Od jakiegoś już czasu jesteśmy świadkami sporej zawieruchy na rynkach towarowych, a w szczególności na rynku płodów rolnych. Największe ruchy możemy obserwować od początku miesiąca na rynku soi. Jej cena w tym czasie zdołała wybić się z okolic 900 centów za jeden buszel do psychologicznej wartości, jaką stanowi poziom 1000 centów za buszel. Tuż za soją w dynamiczny marsz w kierunku północnym wybrała się kukurydza. Cena tego towaru wystartowała z rejonów 350 centów za buszel i obecnie kręci się nieopodal okrągłej wartości 400 centów za jeden buszel kukurydzy. Pozostająca nieco w tyle pszenica już dynamicznie zaczęła nadrabiać zaległości. W tym przypadku ruch wzrostowy rozpoczął się stosunkowo późno, gdyż dopiero w tym tygodniu. Niemniej od poniedziałku cena pszenicy zdołała wzrosnąć z okolic 460 centów za buszel do rejonów psychologicznej bariery, jaką stanowi poziom 500 centów za jeden buszel pszenicy. Co ciekawe, mocne wzrosty możemy obserwować także na rynku metali szlachetnych. Pallad w połowie kwietnia bieżącego roku dynamicznie wystartował z okolic 530 dolarów za jedną uncję do psychologicznej bariery, którą stanowi wartość 600 dolarów za uncję. Podobnie przedstawia się sytuacja na rynku platyny. W tym przypadku w ostatni wtorek popytowi udało się sforsować psychologiczną wartość 1000 dolarów za jedną uncję platyny. Tym samym byki poprawiły tegoroczne ekstrema, wyciągając kurs w rejony widziane na wykresie ostatni raz w październiku zeszłego roku.