Środa, 16 marca We wtorek Główny Urząd Statystyczny opublikował bardzo ważną informację dotyczącą rodzimej gospodarki. Był nią odczyt dynamiki indeksu CPI, zwanego powszechnie inflacją konsumencką w Polsce. Zgodnie z wyliczeniami urzędu okazało się, że luty bieżącego roku był kolejnym miesiącem z rzędu, w którym ceny spadały. W skali miesięcznej średni spadek cen wyniósł 0,1%, a w skali rocznej ceny spadły średnio o 0,8%. Poważniejszej reakcji na powyższe dane na rynku złotego w zasadzie ciężko się doszukać. We wtorek wieczorem za jedno euro trzeba było płacić nieco ponad 4,29 zł, czyli 0,35% więcej niż w poniedziałek. Za jednego dolara należało zapłacić trochę ponad 3,86 zł, co oznacza 0,25% wzrost względem dnia poprzedniego. Rynek giełdowy również niespecjalnie przejął się deflacyjnymi odczytami. Indeks szerokiego rynku, jakim jest WIG, stracił wczoraj nieznacznie, gdyż 0,39%. Flagowy indeks rodzimej giełdy, czyli WIG20, spadł o 0,4%. Indeksy małych i średnich spółek straciły odpowiednio 0,19% oraz 0,47%. Najlepiej we wtorek wypadły spółki zgrupowane w subindeksie WIG Budownictwo, a sam indeks zyskał 0,93%. Najgorzej z kolei radziły sobie banki, których subindeks stracił 0,62%. W przypadku spółek wchodzących w skład indeksu WIG20 siedem z nich zyskało we wtorek na wartości, a trzynaście straciło. Najlepsze wyniki osiągnęły Tauron, Eurocash oraz Asseco Poland, które zyskały kolejno 1,48%, 0,89% i 0,37%. Najgorzej natomiast radziły sobie Alior Bank, PGNiG, a także BZ WBK. Straciły one kolejno 2,54%, 1,78% oraz 1,31%.