market relief

Silna realizacja zysków, która wczoraj miała miejsce na spółkach z sektora energetycznego była głównym powodem spadków także WIG20. Dziś jednak odbicie w sektorze nie pomaga indeksowi wzbić się ponad wczorajsze zamknięcie. Wciąż nie pomagają nastroje na świecie i utrzymująca się niepewność związana z napięciem między Koreą Północną a USA.

Warto jednak zauważyć, że spadki nie są pogłębiane. Inwestorzy czekają na dalsze informacje w tym zakresie, a w międzyczasie kształtuje się płaska korekta na wszystkich związanych ze strategią risk-off instrumentach. Złoto oraz srebro zatrzymało się w konsolidacji, podobnie DAX30 oraz SP500. Warto pamiętać o ryzyku wystąpienia znacznych luk cenowych po weekendzie w przypadku eskalacji zaistniałego konfliktu.

To ryzyko może popchać inwestorów do dalszego wycofywania się z ryzykowanych aktywów przed zakończeniem handlu w piątek. Wyprzedaże spowodowane przez zawirowania geopolityczne mogą być ostatecznie wykorzystane do zakupów, w przypadku gdy problem zostanie szybko złagodzony.

Na razie jednak na to się nie zanosi. Korea Północna jest bardzo konsekwentna w swoich poczynaniach i  systematycznie zwiększa swoje możliwości rakietowe stale testując nowe pociski. Sankcje gospodarcze nałożone na ten kraj wydają się jedynie pobudzać Koreę Płn. do działania. Jeżeli ostateczny cel Korei Płn. to konflikt zbrojny, to prawdpodpobnie do niego dojdzie, jednak nie wydaje się, aby to było rozsądne działanie.

Kraj, w którym brakuje złóż naturalnych czy też terenów rolnych będzie się prawdopodobnie starał wykorzystać posiadane możliwości do lepszego traktowania przy stole negocjacyjnym Trudno jednak też być zupełnie ufnym, że Kim Dzong Un myśli w sposób racjonalny. 

 

Pod wpływem awersji do ryzyka traci polski złoty, choć nie można zapominać także o politycznych zawirowaniach w Polsce. Coraz bardziej widoczny jest konflikt między Prezydentem a Rządem. Pojawiają się także kontrowersyjne pomysły szefa Ministerstwa Obrony Narodowej w sprawie nadzoru kluczowych dla obronności państwa przedsiębiorstw. Dziś poznamy jeszcze finalne odczyty CPI za lipiec o godz. 14:00 dla Polski, a pół godziny później te same dane dla USA. Publikacja inflacji ze Stanów Zjednoczonych może przynieść duże zawirowanie na dolarze, głównie ze względu na wczorajsze słabsze odczyty PPI, które zatrzymały odbicie wzrostowe na USD.

CHFPLN dotarł do oporu na poziomie 3,8000 i reakcje na ten poziom wskaże dalszą drogę dla tej pary walutowej. W przypadku dalszych wzrostów, następną barierą jest poziom 3,8550. Gdyby jednak powróciły spadki, to wciąż wsparciem jest 3,7000 - 3,6800.

USDPLN pomału kroczy na północ, najbliższy opór zlokalizowany jest na 3,6600, dopiero po jego przebiciu można liczyć na test 3,7000. Wsparcie zlokalizowane jest na 3,6500 - 3,7000.

EURPLN kontynuuje ruch wzrostowy, wybicie ponad  4,2750 - 4,2820, stawia za kolejny cel 4,3200. Jest to jedyna para walutowa z omawianych z polskim złotym, która nie trwa już w trendzie spadkowym, ponieważ już w czerwcu nastąpiło wybicie poziomu 4,2400 w górę.

GBPPLN wciąż znajduje się poniżej 4,7400, dopiero pokonanie tego poziomu pozwoli na wzrosty w kierunku 4,8000. Wybicie natomiast wsparcia na poziomie 4,6800 powinno przynieść dynamiczny ruch do 4,6500 i niżej.