Ostatnie tygodnie to zdecydowana zmiana najlepszych spółek na GPW. W 2017 roku królowały spółki z branży odzieżowej, paliwowej, energetycznej oraz CDR. Branża energetyczna od stycznia do września 2017 roku wypracowała 62% zysku. Od września oddała już połowę tego wzrostu tracąc ponad 20%. To co wydawało się korektą przeobraziło się w dalszy ruch spadkowy ze względu na wykluczenie sektora węglowego z dofinansowań związanych z Funduszem Modernizacyjnym UE z tytułu pakietów klimatycznych. 

Aktualnie około 80% energii w Polsce wytwarzanych jest z węgla. Zmiana tego stosunku wymaga ogromnych nakładów kapitałowych, które w głównej mierze muszą ponosić spółki. Nawet modernizacja bieżących elektrowni jest konieczna by zmniejszać emisję CO2. To wszystko spowodowało ogromną wyprzedaż i prawdopodobnie nie prędko spółki energetyczne będą ponownie w centrum uwagi inwestorów. 

Nieco lepiej wygląda sektor odzieżowy, który wzrósł od stycznia 2017 roku do połowy września wzrósł o 58%, a od września jest w korekcie, która zniosła niecałe 38,2%. Spółki z tego sektora wciąż się rozwijają, choć w III kwartale dynamika nieco spadła,co nie spodobało się inwestorom. Miesięczne wyniki sprzedaży mogą spowodować, że będą to ciekawe okazje pod koniec roku.

WIG-Paliwa dopiero w październiku ukształtował swój szczyt, a w 2016 roku wypracował 60% stopy zwrotu. Jest to jedyny z wymienionych indeksów branżowych, który utrzymuje trend wzrostowy. Impulsem do wzrostów na Lotosie oraz PKN Orlen mogą być publikowane marże rafineryjne. Ropa Brent oraz WTI wyhamowała swoje wzrosty, jednak jest na poziomach które powinny dawać spółką dobre marże. Pytanie zasadnicze dotyczy kontraktów na dostawy ropy, po jakich cenach są zawierane.

CDR to spółka gorąca w ostatnich dniach. Do początku listopada, kiedy ukształtowany został szczyt na poziomie 128 zł od początku roku, CDR wzrósł o 165%. Dynamiczna wyprzedaż spowodowana wypowiedzią byłych pracowników jakoby nowe projekty CDR miały mieć duże opóźnienia, wciąż jest zaledwie korektą. Jednak biorąc pod uwagę wycenę CDR, jest to zapowiedź prawdopodobnie dłuższej przerwy w trwającym od kilku lat wzroście. 

Po przerwie swoje wzrosty wznowił sektor bankowy, który od początku roku jest na 24% plusie. Wybicie z konsolidacji która trwała ponad pół roku w górę oraz zbliżające się podwyżki stóp procentowych w 2018 roku skłaniają inwestorów do sięgania po akcje banków. Wyniki sektora też są coraz lepsze, pokazujące zwiększone zaangażowanie polaków w kredyty. Rozwój sektora nieruchomości sprzyja bankom w długim terminie, zwłaszcza, że stopy procentowe dopiero wzrosną. 

Wczorajsze wyniki KGHM, które pokazały większą rentowność jednak przy ograniczonym wzroście przychodów, spowodowały spadek kursu już o ponad 4%. Dziś rano natomiast poznaliśmy wyniki PZU S.A., które były lepsze od analogicznego okresu w 2016 roku. Kurs aktualnie rośnie o 1,3%.

Wczorajsze dane na temat bazowej inflacji okazały się nieco słabsze od oczekiwań. Inflacja z wyłączeniem cen energii i żywności wzrosła r/r o 0,8% względem oczekiwanych 0,9%. Pokazuje to, że wzrost ogólnego CPI jest spowodowany w dużej mierze przez właśnie energię i żywność, w szczególności przez cenę benzyny oraz masła i jaj. 

Być może to jest powód, dla którego polski złoty nie skorzystał na wczorajszym umocnieniu się euro. Sytuacja wciąż jest stabilna.

GBPPLN funt dotarł wczoraj do wsparcia na poziomie 4,7300, kolejne znajduje się na 4,7000. Krótkoterminowym poziomem oporu jest 4,7700, a następnie 4,8000. Najważniejszym poziomem oporu jest 4,9500, a następnie 5,0600. 

USDPLN dopiero wybicie ponad 3,7000 przypieczętuje odwrócenie tendencji na wzrostową. Kolejne opory znajdują się na 3,7500 oraz 3,8000. Wsparcia zlokalizowane są na 3,5500. Trwałe wybicie poniżej 3,5300 otworzy drogę do dalszych spadków w kierunku 3,4000 - 3,3800.

EURPLN wczoraj kurs wzniósł się ponad poziomy wsparcia 4,2300 - 4,2400. Dopiero wzrost powyżej 4,2650 pozwoli na ruchy w kierunku 4,3000. Trwały spadek poniżej 4,2300 pozwoli cenie na pogłębienie przeceny i atak wsparcia na poziomie 4,1600.

CHFPLN najsilniejszy opór ma na poziomie 3,6840, test tej bariery od dołu może dać początek kolejnej fali spadkowej. Docelowo wsparcie na poziomie 3,4900 jest miejscem, do którego cena dąży w aktualnym trendzie spadkowym. Dopiero wzrosty powyżej 3,8000 zanegują bieżącą tendencję.