Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

Wojna na wyniszczenie w końcówce miesiąca? UK z problemami po Brexicie.

Premier Boris Johnson określił zakłócenia w handlu wywołane Brexitem jako „dopiero początek problemów”. Począwszy od brytyjskich rybaków, a skończywszy na specjalistach finansowych City of London, wielu oczekuje raczej, że rząd podejmie działania mające na celu złagodzenie skutków opuszczenia wspólnoty. Uderzenie pandemii COVID-19 może pomóc ukryć na chwilę szkodliwy wpływ Brexitu na gospodarkę w pierwszej połowie roku. Przez pandemię trudno jednak wyobrazić sobie, w jaki sposób rząd będzie w stanie złagodzić konsekwencje wynikające z rozwodu, a perspektywy dla UK w oczach analityków nie malują się w różowych barwach. Gita Gopinath, główna ekonomistka Międzynarodowego Funduszu Walutowego, powiedziała, że Brexit skurczy brytyjską gospodarkę o około 1% w tym kwartale. Jest to jedyna gospodarka, której wyniki w 2020 roku zostały obniżone przez MFW, który szacuje, że produkt krajowy brutto kraju spadnie w ubiegłym roku o 10%. Urząd Odpowiedzialności Budżetowej, oficjalny organ nadzoru fiskalnego, przewidywał w listopadzie, że Brexit skurczy brytyjską gospodarkę o 4% w dłuższej perspektywie z powodu umowy o wolnym handlu, którą obie strony podpisały tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Wolumeny przewozu towarów między Wielką Brytanią a resztą Europy spadły o 38% w trzecim tygodniu stycznia w porównaniu z rokiem ubiegłym. Oczywiście wpływ na te zawirowania ma również związek z ogólną sytuacją epidemiczną. Niemniej formalności, wyższe koszty i opóźnienia w stosowaniu przepisów poważnie wpływają na ruch towarowy na trasach między Wielką Brytanią a Unią Europejską i mają jeszcze poważniejszy wpływ na handel między Wielką Brytanią a Irlandią Północną która pozostaje na jednolitym rynku.
Londyńskie City, centrum usług finansowych, już odczuwa pierwsze skutki Brexitu i jeśli tak dalej pójdzie, konkurencja ze Starego Kontynentu może przejąć sporą część biznesu. Londyńska giełda radzi sobie bardzo słabo w porównaniu z głównymi parkietami Europy, a wiele brytyjskich firm  technologicznych rozważa przeprowadzkę do Nowego Jorku. 
W ostatnim dniu miesiąca zwracamy uwagę na wstępne dane o wzroście gospodarczym za czwarty kwartał we Francji, Hiszpanii, a przede wszystkim w Niemczech. Będą one ważne w aspekcie pierwszego kwartału bieżącego roku, po tym jak poszczególne gospodarki europejskie wprowadzają coraz to nowe ograniczenie i przedłużają już istniejące. Jednak patrząc na to, co dzieje się w ostatnich dniach na globalnych giełdach, dane te mogą nie mieć żadnego znaczenia. 
Gracze na globalnych giełdach nie mogą narzekać na nudę. Takiej huśtawki nastrojów nie widzieliśmy bardzo dawno, a sentyment zmienia się z dnia na dzień, przy stale rosnącej zmienności. Pytanie tylko czy to sentyment, czy początek wojny na wyniszczenie, której konsekwencją będzie albo rajd na nowe szczyty albo sporych rozmiarów korekta trendu rozpoczętego w marcu. Rollercoaster – to chyba najtrafniejsze określenie na to, co dzieje się w ostatnich dniach na globalnych parkietach. Taka huśtawka jaką obserwujemy połączona ze wzrostem zmienności przypomina czasy ostatniego kryzysu finansowego, kiedy to napływ nowicjuszy zarażonych wizją niebotycznych zysków wpędził ich w pułapkę, po której euforia skończyła się lizaniem ran. Czy tak będzie i tym razem?    
Spójrzmy na wczorajszy wzrostowy dzień, po sporym spadku w środę na Wall Street. Chociaż wszystkie indeksy zakończyły dzień zyskami, to już z przebiegu sesji trudno zauważyć optymizm. Po wysokim otwarciu i wzrostach w pierwszej połowie sesji, druga część notowań przebiegała w realizacji zysków, a na niskich interwałach można zauważyć formację spodka, która może nie wróżyć najlepiej przed ostatnim dniem miesiąca. Wszystkie główne benchmarki zakończyły handel albo w okolicach otwarcia, albo poniżej tego poziomu. Od nocy kontrakty na jankeskie indeksy tracą, a o świcie ich przecena sięga nieco ponad 1%.
Wczorajsze odbicie się Wall Street, po największej stracie od prawie trzech miesięcy, nie ucieszyło azjatyckich graczy, kiedy kontrakty na jankeskie benchmarki sporo tracą, gdy Japonia poinformowała, że grudniowa produkcja fabryczna ponownie osłabiła się. Indeks tokijskiej giełdy spada o 1,89%, australijski S&P/ASX 200 stracił 0,64%, a południowokoreański KOSPI jest pod kreską 3,03%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,74%), Szanghaj (-0,89%), Singapur (-0,55%), Nowa Zelandia (0,31%), Indonezja (-2,49%). Indyjski Sensex traci 0,07%. Indeks Asia Dow skupiający największe firmy regionu jest pod kreską 1,18%.
Wczorajsza sesja na warszawskim parkiecie, choć zakończona silnymi wzrostami przy stu punktowej zmienności, nie wpłynęła na układ sił w starciu optymistów ze sceptykami, a scenariusz pogłębienia korekty nie stracił na aktualności. Przed ostatnią sesją miesiąca na miesięcznym wykresie kontraktów na WIG 20, świeczka szpulka z długim dolnym i górnym cieniem świadczy o równowadze popytu i podaży. Wczorajsze wzrosty były reakcją na środowe tąpnięcie. Wzrosty w Europie  napędzały rodzime byki, jednak wczorajszy dzień wyznaczył nowe niższe minimum. Z technicznego punktu widzenia spadkom sprzyjała uformowana na wykresie dziennym kontraktów na WIG 20 formacja głowy z ramionami i jeśli ma się ona zmaterializować, to przed nami pogłębienie korekty ostatnich wzrostów. Kolejnym sygnałem do pogłębienia korekty jest przebita od góry strefa 2000 – 2060 punktów. Strefa ta od 2009 roku jest miejscem, gdzie spotyka się podaż z popytem. Na chwilę obecną wygląda na to, że w krótkim terminie stała się ona oporem, co może spowodować spadek w stronę 1900 – 1850 punktów. Handlowi na GPW towarzyszył trzykrotny skok obrotów, który na szerokim rynku wyniósł 3,2 mld złotych. Z tego na blue chipy przypadło 2,94 miliarda złotych. Indeks WIG zyskał 2,38 proc. Nieco większy zysk zaliczył WIG 20. Handel nad Wisła był dokładną kopią tego, co działo się we Frankfurcie, czy Paryżu. Niskie otwarcie, w połowie sesji byki wychodzą powyżej zera i już do końca notowań indeks wspina się na coraz to wyższe poziomy. Tak dynamiczny wzrost, przy olbrzymich jak na GPW obrotach, musiał zasiać ziarno niepewności. Zamknięcie nastąpiło w bezpośredniej bliskości dziennego zakresu wahań, na poziomie 1987,83 pkt. Oznacza to wzrost wartości indeksu o 3,04%. WIG20 fut zyskał 2,74%, a WIG20usd dodał do dorobku 3,44%. W zieleni zakończyły dzień druga i trzecia liga. mWIG 40 zyskał 0,84%, sWIG 80 wzrósł o 0,2%. W gronie blue chipów tylko Orange (-1,74%), Dino (1,71%) i Asseco (-0,74%) przyniosło posiadaczom ich akcji stratę. Pozostałe 17 spółek zyskało. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły CD Projekt, KGHM i JSW. Walory te podrożały odpowiednio o 15,58%, 5,83% i 4,08%. 
WIG 20 fut otworzył się luką spadkową. W początkowej fazie handlu indeks traci 1,66%.
Zła passa złotego trwa. 
GBPPLN – Para atakuje 5,14. Wsparcie jest na poziomie 4,79.  
EURPLN – para jest powyżej 4,50.
USDPLN – para powyżej wsparć na 3,64 i 3,59. Do 3,80 brakuje niespełna 6 groszy.
CHFPLN – para wychodzi powyżej oporu na 4,18.
PLNJPY – opór usytuowany nieco powyżej 28 skutecznie powstrzymuje marsz na północ. Umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja bieżącego roku na 26,20 i 25,20.

 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.