Zależność popytu na polskiej giełdzie od sentymentu panującego na rynku zachodnim jest oczywista. WIG20 broni się przed spadkami jak tylko może, niestety niemiecka giełda nie pomaga. Choć istnieje spora szansa, że w bieżącym tygodniu wrócą wzrosty. 

 

Zarówno największy polski indeks, jak i niemiecki znalazły się w rejonie 100 okresowej, dziennej średniej kroczącej. Jeżeli trend wzrostowy ma być utrzymany, to średnia ta nie powinna być przebita. Naruszenie jej zarówno przed DAX30 jak i WIG20 może oznaczać nadejście większej korekty. Wydaje się jednak, że klimat sprzyja dalszym wzrostom. Wyprzedaż jena i spadek wartości metali szlachetnych pokazuje sentyment nastawiony na ryzyko.

 

Dobry odczyt NFP w piątek pomaga też utrzymać wysokie poziomy na giełdzie w USA. Brak drastycznego wzrostu inflacji na świecie napawa spokojem inwestorów. FED utrzymuje, że podwyższanie stóp procentowych będzie spokojne, EBC oraz Bank Anglii sygnalizują dopiero normalizację polityki pieniężnej. Zwłaszcza w przypadku BoA jest ważne, by śledzić wypowiedzi jego członków. Funt na ten moment nie wycenia jeszcze dość wysoko ewentualnej podwyżki stóp procentowych. Najbliżej takiej decyzji jest natomiast Bank Kanady, który ma posiedzenie w tym tygodniu. 

 

Reasumując, nie ma podstaw z punktu widzenia polityki pieniężnej banków centralnych do zakończenia trwającej hossy. Na GPW świetnie radzi sobie dziś sektor energetyczny i paliwowy. Słabiej zachowuje się JSW oraz KGHM. W przypadku tego ostatniego wyjątkowo źle wygląda sytuacja z punktu widzenia ostatnich tygodni. Cena miedzi zaatakowała poziom 270 USD, jednak KGHM w tym czasie nie był w stanie pokonać oporów. Teraz ponownie atakuje wsparcia w okolicach 108 zł. W przypadku spadku poniżej 105 zł można oczekiwać dotarcia do strefy na 98 - 100 zł. 

 

Polski złoty trzyma się w konsolidacji. USDPLN w piątek przetestował po raz kolejny 3,7000, jednak utrzymał się ponad, co sugeruje powrót w okolice 3,8000. EURPLN trzyma się bardzo wysoko, tuż pod poziomem oporu na 4,2400. Jednak aktualnie na EURUSD można zaobserwować wyczerpanie trendu wzrostowego blisko ważnych oporów. Piątkowe payrollsy dały jedynie atak na poziom 1,1445, jednak nieskuteczny. Wybicie dołem poziomu 1,1320 otworzy drogę do głębszych spadków w rejon 1,1200. Taki scenariusz spowodowałby generalnie osłabienie polskiego złotego, przy jednoczesnym zachowaniu poziomu 4,2400 na EURPLN. 

 

CHFPLN utrzymuje się ponad 4,8420, w przypadku spadku poniżej tego poziomu zostanie zaatakowane dolne ograniczenie konsolidacji na poziomie 3,8000. Opór jest aktualnie na poziomie 3,9000. 

 

GBPPLN wciąż waha się między 4,7700 a 4,8500. Wybicie górnego ograniczenia konsolidacji pozwoli na wzrosty w kierunku 4,9500 i wyżej.