
Wynik wyborów prezydenckich w Brazylii wywołał gwałtowną reakcję inwestorów. Po doniesieniach o zwycięstwie Luiza Inácia Luli da Silvy pod presją znalazły się brazylijski real oraz fundusze ETF powiązane z indeksem Bovespa. Spadki na rynku walutowym i akcyjnym zwracają uwagę na ryzyko polityczne w gospodarkach wschodzących. Czy odpływ kapitału z Brazylii może wpłynąć również na polskiego złotego i warszawską GPW?
Brazylijski real i akcje z São Paulo mają za sobą poranek grozy. W niedzielę Luiz Inácio Lula da Silva wygrał drugą turę wyborów prezydenckich. Lewicowy polityk zdobył niespełna 52% głosów i pokonał senatora Flávio Bolsonaro, syna byłego prezydenta. Tym samym zapewnił sobie historyczną, czwartą kadencję. Rynek stawiał jednak na inny wynik. Według Reutersa notowany w Tokio fundusz ETF, który śledzi indeks Bovespa, tracił blisko 15%, a kontrakty na reala na CME taniały o około 10%.
Wyprzedaż brazylijskich aktywów to przede wszystkim gwałtowne zamykanie pozycji otwartych przed wyborami. Po pierwszej turze z 4 października, w której prowadził Bolsonaro, inwestorzy kupowali brazylijskie akcje i walutę w nadziei na zwrot w polityce gospodarczej. Tokijski fundusz zyskał wtedy około 8%. Lula jest pierwszym od 1989 r. kandydatem, który przegrał pierwszą turę, a mimo to zdobył prezydenturę. Niespodzianka uderzyła więc w zatłoczoną transakcję. Nerwowość potęgują doniesienia, że obóz Bolsonaro nie zamierza uznać wyniku. Prawdziwy test przyjdzie dziś po otwarciu giełdy B3, bo nocne notowania poza Brazylią bywają płytkie i przesadzone.
USD/BRL – interwał dzienny, 12 miesięcy, SMA 50 i SMA 200 [kurs: 4,97, SMA 50: 5,11, SMA 200: 5,13].
Fiskalna wiarygodność Brazylii to główne źródło obaw. W sierpniu dług publiczny brutto sięgnął 82,9% PKB, najwięcej od 2021 r. Inwestorzy obawiają się, że nowy rząd Luli nie przeprowadzi cięć wydatków, bez których nie da się obniżyć kosztów obsługi długu. Stopa Selic wynosi 14%, a rynek liczył na dalsze obniżki. Teraz analitycy spodziewają się wzrostu stóp swapowych o ponad punkt procentowy. Przed wyborami Goldman Sachs opisał skrajny scenariusz: kurs USD/BRL wyższy nawet o 10%, rentowności długich obligacji wyższe o 200 pb i akcje tańsze o około 15%. Poranne notowania niebezpiecznie zbliżają się do tego scenariusza.
Rynki wschodzące mogą odczuć brazylijski wstrząs, jeśli wyprzedaż wymknie się spod kontroli. Brazylia to największa gospodarka Ameryki Łacińskiej, a wysoko oprocentowany real jest popularną walutą w strategiach carry trade. Masowe zamykanie pozycji może więc przenieść się na inne waluty regionu, a pośrednio także na waluty Europy Środkowej, w tym złotego. Historia daje jednak argumenty także optymistom. W 2002 r. pierwsze zwycięstwo Luli poprzedziła panika na realu. Uspokoił ją dopiero „List do narodu brazylijskiego”, w którym przyszły prezydent obiecał dyscyplinę budżetową, a kolejne lata przyniosły hossę. Dlatego inwestorzy będą teraz śledzić pierwsze nominacje w zespole gospodarczym i każdy sygnał w sprawie budżetu.
Piątek zakończył się w Europie przewagą spadków. Na nastrojach ciążyły droższa ropa, polityczne zamieszanie we Francji i wyniki Keringa, którego akcje straciły około 11% po rozczarowującej sprzedaży marki Gucci. Indeksy zakończyły dzień w przedziale od spadku o 0,76% (DAX) do wzrostu o 0,34% (FTSE MIB). Szeroki STOXX 600 stracił 0,31% i zanotował najgorszy tydzień od początku września.
Wall Street również zakończyła tydzień spadkami. Ropa WTI wróciła powyżej 100 dolarów za baryłkę, bo rosną obawy przed ponownym zaostrzeniem konfliktu USA z Iranem. Na Dow Jonesie ciążył American Express, który stracił ponad 3% po zapowiedzi redukcji około 5% zatrudnienia. Dow Jones stracił 1,22%, S&P500 stracił 0,52%, a Nasdaq stracił 0,24%. Ten tydzień przyniesie środową decyzję Fed. Rynek kontraktów wycenia pozostawienie stóp bez zmian, ale Bank of America spodziewa się podwyżki. Poznamy też wyniki m.in. Amazona i Intela.
Na azjatyckich parkietach ciążą wysokie ceny ropy i napięcia na Bliskim Wschodzie, a spółki półprzewodnikowe i związane z AI dalej tanieją. Nikkei 225 traci 0,48%. S&P/ASX 200 zyskuje 0,17%, choć rynek wycenia już ponad 60% szans na podwyżkę stóp przez RBA. KOSPI traci 0,83% i pogłębia przecenę, bo w ciągu pięciu sesji stracił już ponad 5%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,5%), Szanghaj (0,2%), Sensex (-0,1%), Singapur (-0,4%).
Piątkowa sesja na GPW zamknęła słaby tydzień, w którym wzrosty przyniosła tylko środa, i to od razu historyczne maksima indeksów. Podaż dominowała w bankach i energetyce: WIG-Banki stracił 1,9%, a PKO BP potaniał o 2,54%. Wyjątkiem był Orlen, który zyskał 2,53%. Nastroje psuły drożejąca ropa, słabsze odczyty PMI w Europie i USA oraz słabnący złoty. WIG20 oddalił się od środowego rekordu na poziomie 4267 pkt, który jest teraz najbliższym oporem. Wsparcie wyznacza okolica 4100 pkt. W tym tygodniu ryzykiem pozostają decyzja Fed, wyniki gigantów technologicznych i nastroje na rynkach wschodzących po wyborach w Brazylii.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,5 mld zł. WIG stracił 0,50%. Indeks blue chipów stracił 0,62%. WIG20 fut spadł o 1,13%. mWIG40 stracił 0,05%, a sWIG80 stracił 0,38%.
GBPPLN - para aktualnie handlowana jest po 5,25.
EURPLN - dziś euro wycenione jest na 4,40.
USDPLN - dolar jest dziś handlowany po 3,92.
CHFPLN - aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,76.
PLNJPY - para handlowana jest po 39,93.

Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA spadła poniżej 5%, notując jeden z największych jednodniowych spadków od 2023 roku. Jednocześnie ropa Brent przekroczyła 113 USD za baryłkę, zwiększając obawy o inflację. Mimo drożejącej energii inwestorzy skierowali kapitał na rynek długu, a w centrum uwagi znalazły się rosnące wątpliwości dotyczące rentowności inwestycji w sztuczną inteligencję. Czy słabnący optymizm wokół AI zaczyna przeważać nad ryzykiem inflacyjnym?

Wyniki Meta za III kwartał pokazują rosnące koszty boomu na sztuczną inteligencję. Mimo wzrostu przychodów o 26%, do 64,6 mld USD, wolne przepływy pieniężne (FCF) spadły do -2,1 mld USD, a nakłady na centra danych wyniosły 34,9 mld USD. Inwestorzy obserwują spadki producentów półprzewodników w Azji, podczas gdy warszawski WIG20 ustanawia nowe rekordy.

Zamieszki we Francji zwiększyły niepewność inwestorów i wywołały wzrost rentowności francuskich obligacji skarbowych OAT. Spread względem niemieckich Bundów ponownie się rozszerzył, odzwierciedlając rosnącą premię za ryzyko. W piątek, 23 października, Moody's ma dokonać przeglądu ratingu Francji. Czy jego wynik zwiększy presję na indeks CAC 40, kurs euro i europejski rynek obligacji?