Indeks S&P500 zanotował wczoraj największy jednodniowy spadek od października zeszłego roku. Powstaje pytanie o to, czy jest to wynik bardziej realistycznego podejścia inwestorów, którzy być może zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że prezydent Trump może nie być w stanie wprowadzić tak szybko lub w ogóle tego, co już zostało wycenione przez rynek.

Wygląda na to, że nawet najbardziej optymistyczni inwestorzy dochodzą do wniosku, że skoro reforma pomocy zdrowotnej zajmuje tak długo czasu (a jest już osiągnięty swego rodzaju konsensus co do zmian) to jakiekolwiek inne zmiany w podatkach, prawie bankowych czy w wydatkach infrastrukturalnych mogą być przesunięte na bliżej nieokreśloną przyszłość.

Wczorajsza gwałtowna wyprzedaż na amerykańskich indeksach wpłynie na dzisiejsze otwarcie w Europie. Prognozuje się spadki na wszystkich indeksach, ze względu na umocnienie się wczorajszego sentymentu do wycofania się z rynku w wyniku nadmiernego ryzyka. Doniesienia o nieudanym wystrzale rakiety w Północnej Korei także nie pomagają.

Spadek rentowności obligacji, w wyniku tak zwanej gołębiej podwyżki stóp procentowych przez FED, nabrał dodatkowej prędkości i spowodował równoczesny spadek cen akcji sektora bankowego, ze względu na spodziewane zmniejszenie różnicy w rentowności krótko i długoterminowych obligacji, a także opóźnień w realizowaniu reformy systemu bankowego.

Spadek rentowności obligacji spowodował spadek również dolara, a dalsze spadki w cenie ropy naftowej przyczyniły się do słabości w sektorze energetycznym.

Cena amerykańskiej ropy naftowej spadła do najniższego poziomu od listopada pomimo słabszego dolara. Minimalizuje to szanse na to, aby kraje OPEC od czerwca dodatkowo zmniejszyły swoją produkcję Wygląda na to, że kraje te doszły do wniosku, że jakiekolwiek dalsze cięcia produkcji mogą spowodować jedynie oddanie części swoich zysków Stanom Zjednoczonym. Taka opinia jest uzasadniana tym, że ostatnie cięcia w produkcji nie zmieniły w żaden sposób wielkości zapasów ropy naftowej na rynku światowym.

Funt zanotował wczoraj całkiem pozytywny dzień, odrabiając straty, które poniósł po ogłoszeniu daty wdrożenia Artykułu 50 w życie. Duży skok w głównym i bazowym poziomie inflacji w Wielkiej Brytanii do poziomów 2,3% i 2% wzmocnił osamotnione zdanie członkini BOE Kristin Forbes, która głosowała za podniesieniem stóp procentowych.

Wzrost inflacji był spowodowany wzrostem w cenach paliwa i żywności. Warto zwrócić uwagę na fakt, że zmiany w cenach paliwa są dosyć elastyczne i często oraz łatwo się zmieniają, a ceny żywności mają dużo mniejszą elastyczność, co oznacza, że zmiana ta może przez dłuższy czas być odczuwalna przez konsumentów

Dodatkowo brytyjska gospodarka dobrze się trzyma, a według ankiety CBI brytyjscy producenci mają najbardziej pozytywne nastawienie od dwóch dekad. Eksport jest na swoim najwyższym poziomie od trzech lat, pojawiają się jednak pewne obawy o zwyżkową presję cenową w wyniku słabszego funta.

Jest aktualnie trudna sytuacja na funcie, ponieważ optymizm związany z rozwojem gospodarczym stoi w opozycji do pesymizmu względem wprowadzenia w życie Artykułu 50. Może to spowodować duże zawirowania na rynku i nieprzewidywalne zachowania ceny podczas publikacji ważnych informacji politycznych czy gospodarczych.

EURUSD - ciągle znajduje opór w okolicach 1,0830/40. Jeżeli euro przebije się przez 1,0850 to możliwe są dalsze wzrosty i przetestowanie 200-dniowej dziennej średniej kroczącej na 1,0945. Korekta musi zatrzymać się powyżej 1,0680 by test poziomu 1,0945 był możliwy.

GBPUSD - pomimo negatywnych trendów funt może przebić się wyżej. Przebicie przez 1,2500 może spowodować dalsze wzrosty i testowanie lutowych maksimów powyżej 1,2700. Poziom wsparcia znajduje się na 1,2380.

EURGBP - ostatni test poziomu 0,8800 spowodował spadki, które mogą dojść do poziomu 0,8580. Dopóki kurs pozostaje tak nisko, poziomem oporu będzie 0,8720/30.

USDJPY - kurs zmierza z powrotem w stronę 111,50, który jest kluczowym poziomem wsparcia. Ruch poniżej tego poziomu otwiera drogę do dalszych spadków w stronę 110,20. By tak się stało, kurs musi pozostać poniżej 113,20.

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 48 punktów do 7 330
DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 87 punktów do 11 875
CAC40 - spodziewany spadek na otwarcie o 29 punktów do 4 973