Wpływ Trumpa kontra prawdopodobieństwo Clinton


Nadchodzące wybory będą już po raz kolejny najważniejszym czynnikiem, jaki wpływa na notowania akcji. Tak naprawdę pozostanie nim jeszcze przez kilka dni, także po ostatecznym głosowaniu.

Sytuacja wygląda tak, że wygrana Clinton wciąż jest najbardziej prawdopodobna, biorąc pod uwagę większość przeprowadzonych ankiet. Z drugiej strony, rynki zareagują w znacznie bardziej drastyczny sposób, jeśli to Trump odniesie zwycięstwo. Biorąc pod uwagę, że ceny akcji, szczególnie w USA, wciąż znajdują się bardzo wysoko, istnieje duże niebezpieczeństwo silnej wyprzedaży, jeśli w wyborach uda się zwyciężyć kandydatowi Republikanów.

Inwestorzy szukają właśnie balansu między, z jednej strony, dużym prawdopodobieństwem wygranej Clinton, a z drugiej, szansą na silną wyprzedaż w przypadku wygranej Trumpa. Im bardziej zbliżamy się do wyborów, tym mocniej widać tą dwu-rodzajową zmienność.

W środowisku podwyższonej zmienności, którą wywołują informacje ze Stanów Zjednoczonych oazą stabilności pozostają Chiny. Wczorajszy wzrost serwisowego PMI był bardzo uspokajający, bo wskazuje na poprawę zachodzącej ekspansji w sektorze, który obecnie odpowiada za około 50% całej gospodarki.

Stabilność w Chinach odzwierciedlona była także we wczorajszych danych o australijskim handlu zagranicznym. Dodatkowo, wczorajszy wzrost cen miedzi to zarówno dobra informacja o chińskiej gospodarce, jak i potencjalne wsparcie dla akcji spółek wydobywczych.

 

Share: