Szeroki rynek w dniu dzisiejszym radzi sobie lepiej niż główny indeks naszej giełdy. Jednak skala spadków jest znikoma. Pytanie czy należy nastawiać się na głębszą korektę ostatnich fenomenalnych wzrostów?

Z technicznego punktu widzenia, wzrostu na WIG20 kolejne kluczowe opory mogą napotkać na poziomie 2100 pkt. Wcześniejsza korekta do poziomu poprzednich szczytów na poziomie 2000 punktów jest rzeczą jak najbardziej normalną. Tak naprawdę charakter pierwszych spadków pokaże nam jaką siłę ma popyt na GPW, który nieprzerwanie od połowy listopada ciągnie GPW w górę.

Warto zwrócić uwagę na notowania KGHM, które dotarły i przetestowały ważny opór na 108 zł. Korekta do okrągłego poziomu 100 zł jest bardzo prawdopodobna, jednak nic to nie zmieni w kontekście panującego trendu wzrostowego. Dalsze wzrosty KGHM mogą być napędzane ceną miedzi i złota, które dziś są na plusie, a złoto nawet pokonało psychologiczny poziom 1200 USD.

Z punktu widzenia makroekonomii oraz sytuacji politycznej, polska giełda jak i polski złoty znajdują się pod presją niepewności związanej z oceną ratingową, która ma być w piątek zaktualizowana przez Fitch i Mood's. Pomimo oczekiwań, że ocena ta nie ulegnie zmianie, to część inwestorów i tak może zrealizować zyski, które za ostatnie 2 miesiące są dość pokaźne.

Z drugiej jednak strony, konferencja Donalda Trumpa podniosła więcej pytań niż odpowiedzi. Polityczne kwestie związane z doniesieniami jakoby Rosja mogła wywierać wpływ na Donalda Trumpa poprzez posiadanie kompromitujących materiałów zdominowała konferencję. Nie było żadnych konkretów dotyczących działań fiskalnych czy też związanych z rozwojem gospodarczym. Trump jedynie zaznaczył, że branża motoryzacyjna pod wpływem jego wypowiedzi już zmienia kierunek swoich inwestycji.

Donald Trump komunikuje się głównie za pomocą Twittera, gdzie ostrzegał koncerny, że po przez nałożenie dodatkowych ceł i tak zmusi je do przeniesienia fabryk do USA. Koncerny bardzo szybko zareagowały własnymi wypowiedziami i deklaracjami. Niewątpliwie widać tutaj, że Prezydent Elekt jest osobą czynu i potrafi skutecznie wywierać wpływ. W przyszły piątek dojdzie do zmiany gospodarza Białego Domu, wtedy też rozpocznie się prawdziwe rządzenie nowego Prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Giełda w USA wczoraj zanotowała mieszaną sesję, gdzie na koniec udało się zamknąć główne indeksy na plusach. Niemalże na wszystkich kluczowych giełdach jest dziś niewielka zmiana indeksów, z lekką przewagą koloru czerwonego. Dolar najmocniej zareagował na konferencję, a na fali jego przeceny skorzystały surowce, złoto oraz polski złoty.

USDPLN po raz kolejny nieudanie zaatakował opór na poziomie 4,16 i aktualnie cena próbuje przebić kluczowe wsparcie na 4,10. Gdy to się uda, spadki powinny nabrać rozpędu do poziomu 4,05 oraz 4 zł. Jednocześnie będzie to silny impuls do umocnienia się polskiego złotego także względem innych walut, gdzie aktualnie można zaobserwować stagnację.