach. Inwestorzy z Chin powrócili po wolnym z okazji obchodów Lunar New Year. Dziś panują dużo lepsze nastroje w ślad za wzrostami na Wall Street. Nikkei 225 rośnie 2,28%. Australijski S&P/ASX 200 drożeje o 1,17%. Południowokoreański KOSPI zyskuje 2,07%.Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,45%), Szanghaj (0,57%), Sensex (0,62%), Singapur (-0,26%). Indeks Asia Dow w górę o 1,60%.

Podsumowanie sesji na GPW

Zmienne nastroje, które praktycznie z dnia na dzień zmieniają się na Wall Street wpływają na nastroje inwestorów. Na parkiecie przy Książęcej od początku lutego zrobiło się nerwowo, indeksy podążają w ślad za globalnymi giełdami. Już wcześniejsze sesje pokazały, że sytuacja na GPW jest mocno dynamiczna i mogą pojawić się oznaki możliwej krótkiej korekty. Popyt, który dyktował warunki gry, stał się bardziej wybiórczy. Przez kilka ostatnich dni na WIG20 trwa przepychanka, chociaż indeks wciąż radzi sobie dobrze, co było pokłosiem reakcji na decyzję Trumpa o odwołaniu karnych ceł na część krajów Europy. Niestety pogorszenie nastrojów na głównych parkietach Europy i na Wall Street zrobiło swoje. Obóz niedźwiedzi, który twierdził, że optymizm na GPW po cichu wyparowuje, może mieć rację, a realizacja zysków z długich pozycji dodatkowo może sprzyjać cofnięciu. Zatem należy być ostrożnym. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalnych parkietach pojawi się sceptycyzm, należy liczyć się z korektą, tym bardziej po tak dynamicznym wzroście. Jednak dopiero trwały spadek poniżej minimum z 29 grudnia 2025 stanowi zagrożenie dla wzrostów i może spowodować większe cofnięcia w stronę poziomu 2378 pkt. Jednak wczoraj byki pokazały determinację. Po neutralnym otwarciu, WIG20 odbił się od lokalnego oporu testowanego w poniedziałek i od razu skierował się na południe. W ostatniej godzinie handlu udało się odrobić połowę strat.

Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,19 mld zł. WIG stracił 0,67%. Indeks blue chipów stracił 0,56%. WIG20fut spadł o 0,55%, osiągając na zamknięciu wartość 3430 pkt. Ponownie zdecydowanie słabiej spisały się średnie i małe spółki. mWIG40 stracił 1%. sWIG80 zakończył dzień spadkiem o 1,03%.

Złoty stabilny i wciąż bardzo silny

GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,83.

EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,21.

USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,57.

CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,62.

PLNJPY – para handlowana jest po 43,60.


:
Meta Q4 Earnings Preview Hero

Meta podobno zarabia krocie - to dlaczego kurs spada?

Okazuje się, że wysokie wolne przepływy pieniężne, które Meta raportuje inwestorom, to swego rodzaju złudzenie optyczne. Księgi Meta nie uwzględniają zadłużenia z tytułu wartego 27 miliardów dolarów projektu budowy centrum danych, który Meta utrzymywała poza bilansem dzięki skomplikowanej inżynierii finansowej.

Loading...
Loading...