Piątkowe wystąpienie szefa Fed Jerome Powella podczas sympozjum w Jackson Hole było bardzo stonowane i w niczym nie odbiegało od wypowiedzi jego poprzedników, zatem nie było większej reakcji na rynkach. Chwilę po tym uczestnicy rynków nerwowo zareagowali na tweet Donalda Trumpa, który zapowiedział, że wieczorem ogłosi decyzję na cła odwetowe nałożone przez Chiny na amerykańskie towary o wartości 75 mld USD. Wcześniej amerykański prezydent zaatakował Fed i osobiście Powella za brak działań Rezerwy Federalnej. Ten brak działań to oczekiwane przez Trumpa szybkie cieńcie stóp procentowych. Prezydent na tweeterze zakomunikował światu, że począwszy od 1 października chińskie towary o wartości 250 mld USD, objęte stawką 25 procent, będą opodatkowane stawką 30 procent. Dodatkowo pozostałe o wartości 300 mld USD, które od 1 września miały zostać obłożone 10-proc. cłem, będą opodatkowane stawką 15 proc. Z kolei biuro przedstawiciela handlowego USA oświadczyło w piątek, że zanim Waszyngton podniesie cło na import chiński o wartości 250 mld USD do 30 proc., zorganizuje konsultacje publiczne.  Na szczycie G7 prezydent dodał, że bardzo żałuje iż nie podniósł ceł jeszcze bardziej, dodając "obecnie całkiem dobrze dogadujemy się z Chinami".


Niemal pewnym jest, że najbliższe dni upłyną pod znakiem napięć wywołanych wojną handlową, tym bardziej, że rozpoczęty tydzień nie będzie obfitował w publikację ważnych danych makroekonomicznych. Dzisiaj poznamy zamówienia na dobra trwałe z USA. W środę raport EIA o tygodniowej zmianie zapasów ropy, benzyny i destylatów, a w czwartek rewizja amerykańskiego PKB za II kwartał. 


Po tym jak władze Chin podjęły decyzję o podniesieniu ceł na towary importowane z USA o wartości 75 mld USD,  piątkowa sesja w USA przebiegała w atmosferze wyprzedaży począwszy od otwarcia notowań. W efekcie DJIA, S&P500 i Nasdaq zakończyły dzień w pokaźnymi stratami odpowiednio 2,37%, 2,59% i 3%. Podobnie jak główne indeksy, zachował się indeks małych spółek. Russell2000 oddał 3,09%. Obrót na Wall Street wyniósł 4,065 mld USD. 


Giełdy w Azji rozpoczynają tydzień od pokaźnych spadków na otwarciach i co ciekawego cały czas notowania są stabilne na tym poziomach. Nikkei stracił 2,17%. Na pozostałych giełdach: Hongkong (-2,93%), Szanghaj (-1,31%). Singapur (-1,60%). Indeks szerokiego rynku Asia Dow pod kreską 1,85%. 


Sesja kończąca tydzień na GPW zakończyła się zniżką WIG20 o 0,21%. Była to niewielka strata w porównaniu z głównymi parkietami Europy, gdyż gracze znad Wisły nie zdążyli zareagować na decyzje Trumpa o podwyższeniu ceł na chińskie towary. Sesja zapowiadała się dość pozytywnie dla byków, gdzie na początku notowań WIG20 zyskiwał 0,34%. Wartość indeksu podlegała dużej zmienności jednak nie przełożyła się na wybicie z konsolidacji. Indeks blue chipów zamknął się w środkowej strefie wahań na poziomie 2103,68. Jest to względny poziom równowagi utrzymywany przez ostatnie kilka dni.  Całemu ruchowi na GPW towarzyszył obrót 612 mln złotych. W gronie blue chipów 8 spółek zakończyło handel zyskiem, a 12 spadkiem. Najlepiej wypadły PGE, KGHM i Lotos ze stopami zwrotu odpowiednio 1,60%, 1,15% i 0,73%. Powodów do zadowolenia nie mieli posiadacze akcji Play (-3,61%), Cyfrowy Polsat (-2,18%) i Dino (-1,67%). Po otwarciu luką spadkową WIG20fut pozostaje w okolicach otwarcia tracąc 0,71%. Zyskują tylko trzy spółki. Najgorzej po pierwszych godzinach handlu sprawuje się JSW spadając o 5,94%.


Na rynku PLN rysuje się słabość rodzimej waluty, co dużej mierze jest efektem odpływu kapitału od ryzykownych aktywów. 


GBPPLN – Para spadła  na kolejne niższe poziomy zatrzymując się w okolicach  4,65. Krótkoterminowy opór na 4,72 został pokonany i para dotarła do 4,82 po rozmowach Merkel-Johnson. 


EURPLN – para skutecznie obroniła się przed spadkami w okolicach 4,24-4,25. Do głosu doszli kupujący dźwigając chwilowo kurs powyżej 4,38.


USDPLN – siłę dolara widać również w stosunku do rodzimej waluty. Kurs osiągnął poziom nie widziany od ponad dwóch lat. Po realizacji formacji oRGR korektę zatrzymał poziom  3,85, a para zdobyła nowy szczyt na 3,94.


CHFPLN – kurs pokonał poziom czterech złotych osiągając 4,04 i wokół tej ceny kurs pozostaje stabilny.


PLNJPY – siła jena jako bezpiecznej przystani widoczna była przy ataku na wsparcie na poziomie 28,00. Sprzedający bez trudu je pokonali schodząc poniżej wsparcia do 26,80.

 

Poprzedni artykuł >