Indeksy akcji rozpoczęły tydzień bardzo spokojnie. Inwestorzy zignorowali słabsze od spodziewanych dane na temat zatrudnienia w sektorze pozarolniczym w USA. Uwaga podczas wczorajszej sesji była skupiona na kontraktach na ropę naftową. Te kontynuowały swoje wzrosty. WTI zyskało 1,6% a Brent 1,4%. Giełda w Toronto (S&P/TSX) również odnotowała wczoraj wzrosty ze względu na kombinację silnych danych na temat liczby rozpoczętych budów domów w Kanadzie oraz wzrostów w sektorze energetycznym.

Ropa drożeje ze względu na informacje o ponownym zamknięciu głównej rafinerii w Libii (Sharara). Dodatkowo pojawiły się doniesienia o tym, że Rosja wspiera plany przedłużenia cięć w produkcji ropy naftowej. Wzrosty ceny ropy naftowej wsparły waluty bardzo zależne od ceny czarnego złota, czyli między innymi CAD i NOK.

Wpływ wydarzeń politycznych na rynki był wczorajszego dnia mieszany. RUB nie rósł w wyniku wzrostu ceny ropy naftowej ze względu na niepewność, co do przyszłych wydarzeń w Syrii, a także nadchodzącego spotkania Sekretarza Stanu USA Tillersona w Moskwie. Chiny przetransportowały 150 tysięcy żołnierzy pod granicę z Północną Koreą, a Stany Zjednoczone wysłały tam grupę lotniskowców. Jednak wspomniane ruchy wojsk nie miały większego wpływu na rynki, czego dowodzi utrzymująca się cena złota.

Wczorajszy komentarz Janet Yellen nie zaskoczył niczym. Szefowa FEDu stwierdziła, że stopa bezrobocia na poziomie 4,5% dalej oznacza, że rynek pracy nie jest zapełniony. Uznała, że gospodarka Stanów Zjednoczonych dalej rośnie w umiarkowanym tempie, a inflacja zbliża się do celu inflacyjnego FEDu. Właśnie inflacja będzie jutro w centrum uwagi, ze względu na publikację raportu w Wielkiej Brytanii.