
Rotacja w sektorach S&P500. Czy UE odpowie na cła Trumpa?
Przywódcy europejscy mają do wyboru wiele sposobów reagowania na groźby USA dotyczące Grenlandii – od ceł odwetowych po nigdy wcześniej nieużytą „bazookę”.
Europa jest największym partnerem handlowym, inwestorem i najbliższym sojusznikiem USA. Trump wypowiedział swoją najnowszą groźbę w czasie, gdy Sąd Najwyższy rozważa legalność jego wykorzystania ustawy o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych z 1977 roku, aby uzasadnić liczne cła nakładane na poszczególne kraje.
Sądy niższej instancji uznały, że prezydent przekroczył swoje uprawnienia. Sąd może wydać orzeczenie już dziś, a następnego dnia mogą zostać opublikowane opinie. Jednak w przeszłości odkładał wydawanie najważniejszych orzeczeń na lato. Europa przygotowuje się na nową wojnę handlową z Trumpem. Oto jej opcje. Przywódcy europejscy mają do wyboru wiele sposobów reagowania na groźby USA dotyczące Grenlandii – od ceł odwetowych po nigdy wcześniej nieużytą „bazookę”. Kraje, którym Trump zagroził środkami gospodarczymi, same w sobie niewiele mogą zrobić, ale jako UE już tak. Unia Europejska dysponuje już listą amerykańskich towarów o wartości ponad 100 miliardów dolarów, na które mogłaby nałożyć cła odwetowe. Unia ma również prawo wstrzymać realizację kluczowych elementów umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi, którą Trump nazwał „gigantyczną umową”. Podczas niedzielnych rozmów kryzysowych ambasadorzy UE rozmawiali również o wykorzystaniu nigdy wcześniej nie stosowanego narzędzia — często nazywanego bazooką — które pozwala im stawić czoła trudnościom ekonomicznym ze strony innego kraju.
Narzędzie handlowe UE w postaci bazooki w zasadzie dałoby blokowi znaczną swobodę w zakresie wdrażania kontroli eksportu, nakładania ceł na usługi, ograniczania praw własności intelektualnej i ograniczania możliwości amerykańskich firm ubiegania się o kontrakty publiczne w Europie, a to tylko niektóre z środków.
W tym roku inwestorzy szukają możliwości inwestycyjnych poza Big Tech. Inwestorzy spodziewają się wzrostu zysków przewyższającego zyski spółek o dużej kapitalizacji, znanych jako „Wspaniała Siódemka”. Akcje spółek o małej kapitalizacji gwałtownie wzrosły, przewyższając indeks S&P 500. Sektor dóbr konsumpcyjnych pierwszej potrzeby wchodzący w skład amerykańskiego indeksu spółek o dużej kapitalizacji odnotował w zeszłym tygodniu lepsze wyniki, ponieważ inwestorzy kupowali akcje takich spółek po tym, jak sektor ten znacznie odstawał w obecnej hossie.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 20.01.2026.
Podsumowanie sesji w Europie i USA
Poniedziałkowy handel w Europie po kilku sesjach w mieszanych nastrojach, zakończył się w czerwieni, a inwestorzy mówią, że korekta byłaby pożądana dla uspokojenia nastrojów. Wszystkie wiodące indeksy straciły od 0,26% (IBEX 35) do 1,78% (CAC 40).
Na Wall Street skrócona sesja na kontraktach z powodu święta. Pojawiły się oznaki niepokoju, po tym jak Donald Trump eskaluje napięcie wokół Grenlandii. Dow Jones stracił 0,83%, S&P500 spadł o 0,92%, a Nasdaq 100 finiszował ze stratą 1,10%.
W Azji dominacja podaży
Dziś na giełdach Azji i Pacyfiku zdecydowana przewaga czerwieni w ślad za spadkami kontraktów na amerykańskie indeksy. Nikkei 225 spada o 1,09%. Australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,66%. Południowokoreański KOSPI traci 0,34%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,06%), Szanghaj (-0,20%), Sensex (-0,61%), Singapur (-0,02%). Indeks Asia Dow w dół o 1,46%.
Podsumowanie sesji na GPW
Na GPW bez zmian. Za nami dwa tygodnie poszukiwania przez WIG20 kierunku, gdzie rynek pozostaje w równowadze. Parkiet przy Książęcej wciąż wygląda prowzrostowo, choć ostatnie siedem sesji na WIG20 to poszukiwanie kierunku i przepychanka wokół poziomu 3260 pkt. Wczorajsza sesja zakończyła się spadkami, podobnie jak i na europejskich parkietach, co było pokłosiem reakcji na straszenia Trumpa nałożeniem ceł na część krajów Europy. Dobrą wiadomością dla byków jest to, że udało się domknąć lukę spadkową z 8 stycznia i na początku handlu wspiąć się nowe roczne maksimum. Niestety tylko na krótką chwilę, a kontra niedźwiedź skutecznie zepchnęła indeks na niższe poziomy. Jest dużo za wcześnie by twierdzić, że optymizm na GPW po cichu wyparowuje. Niemniej należy być ostrożnym, ponieważ trwa zwieranie szeregów i jeden z obozów przechyli szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Indeks WIG20 odnotowywał w styczniu niemal z sesji na sesję najwyższe poziomy od roku. Oczywiście, po tak dynamicznym wzroście, należy liczyć się z możliwością wystąpienia korekty w ramach realizacji solidnych zysków. Jednak dopiero trwały spadek poniżej minimum z 29 grudnia 2025 stanowi zagrożenie dla wzrostów i może spowodować większe cofnięcia w stronę poziomu 2378 pkt. Jednak obserwowane od kilku dni pogorszenie nastrojów na Wall Street może odcisnąć swoje piętno. Po mocno spadkowym otwarciu i próbie powrotu nad kreskę, pojawiła się podaż i to ona kontrolowała handel. WIG20 zakończył dzień w okolicach środka dziennego zakresu wahań.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 1,91 mld zł. WIG stracił 0,53%. Indeks blue chipów stracił 0,50%. WIG20fut spadł o 0,58%, osiągając na zamknięciu wartość 3284 pkt. SW obraz rynku wpisały się średnie i małe spółki. mWIG40 stracił 0,68%. Jedynie sWIG80 zakończył dzień spadkiem o 0,54%.
Złoty stabilny i wciąż bardzo silny
GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,86.
EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,22.
USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,62.
CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,55.
PLNJPY – para handlowana jest po 43,75.
