
Fed w centrum uwagi.
Kończy się trwająca ponad dekadę era, w której Fed zachowywał się jak nadopiekuńczy rodzic. Czy czas na podwyżki stóp procentowych?
To może być jedno z najbardziej intrygujących posiedzeń Komitetu Otwartego Rynku i wizja zupełnie innej roli przewodniczącego Rady Gubernatorów i roli Fed. Kevin Warsh, który zaledwie miesiąc temu przejął stery po Jerome Powellu, reprezentuje zupełnie inną szkołę myślenia o roli banku centralnego. Ta środa będzie jego absolutnym chrztem bojowym w nowym sposobie komunikowania się z rynkami. Nowy prezes Fed chce odciąć się dotychczasowego modelu komunikacji. Kończy się trwająca ponad dekadę era, w której Fed zachowywał się jak nadopiekuńczy rodzic. Warsh od dawna krytykował to, co działo się za kadencji poprzedników: Bena Bernanke, Janet Yellen i Jeromego Powella. Jego filozofia opiera się na kilku twardych założeniach.:
Koniec z Forward Guidance, czyli wytycznymi na przyszłość. Powell i jego poprzednicy tygodniami telegrafowali rynkom każdy swój ruch, żeby broń Boże nikogo nie zaskoczyć. Warsh uważa, że to błąd, bo bank centralny staje się zakładnikiem giełdowych wycen. Chce powrotu do czasów, gdy Fed reaguje na bieżące dane, a nie na to, czy indeksy są na zielono.
Uciszenie szumu informacyjnego. Do tej pory niemal każdego dnia jakiś członek FOMC udzielał wywiadu, co rusz wysyłając sprzeczne sygnały. Nowy szef chce znacznie bardziej spójnej, ograniczonej do minimum i zwięzłej komunikacji.
Wykres kropkowy pod lupą. Rynek huczy od plotek, że Warsh najchętniej całkowicie zlikwidowałby kwartalne wróżenie z fusów, jakim stał się wykres oczekiwań członków Fed co do stóp. Uważa to za wprowadzanie inwestorów w błąd. Czy dziś Warsh wyjdzie na konferencję i zamiast gładkich słówek Powella powie: „Inflacja rośnie, rynek pracy jest mocny, stopy pozostają wysokie i nie będziemy wam co tydzień mówić, co zrobimy jesienią. Jedyne o co będzie dbał bank centralny to jego dwa mandaty: walka z inflacją i silny rynek pracy.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 17.06.2026.
Podsumowanie sesji w Europie i USA
Inwestorzy na Starym Kontynencie wciąż reagują na zachowanie ich kolegów z Wall Street. Zieleń w ostatnich dniach można przypisać wysokiemu na skutek komunikatu, że USA i Iran doszły do porozumienia.Wszystkie wiodące indeksy zyskały od 0,07% (Dax) do 1,15% (FTSE MIB).
Na Wall Street widać było, że inwestorzy wyczekują na dzisiejszy Fed. Dow Jones zyskał 0,64%, S&P 500 spadł o 0,57%, a Nasdaq 100 finiszował ze stratą 1,15%.
W Azji umiarkowana przewaga wzrostów
Dziś na większości giełd w Azji panują nieco bardziej stonowane nastroje po tym jak przez dwa dni dominował popyt. Na razie chętnych do hurtowej sprzedaży akcji nie ma, by nie stracić okazji do większego zarobku w przypadku nowej fali wzrostowej. Nikkei zyskuje 0,81%. Australijski S&P/ASX 200 drożeje o 0,44%. Południowokoreański KOSPI wzrósł o 0,8%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,47%), Szanghaj (-0,41%), Sensex (0,4%), Singapur (1,53%).
Podsumowanie sesji na GPW
Byki złapane w pułapkę? Niekoniecznie. W powietrzu czuć nerwowość przed zbliżającym się świętem Trzech Wiedźm. Poniedziałkowa sesja upłynęła w realizacji zysku. Po wysokim otwarciu na rekordowym poziomie, WIG20 od razu zaczął się zsuwać na coraz niższe poziomy i ostatecznie zakończył dzień na minusie. Wczoraj, przy bardzo wysokim obrocie widzieliśmy zwrot o 180 stopni. Po neutralnym otwarciu WIG20 poszybował na północ odrabiając z nawiązką stratę z poprzedniej sesji. Sytuacja na globalnym rynku ryzykownych aktywów jest mocno dynamiczna i napięta. Na razie rynki nie wyceniają kłopotów, jakim są perspektywa wzrostu inflacji i ryzyko globalnego spadku PKB. Wiele będzie zależeć od rynku obligacji USA. Wzrost ich rentowności będzie potęgował niepokój o wzrost inflacji, co w konsekwencji może prowadzić do wzrostu stóp procentowych w dalszej części roku, a to z kolei do wyższych kosztów finansowania działalności. Jednak nastroje niepewności są na razie ignorowane przez inwestorów. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalne parkiety powróci sceptycyzm, należy wziąć pod uwagę korektę, która dla uspokojenia rynku mogłaby być wręcz pożądana. W tym tygodniu walka popytu z podażą skupia się na utrzymaniu indeksu powyżej poziomu 3700 pkt.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 4,78 mld zł. WIG zyskał 1,5%. Indeks blue chipów zyskał 1,8%. WIG20fut wzrósł o 1,73%, osiągając na zamknięciu wartość 3708 pkt. W obraz rynku wpisały się średnie i małe spółki. mWIG40 zyskał 0,53%. sWIG80 zakończył dzień wzrostem o 1,15%.
Złoty wciąż mocny i stabilny
GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,90.
EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,23.
USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,64.
CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,60.
PLNJPY – para handlowana jest po 43,92.
