Pomimo tego, że rynek nie oczekuje zmian w stopie procentowej FEDu, to minutki FOMC zawsze wzbudzają emocje i zwykle coś nowego z nich można się dowiedzieć o kształcie dalszej polityki pieniężnej. Rynki jednak wydają się zadowalać wczorajszymi dobrymi danymi z USA odnośnie zaufania konsumentów, informacjami zza oceanu o możliwościach przeforsowania zmian w polityce fiskalnej oraz znacznym zmniejszeniu zapasów ropy. 

 

Zwłaszcza ta ostatnia informacja wzbudziła dużo emocji, ponieważ pojawiając się w nocy, pod koniec sesji amerykańskiej, natrafiła na niską płynność i tym samym ruch był niemalże jednostajny wznosząc WTI o 60 centów w górę. Dziś rynek w płaskiej konsolidacji czeka na dane raportu EIA na temat zapasów, która jeżeli potwierdzi wybujałe oczekiwania, może doprowadzić do dalszego wzrostu ceny. Pamiętać jednak trzeba, że wzrost ceny ropy w okolice 50 dolarów spowoduje automatycznie zwiększenie podaży ze strony producentów ropy z łupków. Przynajmniej tak było do tej pory. 

 

Wracając do decyzji FEDu, rynek na 96,9% wycenia pozostawienie stóp procentowych bez zmian, a wszyscy oczekują bliższych informacji na temat redukcji bilansu FEDu. Jakiekolwiek jastrzębie słowa w komunikacie, mogą być powodem silnego odreagowania na dolarze. Warto pamiętać, że EURUSD, pomimo, że trwa w trendzie wzrostowym, to zareagował bardzo silnie wczoraj na opory powyżej 1,1700 i aktualnie testuje wsparcia w pobliżu 1,1600. Sygnalizuje to, że inwestorzy nie zapomnieli o ryzykach stojących przed Europą, a jednocześnie o silnej gospodarce USA. 

 

Na polskiego złotego ostatnie ruchy nie przełożyły się w znacznym stopniu. Po silnym osłabieniu w zeszłym tygodniu, kurs zachowuje osiągnięte poziomy i prawdopodobnie czeka na poczynania FOMC, które mają wpływ na cały system finansowy. 

 

GPW natomiast lekko zyskuje na wartości. WIG20 zyskuje około 0,7%, co ważne odbił wczoraj od wsparć w okolicach 2330 punktów. Bardzo ważne z punktu widzenia wzrostów jest wybicie ponad szczyt na 2380 pkt, co otworzy drogę na atak na poziom 2420 punktów i dalej w kierunku 2540 punktów. Największymi wzrostami cieszą się Eurocash oraz Lotos. 

 

Spółka paliwowa jest w kluczowym miejscu, podobnie jak drugi nasz koncern naftowy, PKN Orlen. Wybicia wsparć, na których znajdują się notowania obu spółek spowoduje zanegowanie trendu wzrostowego i tym samym oznaczać będzie, że korekta może rozłożyć się w czasie. 

 

Wczorajsze mocne wzrosty na miedzi utrzymują wysokie poziomy KGHMu, który po pokonaniu szczytu sprzed kilku dni potwierdził nowy trend wzrostowy, który ma szansę doprowadzić do szczytów z tego roku. Miedź zdecydowanie wybiła poprzedni szczyt na wykresie tygodniowym i tym samym obrała kierunek na okolice 290 - 300 USD. 

 

USDPLN musi pokonać opór na 3,6700 by móc rozwinąć wzrosty w kierunku 3,7000 i ewentualnie dalej do 3,8000. Spadek poniżej poprzednich den na 3,6100, powinien przynieść przyspieszenie trendu spadkowego i atak na poziom 3,5500.

 

EURPLN utrzymał się ponad 4,2400 i powinien dążyć do 4,2800 oraz wyżej do 4,3200. Spadek poniżej 4,2400 oznaczać będzie powrót do konsolidacji z najbliższym wsparciem na poziomie 4,2000. 

 

CHFPLN po silnych wzrostach w zeszły piątek, aktualnie tworzy ruch spadkowy w kierunku 3,8000. Najbliższy opór znajduje się na 3,8400, a następnie na 3,9000.

 

GBPPLN musi pokonać 4,7700 by móc wrócić do wzrostów, poziom ten jest kluczowy z punktu widzenia trendu. Najbliższe wsparcie znajduje się na 4,7200 i jego wybicie przyniesie ponowny test miniów na 4,6800.