Główny Urząd Statystyczny poinformował, że wzrost wynagrodzeń w maju wyniósł 5,4% r/r, oczekiwano wzrostu na poziomie 4,85%. Jutro poznamy informacje na temat produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej w Polsce, które mają być lepsze niż miesiąc wcześniej.

Dane te nie wpłynęły jednak pozytywnie na polskiego złotego, który się osłabia. W czwartek pary walutowe związane z polskim złotym przetestowały kluczowe opory. W przypadku wybicia szczytów  z zeszłego tygodnia, można spodziewać się większej przeceny polskiego złotego wynikającej z realizacji zysków w ostatniego półrocza. 

USDPLN musi pokonać poziom 3,8000, aby móc kierować się w stronę 3,8550 oraz dalej do 3,9000. Kluczowe wsparcie na ten moment znajduje się na 3,7000. Dodatkowo przedział miedzy 3,7000 - 3,8000 może stać się okresem konsolidacji w średnim terminie, zwłaszcza, że okres wakacyjny to zwykle czas o mniejszej zmienności. 

Analogicznie na EURPLN, gdzie ograniczeniami konsolidacji są na ten moment poziomy, 4,1650 - 4,2350. Wybicie w górę będzie oznaczało realizację zysków i dążenie do poziomów 4,2680 - 4,2800.

W przypadku franka szwajcarskiego potrzeba wybicia ponad 3,9000, aby cena miała impuls do wzrostów  w kierunku luki cenowej z końca kwietnia. Poziomami oporu są 3,9300 oraz 4 zł. Najważniejsze wsparcie zlokalizowane jest na poziomie 3,8000 - 3,8100.

GBPPLN musi pokonać 4,8550 by przełamać tendencję spadkową. W takim scenariuszu kolejnymi oporami są 4,9000, 4,9450 oraz 5 zł. Spadki poniżej 4,7200 otworzą drogę do ataku na nowe minima.

Rośnie natomiast GPW, gdzie na szczególną uwagę zasługuje sektor energetyczny, spółki Enea oraz Tauron potwierdzają trwający trend wzrostowy. Rośnie także górnictwo, gdzie zarówno JSW jak i KGHM notują dobre sesje. Warto zauważyć, że KGHM odbił po raz drugi od wsparcia na poziomie 108 zł. Do zmiany tendencji ze spadkowej na wzrostową potrzeba przebicia poziomu 115 zł. 

Rośnie także GPW S.A. gdzie wybrano nowego prezesa - Marka Dietla, którego musi jeszcze zatwierdzić Komisja Nadzoru Finansowego. Czas pokaże na ile nowy prezes poradzi sobie z wyzwaniami czekającymi na GPW.