Wczorajsze dane na temat wynagrodzeń w Polsce okazały się lepsze od oczekiwań. Wzrost płac r/r wyniósł 5,2% względem oczekiwanych 4,25%.  Ponieważ wynagrodzenia to główny czynnik kosztowy w przedsiębiorstwach i jednocześnie największy stymulator wydatków konsumenckich można oczekiwać także lepszych danych na temat produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej, które ogłoszone zostaną przez GUS dziś o 14:00.

Sprzedaż detaliczna w marcu według analityków wzrosła r/r o 8,2%, natomiast względem miesiąca wcześniej o 14,3%. W przypadku produkcji przemysłowej oczekuje się wzrostu r/r na poziomie 7,15%, a m/m 11,8%. Odczyty powyżej tych wartości z pewnością wesprą notowania na GPW oraz polskiego złotego.

WIG20 po wczorajszej fenomenalnej sesji, dziś zbliża się już do poziomu 2300 punktów. Być może dobre dane będą katalizatorem do wybicia. Zwłaszcza, że wczoraj GPW musiało sobie radzić z mało sprzyjającym otoczeniu pozostałych europejskich parkietów. Dziś natomiast niemalże wszystkie kluczowe indeksy odbijają od wsparć. DAX30 zatrzymał póki co spadki na poziomie 12 000 punktów, a francuski CAC40 rośnie dziś o ponad 1% również odbijając od ważnego wsparcia.

Widać zatem, że inwestorzy nie odwrócili się od trendu wzrostowego, tylko zgodnie z wcześniejszymi komentarzami, wyprzedaż została wykorzystana do dokonania zakupów. WIG20 natomiast ma dziś szansę wybić z konsolidacji górą, tym samym pokazałby ogromną siłę.

W przypadku faktycznie zamknięcia się dnia powyżej 2300 punktów, kolejnym oporem będzie 2540 pkt. Dopóki jednak popyt nie doprowadzi do wybicia, to pozostanie w zakresie konsolidacji od 2300 do 2180 punktów jest wciąż najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.

Spadki na ropie nie przeszkadzają spółce PKN Orlen we wzrostach, które doprowadzają do coraz to nowych szczytów historycznych, gorzej natomiast wygląda Lotos. Aktualnie kurs musi pokonać poziom 55,50 zł by myśleć o ataku na lokalne szczyty. Krytyczny poziom z punktu widzenia trendu spadkowego to 48 zł.

Duże wahania panują na kursie KGHM, gdzie inwestorzy zdają się nie wiedzieć do końca co zrobić. Aktualnie przedział do 115 do 130 zł stał się okresem konsolidacji. Niewątpliwie wzrostom pomogłaby drożejąca miedź, jednak na razie jedyne co można zaobserwować to odbicie od wsparcia, w dodatku dość słabe.

GBPPLN zmierza w kierunku 5,11 - 5,13. Aktualnie wsparcia znajdują się na poziomie 5,0600 oraz 5,0200. Dopiero zejście poniżej 4,9750 zaneguje scenariusz wzrostowy.

USDPLN by myśleć o wzrostach, potrzebuje wybicia powyżej 4 zł. Wczoraj podjęta została próba podciągnięcia kursu od wsparcia na 3,9450 jednak dziś już brakuje chętnych do kontynuowania tego ruchu. Bazowy scenariusz to utrzymanie trendu spadkowego.

EURPLN wybił z małego trójkąta jaki ukształtował się w ostatnich dwóch tygodniach. Aktualnie opory znajdują się na 4,2700 - 4,2800 oraz wyżej na 4,3200.

CHFPLN trzyma się między 3,9800 a 3,9400 i dopiero wybicie z tej konsolidacji wskaże dalszy kierunek notowań.