Ponad dwumiesięczna korekta na naszym głównym indeksie dobiegła końca 25-go kwietnia. Wybicie ponad 2300 punktów pozwoliło na potwierdzenie trwającego trendu. Wciąż jednak poziom 2180 punktów jest kluczowy dla zachowania trendu. Poziom docelowy na ten moment dla wzrostów to 2540 punktów. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że po osiągnięciu tego pułapu, indeks WIG20 zatrzyma się w szerokiej konsolidacji między poziomami 2540 a 2300 punktów.

Wraz ze wzrostem wartości polskich spółek drożeje polski złoty. Po pozytywnej pierwszej turze wyborów we Francji PLN zyskał względem wszystkich głównych walut. USDPLN aktualnie znajduje się na ważnym wsparciu - 3,8500. Po jego pokonaniu otworzy się droga na 3,7940 oraz niżej do 3,7000. Dopiero przebicie tego wsparcia nastąpi potwierdzenie trendu spadkowego z punktu widzenia wykresu tygodniowego. Należy zatem spodziewać się wzmożonej zmienności w jego rejonie. Jeżeli miałyby wrócić wzrosty, to konieczne jest pokonanie oporu na poziomie 3,8900.

EURPLN znajduje się poniżej 4,2300 czyli poniżej dolnego ograniczenia szerokiej konsolidacji z wykresu tygodniowego. Oznacza to większe prawdopodobieństwo spadków z celami na 4,1500 oraz 4,1000. By zmienić trend na wzrosty, potrzeba przebicia ponad 4,2830.

O powrót wzrostów walczy GBPPLN, który zatrzymał się nieco powyżej 4,9350 - 4,9400. Jest to dolne ograniczenie konsolidacji jaka aktualnie panuje na wykresie tej pary walutowej. Górne ograniczenie znajduje się na poziomie 5,11 - 5,13. Wybicie w jedną lub w drugą stronę wskaże kierunek długoterminowy. Na ten moment najbardziej prawdopodobne jest odbicie do 5,0200 i wyżej w kierunku górnego ograniczenia konsolidacji.

CHFPLN znalazł się poniżej bardzo ważnego wsparcia na poziomie 3,8920. Powrót powyżej 3,9080 oznaczać będzie, że to wybicie było fałsze i zabrakło chętnych do sprzedaży franka szwajcarskiego. W przypadku jednak kontynuacji spadków, kolejnym poziomem wsparcia jest 3.8430, później 3,8000. Po przebiciu tego ostatniego poziomu otwiera się droga aż do 3,6800.

Kluczowe jednak dla dalszego zachowania się polskiego złotego oraz wszystkich innych ryzykownych aktywów są wybory we Francji w ten weekend. Aktualnie rynek zdyskontował wygraną Macrona. W przypadku jednak braku rozstrzygnięcia lub wygranej prawicowej kandydatki - Le Pen, można spodziewać się ogromnych zmian na rynku. Dzień jutrzejszy z pewnością będzie w sobie zawierał pozycjonowanie się większych inwestorów przed weekendem.

Jutro podawane będą dane na temat rynku pracy w USA. Popularne payrollsy nie powinny jednak wzbudzać takich emocji jak zwykle, ponieważ FED z dużo większym zainteresowaniem patrzy aktualnie na inflację oraz płace. Trudno oczekiwać dużej liczby nowych miejsc pracy, gdy stopa bezrobocia jest na poniżej 5%. Natomiast wzrost stawki godzinowej może spowodować dużo większe zawirowania na rynku.

Spadki na rynku ropy w żaden sposób nie wpłynęły na wycenę największych polskich spółek związanych z rynkiem paliwowym. Zarówno Lotos jak i PKN Orlen szybują w górę. Lotos sięgnął po nowe historyczne szczyty i dziś próbuje wspiąć się jeszcze wyżej utrzymując się powyżej 60 zł za akcję.

KGHM czeka ewidentnie na lepsze czasy na rynku miedzi. Konsolidacja między 115 a 130 zł trwa w najlepsze. Nie jest to jednak zły prognostyk na przyszłość, ponieważ miedź w tym samym czasie atakuje swoje kluczowe wsparcia w przedziale 244 - 250 USD. Rodzi to szansę na większe odbicie w najbliższych dniach na czym z pewnością zyskałby KGHM.