Złoty walczy

Od pewnego czasu nasz złoty zmaga się ze sporą utratą wartości. Od początku kwietnia do końca maja linia frontu na parze dolar amerykański - polski złoty przesunęła się z okolic 3,70 do psychologicznej wartości 4,00. Tak samo sytuacja wygląda w konfrontacji ze wspólną europejską walutą, której cena w analogicznym okresie wzrosła z rejonów 4,22 do 4,45. Końcówka minionego miesiąca była jednak całkiem pomyślna dla rodzimej waluty. W przypadku pary dolar amerykański - polski złoty kurs po dotarciu do psychologicznej wartości 4 złotych za jednego dolara zaczął nagle szybko spadać. Z punktu widzenia analizy technicznej zachowanie takie może świadczyć jedynie o przysłowiowym łapaniu oddechu przed kolejnymi dynamicznymi ruchami w kierunku północnym. Kluczowym pod tym kątem poziomem jest oczywiście wspomniana psychologiczna wartość 4 złotych za jednego dolara. Dynamiczne jej przebicie otworzyłoby rynkowi drogę w kierunku 4,10. Natomiast spadek poniżej poziomu 3,90 powinien dodać złotemu sił i przesunąć linię frontu w rejony 3,80. Przyglądając się wspólnej europejskiej walucie warto wspomnieć, że w tym przypadku kluczowymi poziomami są 4,45 oraz 4,35. Wybicie się ponad pierwszą wartość powinno spowodować pogłębienie wyprzedaży rodzimej waluty i przesunięcie linii frontu do rejonów 4,5 złotego za jedno euro. Z kolei zejście poniżej poziomu 4,35 oznaczałoby, że otworem przed rynkiem stanęła droga w kierunku 4,30. Interesująco wygląda także sytuacja na rynku frank szwajcarski - polski złoty. Na tej parze również jesteśmy świadkami walki o psychologiczną wartość 4,00. Przebicie tego poziomu powinno skutkować kontynuacją ruchu wzrostowego do rejonów 4,05. Z drugiej strony, ewentualny spadek poniżej poziomu 3,95 zapowiadałby pogłębienie spadków do okolic 3,90.