Niemiecki indeks, który często wyprzedza ruchy na GPW, wczoraj zamknął się na najwyższym poziomie od dwóch lat i tym samym jest o krok od historycznego poziomu 12 428 punktów. Motorem napędowym wbrew pozorom mogą być USA oraz ostatni wzrost USD. Około 9% swojego eksportu Niemcy kierują właśnie do USA (jednocześnie jest to największy odbiorca), gdzie wczoraj opublikowano zaskakująco dobre wyniki zaufania konsumentów.

Dolar od wczoraj zyskuje, odrabiając dynamicznie straty z ostatnich tygodni, tym samym pchając euro w dół. Tańsze euro powoduje większą atrakcyjność produktów z Niemiec na rynkach poza Strefą Euro. Ostatecznie powinno się to też dobrze odbić na Polsce, ponieważ nasz eksport z kolei jest aż w ponad 25% kierowany do Niemiec.

Póki co jednak WIG20 jest blisko swojego otwarcia, od kilku dni stojąc w impasie między poziomami 2 300 oraz 2 180 pkt. Całe GPW generalnie wyczekuje na bliżej nieokreślone wydarzenia. Jedynie indeks sWIG80 wspina się na nowe szczyty jednak już przy dużo mniejszym wolumenie niż wcześniejsze wzrosty.

Hamulcem dla rynku wschodzącego jakim jest wciąż Polska, może być rozpoczęcie negocjacji Wielkiej Brytanii z Unią Europejską, czyli wdrożenie Artykułu 50. Pomimo jednak panującej nerwowości na rynku walutowym, polski złoty traci tylko względem dolara. Funt, frank szwajcarski oraz euro wciąż są na poziomach bliskich otwarciu dzisiejszej sesji. Trzeba być jednak ostrożnym, ponieważ ostatnie dni sprowadziły główne pary walutowe z polskim złotym do ważnych poziomów wsparć. Szczególnie GBPPLN będzie wrażliwy na wahania oraz dodatkowo istnieje duże prawdopodobieństwo, że nastąpi odreagowanie ostatnich spadków

Ze spółek w dniu wczorajszym godnym zauważenia jest wzrost Tauronu o ponad 7% i zdecydowane wybicie ostatecznie konsolidacji trwającej ponad rok. Tym samym jest to kolejna spółka z branży energetycznej (po PGE, Energii i Enei), która potwierdziła odwrócenie tendencji spadkowej na wzrostową. Cała branża dość mocno była wyprzedana ze względu na ryzyko polityczne, które jednak tylko w części się zrealizowało. Inwestycje w Polską Grupę Górniczą przynoszą mniejsze straty niż zakładano, dodatkowo plany rozwoje poszczególnych spółek wyglądają bardzo dobrze.

Wszystko zależy od tego, czy Skarb Państwa będzie chciał wyciągać kapitał ze spółek, czy jednak stawiać na rozwój i tym samym stymulację gospodarki. Kolejną spółką wartą obserwacji jest KGHM, który trzyma się w okolicach 120 zł za akcję. Spadek w rejon 115 - 108 zł byłby ciekawą okazją, pod warunkiem, że miedź utrzyma się powyżej 245 USD. Aktualnie wsparciem cały czas jest poziom 257, który ogranicza spadki, jednak cenie wciąż brakuje siły by pokonać górną granicę konsolidacji, czyli 273 USD.