Rynek paliw przeprowadził w zeszłym tygodniu solidną ofensywę, która zakończyła się bardzo przyzwoitymi wzrostami cen. Najwyżej podskoczyła ropa typu crude, która w przeciągu pięciu sesji podskoczyła aż o 8,45%. Znalazła się tym samym bardzo blisko psychologicznej bariery 50 dolarów za baryłkę surowca. Drugą, najbardziej zyskowną inwestycją zeszłego tygodnia na rynku paliw, była ropa typu brent, która zyskała 7,65% i wybiła się ponad magiczną wartość 50 dolarów za baryłkę. Tuż za nią znalazł się olej napędowy, który zyskał 7,49%. Barierę siedmioprocentowej zwyżki wartości przekroczył także olej opałowy, który wyrwał się 7,25% na północ. Stawkę surowców energetycznych uzupełniają benzyna oraz gaz ziemny. Pierwsza zyskała solidne 4,52%, a gaz, jako jedyny potaniał i to o 0,89%. Interesująco sytuacja rozwijała się także na rynku metali. Najmocniej wystrzelił na północ pallad, a dokładniej o 3,6%. Miedź, również zakończyła tydzień na plusie, zyskując 1,64%. Złoto podskoczyło o 0,26%. Platyna i srebro zanotowały natomiast tydzień w tzw. plecy i straciły odpowiednio 0,87% i 2,19%. Rynek płodów rolnych w zeszłym tygodniu głównie się zielenił. Najbardziej zazielenił się olej sojowy, który w przeciągu ostatnich pięciu dni podskoczył o 6,57%. Ryż niełuskany zyskał niewiele mniej, gdyż 6,21%. Pozostałe ziarna radziły już sobie nieco gorzej. Kukurydza podrożała o 4,12%, soja o 2,86%, a pszenica o 1,15%. Spadek ceny odnotowała tylko śruta sojowa, która w poprzednim tygodniu potaniała o okrągły 1%.