W nadchodzącym tygodniu jest bardzo znikoma ilość zaplanowanych wydarzeń. Zarówno na świecie jak i w Polsce. Dodatkowo w dniu dzisiejszym jest święto w USA dlatego można spodziewać się mniejszej płynności na rynku walutowym.

Piątek na GPW mógł zaniepokoić, ponieważ nasz główny indeks akcyjny zamknął się na -1,2%. Dodatkowo wycena WIG20 dotarła do poziomu 2 200 punktów, który z kilku powodów jest ważnym oporem. W pierwszej kolejności należy zaznaczyć, że jest to początek szerokiej strefy den z lat 2012 - 2015. Strefa ta ma swój koniec dopiero na 2 300 punktach. Dodatkowo poziom 2 200 jest wsparty przez zniesienie 61,8% fali spadkowej mierzonej od maja 2015 roku do stycznia 2016.

Jednak pomimo realizacji zysków wciąż siła na rynku jest widoczna. Potrzeba przebicia co najmniej minimum z zeszłego tygodnia, aby można było mówić o głębszej korekty. Aktualnie wsparciem na WIG20 jest poziom 2 160 punktów. Natomiast z punktu widzenia trendu wzrostowego, kluczowym wsparciem jest dopiero 2 050 punktów. W przypadku wybicia ponad ostatnie szczyty można oczekiwać dotarcia już w okolice 2 300 punktów czyli górnego ograniczenia szerokiej strefy, o której mowa była wcześniej.

Na GPW trwa sztafeta sektorów, które napędzają wzrosty. Gdy rosną banki, to spółki energetyczne czy wydobywcze odpoczywają i vice versa. W dniu dzisiejszym najlepiej radzi sobie sektor paliwowy (pomimo zaprzeczeń jakoby Skarb Państwa chciał połączyć Lotos i PKN Orlen) oraz sektor górniczy. Na minusie jest sektor energetyczny, gdzie wciąż brakuje rozstrzygnięcia i wybicia z już ponad rocznej konsolidacji na notowaniach Tauronu, Enei czy Energii. Jedynie PGE zdecydowanie pokazało swoją siłę wybijając poziom 11 zł za akcję, który ograniczał kurs od października 2016. Jest to teraz wsparcie, natomiast opory zlokalizowane są na 13 zł.

Na rynku walutowym niezmiennie panuje względny spokój. Ostatnie dwa tygodnie to lekkie osłabienie złotego, jednak biorąc pod uwagę, że od grudnia 2016 kurs PLN zyskiwał regularnie na wartości odreagowanie nie jest niczym strasznym.

USDPLN dopóki znajduje się poniżej 4,15 ma szansę wrócić do spadków z celem na 3,88. Potrzeba do tego oczywiście osłabienia się dolara, który w ostatnim tygodniu próbował wrócić do trendu wzrostowego. W przypadku wybicia poziomu 4,15 można spodziewać się wzrostów do poziomu 4,26.

EURPLN na wykresie tygodniowym ukształtował pro-wzrostową formację świecową Gwiazdy Porannej. By jednak mówić o jej realizacji potrzeba wybicia poziomu 4,34 w górę. Ponadto dopóki cena znajduje się poniżej 4,40 wciąż jest duża szansa na powrót spadków z celami w okolicach 4,24. W przypadku jednak wzrostów ponad 4,40 można oczekiwać dalszego umacniania się tej pary walutowej z oporami na 4,50.

GBPPLN jest w dłuższej konsolidacji między przedziałami 5,09 a 4,95. Dopiero wybicie z tego przedziału pozwoli określić dalszy kierunek notowań. Na tej parze ciąży niepewna sytuacja w Wielkiej Brytanii.

CHFPLN w zeszłym tygodniu przetestował poziom 4,078, natomiast kluczowy opór jest na poziomie 4,09. Dopó ki cena jest poniżej tego poziomu można oczekiwać spadków z celami na 3,95. W przypadku jednak przebicia poziomu 4,09 można oczekiwać wzrostów do poziomu co najmniej 4,15.