Inflacja AI wywiera jeszcze większą presję na Fed.
Boom na sztuczną inteligencję miał zwiększać produktywność i ograniczać koszty, ale krótkoterminowo może przynosić odwrotny efekt. Rekordowe inwestycje Alphabet, Microsoft, Amazon i Meta w centra danych, procesory oraz infrastrukturę zwiększają popyt na ograniczone zasoby i mogą podbijać inflację w USA. Dla inwestorów kluczowe pytanie brzmi, czy presja związana z AI utrudni Fed obniżanie stóp procentowych.
Gwałtowny rozwój sztucznej inteligencji, zamiast pomagać w obniżaniu kosztów życia, zaczyna nakładać dodatkową presję inflacyjną na amerykańską gospodarkę, stawiając Rezerwę Federalną w trudnym położeniu. Choć przez całe dekady sprzęt komputerowy i elektronika taniały, stanowiąc jeden z głównych czynników obniżających inflację, masowe inwestycje w infrastrukturę AI odwracają ten trend. Giganci technologiczni, tacy jak Alphabet, Meta, Amazon czy Microsoft, przeznaczają setki miliardów dolarów na budowę potężnych centrów danych, co wywołało niedobory podzespołów, takich jak pamięci i procesory, a w efekcie zmusiło firmy takie jak. Apple do podnoszenia cen urządzeń końcowych. Co więcej, sam proces budowy nowych obiektów wywołał wzrost cen materiałów budowlanych dla przemysłu aż o 5,3% w skali roku, co jest najwyższym wynikiem od czasów pandemii. Analitycy z CIBC szacują, że cały ten boom może dodać nawet 0,4 punktu procentowego do ogólnego wskaźnika inflacji w USA. Jest to spore zaskoczenie dla przedstawicieli Fed, którzy jeszcze do niedawna liczyli na to, że automatyzacja i wyższa wydajność pracy dzięki sztucznej inteligencji przyczynią się do spadku cen. Zamiast tego rosnące koszty technologii i infrastruktury oraz efekt bogactwa napędzający konsumpcję mogą utrzymać inflację wokół poziomu 3%, oddalając cel Rezerwy wynoszący 2%. W najgorszym scenariuszu bank centralny, zamiast obniżać stopy procentowe, może zostać zmuszony do ich ponownego podniesienia, co przełoży się na droższe kredyty hipoteczne i wyższe koszty zadłużenia dla konsumentów. Gorzka ironia polega na tym, że technologia, która miała być głównym silnikiem deflacyjnym nadchodzących lat, obecnie staje się jednym z głównych źródeł presji inflacyjnej.
Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 18.08.2026.
W ekonomii zjawisko to, jest bardzo blisko połączone z tzw. Paradoksem Jevonsa z XIX wieku (zauważonym pierwotnie przy maszynach parowych i zużyciu węgla) oraz pojęciem J-Curve Effect - efektem krzywej J. Kiedy pojawia się przełomowa technologia, wszyscy oczekują, że od razu zwiększy ona efektywność i obniży koszty. Jednak zanim technologia zacznie przynosić realne oszczędności, gospodarka musi najpierw przejść przez fazę olbrzymiego drenażu zasobów. Żeby sztuczna inteligencja mogła zastąpić pracę ludzi czy usprawnić procesy, trzeba najpierw zużyć niewyobrażalne ilości miedzi, krzemu, stali, betonu oraz prądu i wody do chłodzenia serwerów. Oznacza to, że każda rewolucja technologiczna w swojej początkowej fazie budowy infrastruktury działa wysoce proinflacyjnie i zasobożernie, a obiecana „taniość” i wysoka wydajność przychodzą dopiero po latach, gdy infrastruktura jest już w pełni gotowa i spłacona.
Podsumowanie sesji w Europie i USA
Wczorajsza sesja na głównych giełdach Starego Kontynentu ponownie zakończyła się w przewadze podaży. Poza FTSE MIB (0,01%), pod kreską zameldował się wszystkie wiodące indeksy tracąc od 0,22% (Stoxx 600) do 0,87% (IBEX 35).
Również na Wall Street tydzień rozpoczął się przeceną indeksów. Dow Jones stracił 0,51%. S&P500 spadł o 0,52%. Technologiczny Nasdaq stracił 0,32%.
Giełdy w Azji zdominowane przez podaż
Przez poprzednie sześć tygodni na giełdach w Azji panowały mieszane nastroje. Bieżący tydzień może przynieść korektę na giełdach. Dziś na rynku panują zdecydowanie gorsze nastroje w ślad za spadkami na Wall Street. Nikkei traci 2%. Australijski S&P/ASX 200 drożeje o 0,1%. Południowokoreański KOSPI spada o 0,9%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,7%), Szanghaj (-0,5%), Sensex (-0,45%), Singapur (-1,2%).
Podsumowanie sesji na GPW
Na GPW pojawiły się nieśmiałe sygnały możliwej korekty. Poziom 4000 pkt na WIG20 po kilku dniach obrony został przełamany, a na wykresie pojawił się układ głowy z ramionami. Trend wzrostowy rozpoczęty w lipcu wydaje się na ten moment zagrożony realizacją zysków. Niemniej na naszym parkiecie wciąż sporo optymizmu. Na WIG20 czerwcowe spadki zostały powstrzymane na lokalnym wsparciu w okolicach 3553 pkt., skąd widać było solidną reakcję popytową. Wczorajsza sesja zakończyła się solidnym wzrostem wartości indeksów. Czerwiec przyniósł przecenę indeksów, co stało się okazją do zakupów po promocyjnej cenie. Na razie strachu nie widać. Natomiast pojawia się niepewność w notowaniach europejskich indeksów oraz S&P500 i Nasdaq 100. Sytuacja na globalnym rynku ryzykownych aktywów jest mocno dynamiczna i napięta. Największym problemem dla rynków i bezpośrednio dla Wall Street w krótkim terminie nie jest widmo podwyżek stóp procentowych, lecz gwałtownie kurcząca się płynność finansowa, a Departament Skarbu zmniejszył skalę skupu obligacji o połowę. Przy jednoczesnym przyspieszeniu akcji kredytowej tworzy to drenaż kapitału z systemu. Wiele będzie zależeć od rynku obligacji USA. Wzrost ich rentowności będzie potęgował niepokój o wzrost inflacji, co w konsekwencji może prowadzić do wzrostu stóp procentowych w dalszej części roku, a to z kolei do wyższych kosztów finansowania działalności. Jednak nastroje niepewności są na razie ignorowane przez inwestorów. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalne parkiety powróci sceptycyzm, należy wziąć pod uwagę korektę.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 1,84 mld zł. WIG stracił 1,08%. Indeks blue chipów stracił 1,11%. WIG20 fut spadł o 1,14%. W obraz rynku wpisały się średnie i małe spółki. mWIG40 spadł o 1,02%. sWIG80 zakończył dzień spadkiem o 0,61%.
Złoty będący ostatnio pod presją próbuje odrabiać straty
GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,04.
EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,31.
USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,72.
CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,59.
PLNJPY – para handlowana jest po 42,82.

US inflation above 4% puts the Fed and AI trade under pressure
US inflation has moved above 4% for the first time in three years, with May CPI rising 4.2% year on year as energy costs bite. The result leaves Fed Chair Kevin Warsh facing an early credibility test, while higher yields and funding costs could challenge the AI-led Nasdaq trade.

Microsoft, Meta and Amazon earnings test the AI cycle
Doubts about the profitability of artificial intelligence investment, higher funding costs and rising Chinese competition have cooled enthusiasm for big tech. Microsoft, Meta and Amazon are reporting near key support levels, while consensus still points to significant upside if AI capex concerns ease.
