GPW pokazała, że może rosnąć nawet, gdy na wiodących światowych parkietach dominuje czerwień. Jednak tego typu zagraniczny kapitał spekulacyjny może wyparować równie szybko, jak się pojawił. Dlatego inwestorzy na GPW powinni zachować czujność. Już po sesji w warszawie globalni inwestorzy będą śledzić wyniki Apple, które mogą wytyczyć dalszy trend notowaniom spółek „FANG”.

Polski parkiet po raz kolejny wyróżniał się wczoraj na tle pozostałych rynków, a WIG20, ze wzrostem o 1,62%, zostawił daleko w tyle główne indeksy europejskie i amerykańskie. Lokalnie notowania WIG20 znacząco odbiegają od zachowania indeksów spółek średnich i małych, co świadczy o dużym zaangażowaniu kapitału zagranicznego na warszawskim parkiecie. Fakt, że polskie akcje blue chips od ponad tygodnia cieszą się zainteresowaniem globalnych inwestorów, jest z jednej strony zasługą wcześniejszego niedoszacowania polskiego rynku, a z drugiej – wysokiego apetytu na ryzyko.

Zwyżki na GPW generowane przez zagraniczny kapitał szukający ryzykownych aktywów to sygnał ostrzegawczy, że ryzyko realizacji zysków jest stosunkowo duże. Tego typu kapitał spekulacyjny po wykorzystaniu rynkowych okazji z łatwością migruje w innym kierunku. Nie można oczywiście wykluczyć, że obecna, pozytywna tendencja na GPW będzie się jeszcze utrzymywać przez kolejne sesje, jednak z każdym dniem ryzyko spadkowej korekty znacząco rośnie. Nie pomaga również obraz techniczny na wykresie WIG20. Aktualny szczyt, czyli okolice 2330 pkt., zrównał się z maksimami z maja i kwietnia, więc stanowi istotny opór. Być może to właśnie ten czynnik powoduje, że wśród inwestorów przeprowadzających na platformie CMC Markets transakcje na kontraktach CFD Poland20 wyraźnie dominują oczekiwania zniżek. Aktualnie aż 70% wszystkich pozycji otwartych na tym instrumencie to te krótkie.

Globalnym tłem dla notowań na GPW jest spadek wiary inwestorów w amerykańskie spółki technologiczne. Po zeszłotygodniowych wynikach finansowych Facebooka i Twittera, które zawiodły oczekiwania inwestorów, sektor cyfrowych usług jest w odwrocie. Z tym większą uwagą inwestorzy będą śledzić publikowane dziś sprawozdanie Apple. Ponieważ firma nie wprowadziła ostatnio na rynek nowych produktów, analitycy skupią się na danych dotyczących sprzedaży flagowych produktów, takich jak iPhone X, modele iPhone 8, iPad, a także usług, w tym muzyki, gier, aplikacji i innych subskrypcji. Ta ostatnia kategoria od kilku lat systematycznie generuje coraz więcej przychodów. Tymczasem niższe średnie ceny sprzedaży urządzeń Apple mogą sugerować, że szczyt sprzedaży modeli premium, takich jak iPhone X, spółka ma już za sobą. Innym problemem Apple jest spowolnienie w Chinach i widmo eskalacji globalnej wojny celnej.

W tym tygodniu dla rynków akcji i walut istotne będą posiedzenia dwóch banków centralnych – Banku Anglii oraz amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Dla polskiej giełdy szczególnie ważne może być to pierwsze. Londyńskie City stanowi ważną grupę inwestorów na warszawskim parkiecie, a spodziewana podwyżka stóp procentowych o 25 p.b., jeżeli faktycznie dojdzie do skutku, może wpłynąć na ich nastroje. Taka decyzja może przełożyć się na wzrosty spółek sektora bankowego, na czym zyskać mogłyby również banki wchodzące w skład WIG20.

Poprzedni artykuł>