Wczorajszy wieczór był pełen emocji. Inwestorzy bardzo żywo reagowali na rynkach na decyzję o podwyżce stóp procentowych i wyniki wyborów parlamentarnych w Holandii.

Tak jak prognozowano, FOMC podniósł stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych o 0,25%, z 0,75% do 1%. Jedyną osobą głosującą przeciwko podwyżce stóp procentowych był szef FEDu w Minneapolis Kashkari. Oświadczenie FOMC nie przyniosło żadnych zaskoczeń poza tym, że wymieniono poziom 2% jako cel inflacyjny. Podczas konferencji prasowej Janet Yellen stwierdziła, że gospodarka Stanów Zjednoczonych ma się dobrze. Nie stwierdzono żadnych zamiarów zmniejszenia rozmiarów swojego bilansu. Ogólny konsensus wśród członków wskazuje na trzy, może cztery podwyżki stóp procentowych w tym roku. Liczba członków optująca za takim rozwiązaniem zwiększyła się z 11 do 14.

W trakcie ogłaszania wiadomości nastąpiła wyprzedaż na dolarze, która posłała w górę amerykańskie indeksy, złoto i inne ważne waluty. Ogólnie patrząc, oświadczenie FEDu jest jastrzębie, ale wyprzedaż na dolarze może sugerować, że inwestorzy, którzy oczekiwali ogłoszenia czterech podwyżek stóp procentowych byli rozczarowani i zabrali swój kapitał z rynku.

Nawet przed ogłoszeniem  decyzji CAD i MXN rosły. WTI był drugi dzień z rzędu na plusie ze względu na zaskakująco słaby wynik zapasach DOE, który wpłynął pozytywnie na waluty bardzo czułe na zmiany w cenie ropy naftowej. Dwaj amerykańscy partnerzy NAFTA otrzymali dodatkowe wzmocnienie po słowach doradcy Trumpa Petera Navarro, który oświadczył, że chce, by te trzy kraje połączyły siły i stały się wielkim międzynarodowym graczem na rynku ropy naftowej. Takie sugestie są szczególnie interesujące przed dzisiejszym ogłoszeniem wstępnego budżetu i jutrzejszym spotkaniem Trumpa z Merkel.

Euro rośnie w wyniku wstępnych sondażowych wyników wyborów w Holandii. Przed wyborami sondaże wskazywały na bliskie wyniki Partii Liberałów i Partii Wolności, z każdą z nich zdobywającą 20-25 miejsc w parlamencie. Sondaże powyborcze pokazują wygraną Partii Liberałów z 31 miejscami w parlamencie. Natomiast Partia Wolności zdobyła 19 miejsc i zamiast samodzielnie być drugą największą partią w parlamencie będzie na drugim miejscu z dwiema innymi partiami.

Taki wynik może oznaczać odwrócenie się od panującego obecnie eurosceptyzmu w Europie. Wygrana proeuropejskiej partii w jednym z najważniejszych krajów strefy euro, sugeruje oddalenie wizji kryzysu w UE, chociaż trzeba pamiętać, że jeszcze kilka ważnych wyborów odbędzie się w przyszłym roku.

W nocy zostały opublikowane dane ze strefy azjatyckiej. Jeszcze przed północą podano, że wzrost PKB Nowej Zelandii względem kwartału wcześniej wzrósł o 0,4% i był gorszy od oczekiwań na poziomie 0,8%.

Rynek pracy w Australii również zawiódł inwestorów, ponieważ liczba zatrudnionych osób skurczyła się o 6 400 osób, a oczekiwano przyrostu na poziomie 16 300, co jest ogromnym negatywnym zaskoczeniem. Stopa bezrobocia wynosi 5,9%, względem oczekiwanej wartości na poziomie 5,7%. Dane te jednak nie spowodowały nic poza drobną korektą względem wzrostu AUDUSD po wczorajszym FOMC.

Bank Japonii kontynuuje swoją politykę pieniężną pozostawiając stopy procentowe na niezmienionym poziomie (-0,1%) oraz zapowiadając skup aktywów tak długo, dopóki inflacja nie osiągnie poziomu 2%.

W najbliższym czasie odbędzie się kilka ważnych wydarzeń między innymi zebrania BOE i Narodowego Banku Szwajcarii. Dodatkowo prezydent Trump ma przedstawić swoją propozycję wstępnego budżetu ze zwiększeniem w wydatkach na wojsko i inne wydatki kosztem cięć w innych częściach budżetu. Możliwe są ruchy w określonych akcjach i sektorach gospodarki, gdy inwestorzy wskażą wygrane i przegrane części gospodarki.