Początek tego tygodnia to oddanie pola przez dolara i stosunkowo silne umocnienie polskiego złotego, które jest kontynuacją zeszłotygodniowego odreagowania. Dobrze na tę sytuację reaguje także WIG20, który dziś próbuje wybić się ponad 2200 punktów, a pozostanie kursu powyżej tej bariery potwierdzałoby potencjalny lokalny dołek na poziomie 2160 pkt. 

 

Wzrostom nad Wisłą pomagają indeksy zagraniczne. Kontrakty na SP500 wybijają aktualnie nowe lokalne szczyty, a to otwiera drogę do wzrostów nawet do 2800 - 2820 punktów. Dobre dane z USA w piątek zostały wykorzystanie do tego, aby realizować zyski po dwumiesięcznym wzroście najważniejszej waluty na świecie. Spadek dolara wspiera wzrosty na indeksach amerykańskich, ponieważ spadek dolara jest też świadectwem rozluźnienia klimatu, co potwierdza osłabienie się jena oraz umocnienie się walut surowcowych.

 

Z drugiej strony dane dotyczące inflacji ze Strefy Euro ponownie wzbudzają oczekiwania inflacyjne wśród inwestorów, co wspiera wzrosty na euro. Spadki na EURUSD z poziomu 1,2400 do 1,1530 trwały zaledwie 30 dni, a jest to spadek o 7%. Jak na waluty dwóch największych gospodarek na świecie jest to zmiana ogromna. Inwestorzy z pewnością będą starali się zdyskontować nowe informacje i zrealizować część zysków z pozycji krótkich. Nie mniej jednak, jeżeli nie pozyskamy nowych informacji odnośnie polityki pieniężnej EBC, wzrosty są tylko korektą względem silnego impulsu spadkowego, który prawdopodobnie będzie kontynuowany. 

 

W tym tygodniu nie ma zaplanowanych ważnych danych gospodarczych z USA lub Strefy Euro, dlatego rynki prawdopodobnie poruszać się będą w korekcie. Jedyną istotną informacją będą PMI dla sektora nieprodukcyjnego USA, które podane zostaną we wtorek o 16:00. Po zeszłotygodniowych bardzo dobrych PMI z Chicago, spodziewać się można także dobrego odczytu tych danych. Jednak to czym żyć będą rynki w tym i kolejnym tygodniu do decyzja FED, EBC, Banku Japonii na temat stóp procentowych. Ponadto wysyp danych z Wielkiej Brytanii na temat inflacji i zarobków, bezrobocie w Australii oraz inflacja z USA. 

 

Na GPW ogromną przecenę kontynuuje CCC, które dziś traci blisko 4%, a w piątek oddało ponad 8%. Inwestorzy sprzedają akcje w obawie o rozwój frmy, której przychody wprawdzie rosną, ale wolniej niż oczekiwania rynkowe. Względem poprzednich kwartałów spadły niemalże wszystkie ważne wskaźniki, takie jak rentowności aktywów czy kapitału własnego oraz marże i to aż o ponad 40%. Zysk na akcję także zmalał, a wzrosło niestety zadłużenie ogółem. Niestety ekspansja kosztuje, nadszedł czas na prawdopodobnie dłuższą korektę na akcjach tej spółki. 

 

Spółki paliwowe nie odpuszczają, spadek cen ropy pozwala inwestorom wyceniać potencjalnie wyższe marże. Lotos obronił poziom 52 zł i aktualnie rośnie w kierunku 60 zł, czyli do górnego ograniczenia konsolidacji, która trwa od końca 2017 roku. PKN Orlen natomiast w środę i piątek próbował wybić nowe dołki, ale każde zejście poniżej 81,40 zł kończyło się pojawieniem popytu, który wyciągał cenę ponad wsparcie. Kurs musi wybić się powyżej 88 zł, aby otworzyć sobie drogę do większych wzrostów. 

 

Mocno rośnie dziś KGHM, który zyskuje 4,7%. Podwójne dno na 84-85 zł ma szansę się zrealizować. Najbliższym oporem jest 95 zł, a następnie kluczowa bariera to 98 zł, której wybicie otworzy drogę do wzrostów w kierunku 115 zł. Wzrosty wspierane są ociepleniem sentymentów na świecie i wzrostem cen miedzi. 

 

USDPLN krótkoterminowo nastąpiło załamanie trendu wzrostowego, po tym jak cena spadła poniżej 3,6650. Następne wsparcia znajdują się na na 3,6500, 3,6100 oraz 3,5350. W przypadku wzrostów poziomem oporu jest 3,7000 oraz wyżej 3,7800 - 3,8000.

 

EURPLN kurs odbił od oporów w okolicy 4,3200 - 4,3300, a spadki doprowadziły do załamania trendu wzrostowego wybijając poziom 4,2900. Kolejne wsparcie znajduje się na 4,2400. Oporami natomiast ponownie stała się strefa 4,3200 - 4,3300.

 

GBPPLN kurs funta w końcu mocno wybił, jednak podaż uaktywniła się przy poziomie 4,9900. aktualnie cena walczy, aby wybić poziom 4,8800, a spadek poniżej 4,8600 zaneguje trend wzrostowy. Kolejne wsparcie na 4,7700 oraz w przedziale 4,6800 - 4,6600. 

 

CHFPLN cena dynamicznie odwróciła od poziomu oporu na 3,800. Wsparcia znajdują się na poziomie na 3,7000. Wybicie poniżej 3,6800 załamie dotychczasowy trend wzrostowy i otworzy drogę do większej przeceny w rejon 3,6200 oraz 3,5500.

Poprzedni artykuł>