Ciekawa sytuacja ma miejsce od wczoraj na rynku walutowym. Polski złoty zyskuje względem wszystkich głównych par walutowych poza funtem, który umacnia się po danych związanych z inflacją.

Najbardziej spadają wyceny franka oraz dolara. CHFPLN po przebiciu 4 zł w piątek, dziś dotarł już do kluczowego kolejnego wsparcia na poziomie 3,96 zł. Poziom też może zatrzymać spadki w nadchodzących dniach. Jednocześnie siła odbicia od tego poziomu pokaże czego można spodziewać się w kolejnych tygodniach. Następne wsparcie jest na poziomie 3,9270 - 3,9300.

USDPLN systematycznie tanieje i aktualnie testuje pierwsze wskazywane wcześniej wsparcie na poziomie 3,9440. Przebicie tego poziomu otwiera drogę do spadków na 3,8850. Wyprzedaż dolara jest widoczna na niemalże wszystkich parach walutowych. EURUSD atakuje opór na 1,0800, jednak kluczowa bariera jest dopiero na 1,0850 - 1,0870.

Wzrosty na EURUSD z jednej strony umacniają polskiego złotego, ponieważ droższe euro wspomaga nasze dochody z eksportu, jednak tym samym kurs EURPLN najsłabiej to odzwierciedla. Mimo wszystko jednak, cena euro spadła poniżej 4,2800 i aktualnie kieruje się do poziomu 4,2380.

Funt, który bardzo mocno dziś zyskuje (średnio o około 0,6 - 0,7%) dostał impulsu po publikacji danych na temat inflacji w Wielkiej Brytanii. Podano, że względem roku wcześniej ceny konsumenckie wzrosły o 2,3%, a sprzedaż detaliczna wzrosła aż o 3,2%. Spadło jednocześnie zadłużenie sektora publicznego. Jedyną negatywna informacją był spadek PPI dóbr wsadowych względem miesiąca o 0,4%, co może przełożyć się na niższą inflację w przyszłości. Jednak roczne dane są dużo ważniejsze niż miesięczne odczyty.

Tym samym GBPPLN to jedyna para z polskim złotym, w której można spodziewać się większych wzrostów. Przed danymi cena odbiła od poziomu 4,90 i testuje poprzednie dna na 4,9240. Dopiero przebicie poziomu 4,9820 pozwoli na mocniejsze wzrosty w kierunku górnego ograniczenia szerokiej konsolidacji, czyli do poziomu 5,11 - 5,13.

Na GPW panuje pozytywny spokój, wczorajsze spadki zostały dziś w całości odrobione, pod presją sprzedających jest KGHM, który po odbiciu od 130 zł w zeszłym tygodniu ma szansę skorygować 115 - 108 zł. Miedź aktualnie ma problemy z wybiciem się ponad 270 USD, co zwiększa prawdopodobieństwo dotarcia z powrotem do poziomu 247 - 250 USD.

Najlepiej radzi sobie dziś indeks WIG-MEDIA i WIG-BANKI, które rosną ponad 1,2%. Ciekawie wyglądają w dalszym ciągu spółki energetyczne, które zachowują rozpoczęte niedawno trendy wzrostowe.