79% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Market Outlook

Za nami kolejny dzień ucieczki od ryzykownych aktywów. Złoty coraz słabszy.

CMC Markets

Powodów, dla których rynki akcyjne znalazły się w defensywie można wymienić przynajmniej kilka. Te najbardziej rzucające się w oczy to fiasko rozmów w sprawie pakietu stymulacyjnego dla wsparcia amerykańskich obywateli i firm, szczególnie tych, których pandemia dotknęła najbardziej. Ale to nie tylko firmy. Cierpi na tym sfera budżetowa, jak choćby szkoły publiczne, czy opieka medyczna. A ta ma coraz więcej problemów ze skokową liczbą zachorowań i zgonów. Przed wyborami jest mało prawdopodobne, by Trump strzelił sobie w kolano ogłaszając jakieś drastyczne ograniczenia. Czas na takie kroki przyjdzie po wyborach, z tym, że wtedy można spodziewać się skokowego wzrostu ograniczeń. Z taką sytuacją już mamy do czynienia w Europie, ale różnica polega na tym, że kolejne restrykcje związane z pandemią są wprowadzane stopniowo w miarę rozwoju sytuacji.   
Dziś uwagę inwestorów przykuje Bank Kanady, który ogłosi decyzje o wysokości stóp procentowych oraz przedstawi raport na temat polityki monetarnej. Na godz. 16:15 zaplanowano konferencję prasową po posiedzeniu banku. Może to mieć znaczenie dla kanadyjskiego dolara. Za to raport Departamentu Energii o zmianie tygodniowych zapasów ropy, benzyny i destylatów nie powinien wpłynąć na kurs czarnego złota, ten bowiem od dłuższego czasu zależy od spadającego popytu na surowiec. 
Dziś czeka nas kolejna odsłona telenoweli pod tytułem Brexit, co niektórzy instytucjonalni widzowie nazywają farsą. Oficjalnie nazywa się to negocjacjami w sprawie rozwodowej. Wygląda to bardziej na kabaret, ale trudno nie zgodzić się z opinią obserwatorów. Osiągnięcie jakiegokolwiek porozumienia wydaje się mało prawdopodobne, ponieważ propozycje dotyczące najważniejszych kwestii, które tak różnią strony, są nie do przyjęcia przez Unię lub Wielką Brytanię. Na opracowanie długoterminowej umowy właściwie nie ma szans. Dla porównania negocjacje pomiędzy UE a Kanadą o wolnym handlu trwały dwa lata, więc trudno oczekiwać załatwienia sprawy w kilka godzin. Termin na zawarcie umowy wydaje się być absurdalnym, co widać na rynku walutowym, na którym inwestorzy ignorują funta, a ten porusza się w sposób bardzo techniczny.     
Wczorajszy dzień przyniósł kolejną przecenę głównych benchmarków na Starym Kontynencie. Giełdy w Londynie i Frankfurcie spadły o 1% i były to najniższe spadki. Paryż stracił 1,77%, Mediolan 1,53%, a parkiet w Madrycie 2,14%. Indeks Stoxx 600 potaniał o 0,95%. Zupełnie inny przebieg miał handel za oceanem. Po spokojnym otwarciu, każdy z benchmarków handlowany był inaczej. Dow Jones nie utrzymał się na powierzchni i finiszował ze stratą 0,80%. S&P 500 przez cały dzień oscylował wokół zera (a był to okrągły poziom 3400 pkt.), by finiszować spadkiem o 0,30%. Inną historię napisał Nasdaq Composite, który w żółwim tempie piął się w górę, osiągając ostatecznie zysk 0,64%. Indeks małych spółek Russell 2000 potaniał o 0,92%. Wśród subindeksów S&P 500 tradycyjnie najsłabiej wypadły sektory energetyczny i finansowy. 
Handel na giełdach w Azji przebiega w mieszanych nastrojach. Indeks tokijskiej giełdy Nikkei 225 traci 0,28%. Australijski S&P/ASX 200 rośnie o 0,11%, a południowokoreański KOSPI jest nad kreską 0,62%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,02%), Szanghaj (0,45%), Singapur (-0,37%), Tajwan (-0,63%), Malezja (-0,29%). Indyjski Sensex jest na minusie 0,4%. Indeks Asia Dow, skupiający największe firmy regionu, spada o symboliczne 0,06%.
Dwa pierwsze dni ostatniego tygodnia października nie były udane dla warszawskich byków. Pozbywanie się akcji na głównych parkietach Europy i w USA musiało odbić się na nastrojach panujących przy Książęcej. To co można zaliczyć na plus, to fakt, że spadki nie były tak drastyczne w porównaniu z głównymi europejskimi giełdami, czy Dow Jones i S&P 500.  Od 13 października mamy naprzemiennie spadki i wzrosty. Pewną podpowiedź przyniosła piątkowa sesja, kiedy to byliśmy świadkami skokowego wzrostu obrotów do blisko czterech miliardów złotych. Zrodzone wtedy pytanie, czy jest to akcja popytu, który uznał że bieżące ceny akcji są atrakcyjne do dokonywania zakupów, czy też jest to okazja do wychodzenia z polskiego rynku nie do końca dało odpowiedzi. Jednak ostatnie dwie sesje skłaniają ku tezie wyprowadzki zagranicznego kapitału nie tylko z Warszawy, ale z pozostałych rynków wschodzących. Wczorajsze spadki na kontraktach na blue chipy co prawda zostały powstrzymane przez zamknięcie na wsparciu wyznaczonym dołkami z 15 i 22 października, jednak w trakcie sesji wsparcie to zostało wybite, co sugeruje, że kolejna odsłona może przynieść dalszą wyprzedaż i spadki w stronę 1550 punktów, a powrót do poziomu 1700 pkt znacznie się oddalił.   
Wczorajszemu handlowi na GPW towarzyszył wysoki obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,35 mld złotych. Na blue chipy przypadło 1,13 miliarda złotych. Indeks WIG stracił 0,46 proc. Miłe złego początki, tak można podsumować to, co działo się wczoraj przy Książęcej. Indeks WIG 20 otworzył się powyżej poprzedniego zamknięcia  i do południa systematycznie wspinał się na wyższe poziomy, osiągając najwyższą wartość dnia na poziomie 1653,10 punktów. Niemrawe ruchy na początku sesji w USA na jankeskich blue chipach nie napawały optymizmem, co spowodowało utworzenie dziennego dołka na 1612,59 pkt. Zamknięcie wypadło w okolicach środka dziennego zakresu wahań, na poziomie 1625,54 pkt. Oznacza to spadek o 0,38%. Dopiero kiedy zabrzmiał gong kończący handel, Dow Jones zaczął mocniej tracić, co nie jest dobrą przesłanką przed dzisiejszym otwarciem.  WIG20 fut stracił 0,37%, a WIG20usd oddał z dorobku 0,29%. Spadki odnotowały średnie i małe spółki. mWIG40 stracił 0,61 proc., a sWIG80 spadł o 0,78 proc. W gronie blue chipów 7 spółek odnotowało zyski, a 13 przyniosło akcjonariuszom straty. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły Allegro (3,21%), LPP (3,05%) i CCC (2,94%). Po drugiej stronie rynku znalazły się Alior, PGE i Lotos. Walory te potaniały odpowiednio o 8,41%, 5,76% i 5,75%. 
WIG20 fut. otworzył się luką spadkową, testując okrągły poziom 1600 pkt. W początkowej fazie handlu indeks traci 1,22%.  
Od początku ubiegłego tygodnia obserwujemy osłabienie złotego do głównych walut. Widać to nie tylko w stosunku do PLN, ale również do pozostałych walut regionu byłego bloku wschodniego. 
GBPPLN – wsparcie jest na poziomie 4,8920. Najbliższy opór to 5,12.  
EURPLN – wsparcie jest na 4,44, a opory to 4,5960 (pokonany) i 4,6000 (właśnie testowany). 
USDPLN – najbliższe wsparcie to 3,7440. Byki walczą z oporem na 3,91 a kolejny to 3,9392. 
CHFPLN – wsparcie jest na poziomie 4,14. Umocnienie franka do oporu na 4,3050, kolejnym jest 4,3475.
PLNJPY – opór usytuowany na 28,09 skutecznie powstrzymał marsz na północ. Aktualnym pozostaje wsparcie na 26,70, do którego cena mocno się zbliżyła. Dalsze umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja bieżącego roku na 26,20 i 25,20.

 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 79% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.