
Ceny złota przełamują opory po trudniejszym okresie. Czy nowe rekordy są w zasięgu ręki?
Rynek złota wyraźnie odżywa po kilku miesiącach spadków i stagnacji. Rosnąca niepewność wokół inflacji, polityki Rezerwy Federalnej oraz kondycji globalnych rynków ponownie zwiększa zainteresowanie kruszcem. Czy ostatnie odbicie ceny złota to początek nowej fali wzrostowej, czy jedynie odreagowanie po głębokiej korekcie?
Po kilku miesiącach stagnacji i spadków, rynek złota powraca do łask inwestorów, wykazując wyraźne oznaki ożywienia po głębokiej korekcie. Kruszec, który na początku roku ustanowił historyczny rekord powyżej 5600 dolarów za uncję, w kolejnych miesiącach stracił ponad 30% swojej wartości, osiągając lokalne dno poniżej poziomu 4000 dolarów. Spadek ten wynikał głównie z odpływu kapitału w stronę rozgrzanych spółek technologicznych związanych ze sztuczną inteligencją oraz sektorów półprzewodników. Jednak ostatnie tygodnie przyniosły gwałtowny zwrot akcji — cena złota skoczyła w ciągu zaledwie jednego tygodnia o blisko 5%, docierając w rejon 4242 dolarów za uncję. Ten najsilniejszy tygodniowy wzrost od początku lutego sygnalizuje, że inwestorzy ponownie szukają bezpiecznych przystani w obliczu utrzymujących się obaw o trwałość presji inflacyjnej oraz rosnącej niepewności co do skuteczności działań Rezerwy Federalnej.
Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 10.08.2026.
Analitycy rynkowi, w tym Noah Weisberger z BCA Research, wskazują, że za powrotem kapitału do złota stoją przede wszystkim wątpliwości dotyczące przyszłej polityki monetarnej oraz wiarygodności banku centralnego w walce z inflacją. Dodatkowo rosnące ryzyko na rynku obligacji skłania instytucje finansowe do poszukiwania alternatywnych aktywów zabezpieczających. Co ciekawe, eksperci zwracają uwagę, że atrakcyjną opcją dla inwestorów mogą być obecnie spółki wydobywcze. Akcje producentów złota pozostają relatywnie tanie na tle szerokiego rynku — wskaźnik C/Z dla funduszu spółek wydobywczych wynosi zaledwie około 10,4 dla przyszłych zysków, podczas gdy dla indeksu S&P 500 przekracza 20. Przemysł wydobywczy uporządkował swoje bilanse i poprawił marże operacyjne, oferując solidne przepływy pieniężne i stanowiąc doskonały element dywersyfikujący portfel, który nie jest w żaden sposób powiązany z wycenami spółek z sektora AI.
Dalsza trajektoria cen kruszcu będzie zależeć od tego, czy obawy o długoterminową inflację utrzymają się na wysokim poziomie. Jeśli wskaźniki cenowe w gospodarce nie zaczną wyraźnie spadać, a inwestorzy stracą wiarę w powrót stóp procentowych do niższych poziomów, rynek złota może szybko zyskać paliwo do ponownego przetestowania historycznych szczytów.
W kontekście inwestowania w złoto i spółki wydobywcze warto znać zjawisko określane mianem „dźwigni operacyjnej kopalń złota”, które tłumaczy, dlaczego akcje spółek wydobywczych potrafią rosnąć znacznie szybciej niż sama cena fizycznego kruszcu. Załóżmy, że koszt wydobycia jednej uncji złota w danej kopalni wynosi 3000 dolarów. Gdy cena złota na giełdzie wynosi 3500 USD, marża zysku kopalni wynosi 500 USD za uncję. Jeśli cena złota wzrośnie o 20% do poziomu 4200 USD, koszt wydobycia nadal pozostaje na poziomie 3000 USD, ale marża kopalni skacze z 500 USD do 1200 USD. Oznacza to, że 20-procentowy wzrost ceny złota przekłada się na aż 140-procentowy wzrost zysku operacyjnego spółki. Właśnie z tego powodu w fazach hossy na rynku metali szlachetnych akcje dobrze zarządzanych kopalń potrafią generować wielokrotnie wyższe stopy zwrotu niż sam zakup sztabek czy funduszy ETF na fizyczne złoto.
Podsumowanie sesji w Europie i USA
Na europejskich parkietach po długim okresie poszukiwania kierunku powrócił optymizm i chęć wspinania się na ATH. Piątkowa sesja na głównych giełdach Starego Kontynentu zakończyła się w dobrych nastrojach. Pod kreską zameldował się tylko IBEX 35 (-0,02%). Pozostałe wiodące indeksy zyskały od 0,17% (CAC40) do 0,69% (Dax).
Na Wall Street kolejny dzień bicia rekordów przez Dow Jones zyskał 0,28%. S&P500 wzrósł o 0,62%. Technologiczny Nasdaq zyskał 1,3%.
Giełdy w Azji w przewadze zieleni
Przez poprzednie pięć tygodni na giełdach w Azji panowały mieszane nastroje. Bieżący tydzień również nie przyniósł rozstrzygnięcia o kierunku. Dziś na rynku panują dużo lepsze nastroje w ślad za wzrostami na Wall Street. Nikkei zyskuje 2%. Australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,35%. Południowokoreański KOSPI rośnie o 0,75%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,06%), Szanghaj (0,01%), Sensex (0,15%), Singapur (1%).
Podsumowanie sesji na GPW
Poziom 4000 pkt na WIG20 utrzymany i co ważniejsze kolejny kolejny tydzień zakończył się biciem rekordów. Za nami sesja, kiedy WIG i WIG20 odnotowały niewielki spadek, ale trend wzrostowy rozpoczęty w lipcu wydaje się na ten moment niezagrożony. Na naszym parkiecie dominuje optymizm i pewnie byczo nastawieni gracze z reszty Europy zazdroszczą bykom z Książęcej. Na WIG20 czerwcowe spadki zostały powstrzymane na lokalnym wsparciu w okolicach 3553 pkt., skąd widać było solidną reakcję popytową. Wczorajsza sesja zakończyła się solidnym wzrostem wartości indeksów. Czerwiec przyniósł przecenę indeksów, co stało się okazją do zakupów po promocyjnej cenie. Na razie strachu nie widać. Natomiast pojawia się niepewność w notowaniach europejskich indeksów oraz S&P500 i Nasdaq 100. Sytuacja na globalnym rynku ryzykownych aktywów jest mocno dynamiczna i napięta. Największym problemem dla rynków i bezpośrednio dla Wall Street w krótkim terminie nie jest widmo podwyżek stóp procentowych, lecz gwałtownie kurcząca się płynność finansowa, a Departament Skarbu zmniejszył skalę skupu obligacji o połowę. Przy jednoczesnym przyspieszeniu akcji kredytowej tworzy to drenaż kapitału z systemu. Wiele będzie zależeć od rynku obligacji USA. Wzrost ich rentowności będzie potęgował niepokój o wzrost inflacji, co w konsekwencji może prowadzić do wzrostu stóp procentowych w dalszej części roku, a to z kolei do wyższych kosztów finansowania działalności. Jednak nastroje niepewności są na razie ignorowane przez inwestorów. Nasz parkiet nie jest oderwany od reszty świata i jeśli na globalne parkiety powróci sceptycyzm, należy wziąć pod uwagę korektę.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,61 mld zł. WIG stracił 0,24%. Indeks blue chipów stracił 0,54%. WIG20 fut spadł o 0,62%. Zdecydowanie lepiej spisały się średnie i małe spółki. mWIG40 wzrósł o 0,54%. sWIG80 zakończył dzień wzrostem o 0,29%.
Złoty będący ostatnio pod presją próbuje odrabiać straty
GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 5,02.
EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,30.
USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,72.
CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,59.
PLNJPY – para handlowana jest po 42,54.

SpaceX twierdzi, że intensywne wydatki napędzają gigantyczny wzrost przychodów z AI
SpaceX poinformowało w najnowszym sprawozdaniu, że agresywna strategia inwestycyjna oraz potężne nakłady kapitałowe zaczynają przynosić nadzwyczajne rezultaty w postaci gwałtownie rosnących przychodów z usług opartych na sztucznej inteligencji.