market relief

Wczorajsze dane na temat inflacji bazowej w Polsce za maj okazały się nieco gorsze od oczekiwań. Inflacja bez cen żywności i energii wyniosła 0,8% w skali r/r, a oczekiwania były na poziomie 1%. W tym tygodniu dla Polski nie ma już zaplanowanych żadnych danych, dodatkowo jutro jest dzień bez sesji.

 

Biorąc pod uwagę, że dziś o 20:00 decyzję w sprawie stóp procentowych poda FOMC, jutro Bank Anglii oraz Szwajcarski Bank Narodowy, a w piątek rano Bank Japonii, to inwestorzy w Polsce mogą obudzić się w piątek w totalnie innej rzeczywistości rynkowej. Jest to mało prawdopodobne, jednak z pewnością powoduje to lekki spadek na GPW. Dziś WIG20 traci niecałe 0,3%. Podobnie na polskim złotym, który od rana lekko się osłabia.

 

Mało prawdopodobne, aby dokonane zostały zaskakujące zmiany w polityce wyżej wymienionych banków centralnych, jednak z pewnością można oczekiwać deklaracji względem kolejnych decyzji w niedalekiej przyszłości. Uwagę zdecydowane przykuwa FOMC oraz BoA. 

 

W USA oczekuje się w tym roku łącznie z dzisiejszą trzech podwyżek, gdyby podano odmienne stanowisko na dzisiejszym posiedzenie, mogłoby to spowodować umocnienie lub osłabienie dolara i jednocześnie wahania na giełdzie w USA. Miałoby to wpływ również na EURUSD i dzięki temu na USDPLN oraz EURPLN. W przypadku gdyby FOMC podwyższył dzisiaj stopę procentową, ale nie zmienił żadnych dalszych projekcji, to prawdopodobnie nie będzie miała ta decyzja większego wpływu na rynek. 

 

W przypadku Banku Anglii, oczekiwania względem decyzji lub konkretnych informacji co do dalszych krokó w są dość spore. Wprawdzie dzisiejsze informacje na temat wzrostu zarobków rozczarowały, ponieważ wyniosły 2,1% względem oczekiwanych 2,4%, to jednak patrząc na dane z wczoraj, kiedy CPI podskoczyło do 2,9%, a bazowe CPI do 2,6% trudno nie oczekiwać działań antyinflacyjnych. 

 

Co więcej, na początku tygodnia Bank Kanady poinformował, że rozważa podwyżkę stóp procentowych, co sygnalizuje, że na świecie może rozpocząć się trend w stronę normalizacji polityki pieniężnej. Bank Anglii, podobnie jak Bank Kanady, nie wprowadzał dodatkowych narzędzi luzujących, dlatego może bez problemu rozpocząć podwyżkę stóp procentowych lub zapowiedzieć takie działanie. 

 

Bez wątpienia taki krok umocniłby funta, także względem polskiego złotego. Po danych na temat inflacji GBPPLN odbił od 4,2760, jednak nie zmienia to ogólnego wyglądu tej pary walutowej. Wciąż trwa trend spadkowy, a aktualnie punktem kluczowym jest 4,8530. Dopóki kurs znajduje się poniżej tej bariery można oczekiwać dalszych spadków. W przypadku wybicia w górę, kolejnymi oporami są 4,9300 oraz 4,9700. 

 

USDPLN znajduje się w konsolidacji między 3,7600, a 3,7000. W średnim terminie przedział 3,7000 - 3,8000 może stanowić szerszy okres konsolidacji. Gdyby jednak nastąpiło wybicie dołem przez poziom 3,7000, to otwiera się droga do 3,5500 z przystankiem po drodze na 3,6500. Odwrócenie trendu spadkowego będzie miało miejsce po przebiciu poziomu 3,8000 w górę.

 

Aktualnie kluczowym poziomem z punktu widzenia trendu spadkowego na EURPLN jest 4 2400. W przypadku przebicia 4,1550, otwiera się droga do poziomu 4,1000. Jest to poziom wielokrotnie testowany na przestrzeni ostatnich lat. 

 

Dopóki cena CHFPLN jest poniżej 3,9000, można oczekiwać kontynuacji trendu spadkowego. Aktualnie kurs odbił się w górę od 3,8420, cena może zatem dążyć do wskazanego wcześniej oporu, a po jego przebiciu do poziomu 3,9600, by zamknąć lukę cenową z końca kwietnia.