Miniony tydzień przyniósł wyższy niż zakładano wzrost wynagrodzeń, który wyniósł 7,4% r/r. Dynamika wskazuje na zmniejszającą się głębokość rynku pracy. Dzisiejsze dane na temat produkcji przemysłowej wskażą natomiast, jak wysoka jest presja inflacyjna. 

 

Jeżeli potwierdzą się oczekiwania i faktycznie w październiku produkcja przemysłowa r/r wzrosła o 10,4%, a produkcja budowlano-montażowa o 24% r/r, to świadczyć będzie to o bardzo silnej gospodarce i potwierdzi wysokie oczekiwania względem PKB za cały 2017 rok. Dodatkowo również dzisiaj poznamy wyniki sprzedaży detalicznej, która ma wzrosnąć o 8,1% r/r. 

 

Ciekawą informacją będą ceny produkcji, które powinny rosnąć wraz ze wzrostem płac. Konsensus rynkowy zakłada wzrost na poziomie 2,9% r/r, co byłoby zmniejszeniem dynamiki z poziomu 3,1% we wrześniu. Po takich danych z rynku pracy, jakie podane zostały w piątek, trudno oprzeć się wrażeniu, że oczekiwania względem PPI są nieoszacowane. 

 

Na rynku walutowym widać cały czas siłę polskiego złotego. Choć nie powrócił jeszcze do trendu, który zatrzymał się na USDPLN i GBPPLN w sierpniu, a na EURPLN już w maju, to widać, że wzrosty tych par walutowych są wykorzystywane raczej do sprzedaży. Nawet ostatnie umocnienie się franka na rynku międzybankowym, nie przeniosło się na znaczący wzrost CHFPLN. 

 

Zgodnie ze wcześniejszymi komentarzami, dobre dane w mniejszym stopniu przekładają się na GPW, która jest pod presją zachodu. Od dwóch tygodni trwa lekka wyprzedaż w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii. Pomimo tego, w piątek WIG20 był w stanie zamknąć się na plusie, co jednak nie zmienia obrazu indeksu, który znajduje się na wsparciach i ich wybicie spowoduje pogłębienie się spadków. Dopiero wzrost powyżej 2480 punktów pozwoli na ponowna próbę dotarcia do 2560 punktów. Najsilniejszym wsparciem jest natomiast poziom 2300 punktów. 

 

W tym tygodniu kontynuowany jest sezon wyników, a raporty finansowe poda między innymi AssecoPoland, LPP oraz CDR. Po przegranym przetargu na obsługę systemu informatycznego w ZUSie, Asseco traciło w zeszłym tygodniu, wybijając nawet nowe dno. Warto jednak pamiętać, że spółka komunikowała już wcześniej, że nie zamierza walczyć o ten kontrakt do upadłego. Dobre wyniki mogą pomóc w odbudowaniu sytuacji. 

 

LPP dziś lekko rośnie w oczekiwaniu na dane, podobnie jak CDR, który odrabia straty po dynamicznej wyprzedaży w zeszłym tygodniu, która spowodowana była informacjami od byłych pracowników spółki, którzy twierdzili, że nowe produkcje będą miały ogromne opóźnienia. 

 

GBPPLN aktualnie kurs testuje krótkoterminowy poziom oporu na 4,7700, w przypadku jego wybicia w górę, spodziewać się można dotarcia do 4,8000. Najważniejszym poziomem oporu jest 4,9500, a następnie 5,0600. W przypadku powrotu spadków poniżej 4,7000, oczekiwać można spadków do 4,6450.

 

USDPLN spadki zatrzymały się w rejonie 3,5900, natomiast dopiero wybicie ponad 3,7000 przypieczętuje odwrócenie tendencji na wzrostową. Kolejne opory znajdują się na 3,7500 oraz 3,8000. Wsparcia zlokalizowane są na 3,5500. Trwałe wybicie poniżej 3,5300 otworzy drogę do dalszych spadków w kierunku 3,4000 - 3,3800.

 

EURPLN kurs ukształtował konsolidację w przedziale 4,2500 - 4,2200. Wybicie z konsolidacji wskaże dalszy kierunek notowań, natomiast dopiero wzrost powyżej 4,2650 pozwoli na ruchy w kierunku 4,3000. Trwały spadek poniżej 4,2200 pozwoli cenie na pogłębienie przeceny i atak wsparcia na poziomie 4,1600.

 

CHFPLN jest to zdecydowanie najsłabsza para walutowa z polskim złotym. Przebicie poprzedniego dna na 3,6200 pozwoli na dalsze spadki. Docelowo wsparcie na poziomie 3,4900 jest miejscem, do którego cena dąży w aktualnym trendzie spadkowym. Dopiero wzrosty powyżej 3,8000 zanegują bieżącą tendencję.